Uzależnienie od gier komputerowych — kiedy granie wymaga leczenia?

Uzależnienie od gier komputerowych nie polega na tym, że ktoś lubi grać. Samo granie nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy gra zaczyna rządzić snem, szkołą, pracą, relacjami, obowiązkami i emocjami.

W skrócie: uzależnienie od gier komputerowych może wymagać leczenia, gdy osoba traci kontrolę nad graniem, coraz bardziej podporządkowuje mu życie i gra dalej mimo szkód. Leczenie nie polega tylko na zabraniu komputera. Ważne jest sprawdzenie, co gra daje tej osobie: ucieczkę od napięcia, samotności, lęku, nudy, porażki albo trudnych emocji. Pomoc może obejmować terapię indywidualną, pracę z rodziną, zmianę rytmu dnia i leczenie współwystępujących trudności, np. depresji, lęku czy ADHD.

Kiedy granie staje się uzależnieniem od gier komputerowych?

Nie każda osoba, która dużo gra, jest uzależniona.

To ważne.

Są osoby, które grają regularnie, ale nadal śpią, uczą się, pracują, spotykają z ludźmi i potrafią przerwać grę, kiedy trzeba. Problem zaczyna się wtedy, gdy granie staje się ważniejsze niż reszta życia.

Najpierw może wyglądać niewinnie.

  • „Jeszcze jedna runda”
  • „Zaraz kończę”
  • „Tylko zrobię misję”
  • „Nie mogę teraz wyjść, bo mam team”

Potem robi się druga w nocy. Trzecia. Czwarta.

Rano trudno wstać. Szkoła albo praca zaczyna się sypać. W domu pojawiają się kłótnie. Osoba grająca coraz częściej kłamie, ukrywa czas spędzony przy komputerze albo reaguje agresją, gdy ktoś próbuje przerwać grę.

W ICD-11 gaming disorder jest opisany jako wzorzec grania, w którym pojawia się utrata kontroli, nadawanie graniu coraz większego znaczenia oraz kontynuowanie gry mimo negatywnych konsekwencji.

Czyli nie chodzi tylko o liczbę godzin.

Chodzi o utratę kontroli i szkody.

Objawy uzależnienia od gier

Sygnały ostrzegawcze mogą wyglądać tak:

  • granie trwa dłużej, niż osoba planowała,
  • trudno przerwać grę mimo wcześniejszych ustaleń,
  • sen jest regularnie skracany przez granie,
  • szkoła, praca albo obowiązki schodzą na dalszy plan,
  • osoba ukrywa, ile naprawdę gra,
  • pojawia się złość, gdy ktoś próbuje przerwać grę,
  • znikają inne zainteresowania,
  • relacje przenoszą się głównie do świata online,
  • osoba gra mimo kłótni, strat i problemów,
  • gra staje się głównym sposobem ucieczki od emocji.

To ostatnie jest bardzo ważne.

Czasem gra nie jest tylko rozrywką. Jest sposobem na napięcie. Na samotność. Na nudę. Na poczucie porażki. Na lęk. Na złość. Na dom, w którym trudno wytrzymać.

Wtedy samo zabranie komputera często nie rozwiązuje sprawy.

Bo zostaje to, przed czym człowiek uciekał.

Co często widzimy w rozmowach z rodzinami?

Rodziny często zaczynają od pytania:

„Jak go odciągnąć od komputera?”.

Albo:

„Jak zabrać jej telefon, żeby nie było awantury?”.

To zrozumiałe.

Bliscy widzą ekran, nocne granie, zamknięte drzwi, kłamstwa, zawaloną szkołę, agresję i obietnice bez pokrycia.

Ale w rozmowie szybko pojawia się drugie pytanie:

„Co ta gra tej osobie daje?”.

Dla jednej osoby gra jest rywalizacją.

Dla drugiej ucieczką.

Dla trzeciej jedynym miejscem, gdzie czuje się dobra.

Dla czwartej jedyną grupą ludzi, z którymi ma kontakt.

W praktyce problemowe granie czasem łączy się też z innymi trudnościami: alkoholem, marihuaną, lekami, hazardem online albo kompulsywnym korzystaniem z internetu. Wtedy warto sprawdzić, czy nie pojawia się szerszy wzorzec utraty kontroli. Więcej o takim nakładaniu się problemów piszemy w artykule o tym, czym jest uzależnienie mieszane i krzyżowe.

Problemowe granie mocno wciąga też rodzinę.

Rodzic albo partner zaczyna kontrolować czas przy komputerze. Sprawdza. Grozi. Zabiera kabel. Oddaje kabel. Prosi. Krzyczy. Odpuszcza. Potem znowu wraca do tych samych kłótni.

Z czasem bliska osoba może żyć prawie wyłącznie problemem grania drugiej osoby. W podobnym mechanizmie działa czasem współuzależnienie — nie jako prosta etykieta, ale jako sytuacja, w której bliska osoba traci kontakt z własnymi granicami, bo stale próbuje kontrolować problem drugiego człowieka.

Jak wygląda leczenie uzależnienia od gier komputerowych?

Leczenie uzależnienia od gier komputerowych nie powinno zaczynać się od wojny o router.

Czasem ograniczenia są potrzebne. Zwłaszcza u dzieci i nastolatków.

Ale sam zakaz zwykle nie wystarcza.

Jeśli gra była jedynym sposobem regulowania emocji, to po jej zabraniu pojawia się pustka. Złość. Lęk. Nuda. Bezradność. Czasem też objawy depresji albo silnego napięcia.

Dlatego leczenie powinno obejmować kilka obszarów. <p>Jeśli chcesz szerzej zobaczyć, jak wygląda pomoc przy zachowaniach kompulsywnych, takich jak gry, hazard, telefon, internet czy zakupy, przeczytaj także: leczenie uzależnień behawioralnych.

1. Sprawdzenie, co naprawdę się dzieje

Na początku trzeba zobaczyć, czy chodzi o uzależnienie od grania, czy o coś, co jest pod spodem.

Czasem granie przykrywa depresję.

Czasem lęk.

Czasem samotność.

Czasem ADHD i trudność z kontrolą impulsów.

Czasem konflikty rodzinne albo poczucie, że w realnym życiu nic nie wychodzi.

To ma znaczenie.

Inaczej pracuje się z osobą, która gra głównie dla adrenaliny i rywalizacji. Inaczej z kimś, kto gra, bo tylko tam czuje się akceptowany.

2. Odbudowanie rytmu dnia

Przy problemowym graniu często rozpada się zwykły rytm życia.

  • Sen
  • Jedzenie
  • Ruch
  • Nauka
  • Praca
  • Kontakt z ludźmi

Dlatego terapia nie polega tylko na rozmowie o grach. Bardzo często zaczyna się od prostych rzeczy: stałej godziny snu, posiłków, obowiązków, ruchu, wyjścia z pokoju, ograniczenia nocy przy ekranie.

To może brzmieć banalnie.

Ale dla osoby, która przez miesiące żyła głównie w trybie gry, powrót do zwykłego dnia bywa dużym wysiłkiem.

3. Praca nad emocjami i głodem grania

Granie często przykrywa emocje.

Kiedy osoba przestaje grać, zaczyna czuć więcej.

  • Nudę
  • Wstyd
  • Złość
  • Niepokój
  • Samotność
  • Poczucie winy

W terapii ważne jest rozpoznanie wyzwalaczy. Czyli sytuacji, po których najczęściej pojawia się przymus grania.

  • Może to być kłótnia
  • Stres
  • Nuda
  • Porównywanie się z innymi
  • Porażka w szkole albo pracy
  • Samotny wieczór

W podejściach poznawczo-behawioralnych pracuje się m.in. nad myślami, planem dnia, reakcją na głód grania, unikaniem sytuacji ryzyka i budowaniem innych sposobów regulowania napięcia.

Nie chodzi o to, żeby komuś powiedzieć: „po prostu przestań”.

Chodzi o to, żeby człowiek miał co zrobić, kiedy pojawi się przymus.

4. Praca z rodziną

W domu osoby uzależnionej od gier często powtarza się ten sam schemat.

„Wyłącz to”.

„Jeszcze chwilę”.

„Znowu kłamiesz”.

„Nie będę z tobą rozmawiać”.

„Oddaj telefon”.

„Nie oddam”.

Po czasie wszyscy są zmęczeni.

Osoba grająca czuje się atakowana. Rodzice albo partner czują się bezradni. Rozmowy kończą się awanturą albo ciszą.

Dlatego w leczeniu ważna może być też praca z rodziną.

Nie po to, żeby szukać winnego.

Po to, żeby ustalić zasady, granice i sposób rozmowy.

Rodzina może wspierać zmianę, ale nie może grać roli strażnika przez całe życie. <p>W takich sytuacjach pomocne może być także wsparcie dla rodzin osób uzależnionych, szczególnie gdy bliscy są już zmęczeni kontrolowaniem, awanturami i ciągłym napięciem.

Przykład z praktyki

Do konsultacji zgłasza się rodzic dorosłego syna.

Syn ma 24 lata. Formalnie studiuje, ale od miesięcy nie chodzi na zajęcia. Gra nocami. Śpi do południa. Złości się, gdy ktoś pyta o studia. Mówi, że „ma wszystko pod kontrolą”.

Rodzice najpierw proszą.

Potem krzyczą.

Potem grożą odcięciem internetu.

Potem odpuszczają, bo w domu robi się awantura.

W rozmowie okazuje się, że gra nie jest tylko rozrywką. Syn od dawna unika ludzi. Czuje, że zawalił studia. W grze ma rangę, drużynę i poczucie wpływu. Poza grą czuje wstyd.

Leczenie nie polega wtedy na samym zakazie grania.

Trzeba pracować nad rytmem dnia, unikaniem, emocjami, kontaktem z rodziną i realnym planem powrotu do życia poza ekranem.

Komentarz z perspektywy Ośrodka NIWA

W rozmowach z rodzinami często słyszymy pytanie: „czy to już uzależnienie, czy tylko za dużo grania?”. Nie zaczynamy od etykiety. Najpierw patrzymy na to, co dzieje się z codziennym życiem: snem, szkołą, pracą, relacjami i emocjami. Jeśli gra zaczyna zastępować normalne funkcjonowanie, to jest sygnał, że warto poszukać pomocy wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy wszystko się rozsypie.

Mateusz Porębski
założyciel Ośrodka NIWA i współtwórca kierunku rozwoju ośrodka

Kiedy szukać pomocy i co może zrobić rodzina?

Po pomoc warto zgłosić się wtedy, gdy granie zaczyna niszczyć codzienne funkcjonowanie.

Nie trzeba czekać, aż ktoś całkiem wypadnie ze szkoły, pracy albo relacji.

Sygnałem do konsultacji może być:

  • regularne granie kosztem snu,
  • zaniedbywanie szkoły, pracy albo obowiązków,
  • agresja przy próbie przerwania gry,
  • kłamstwa dotyczące czasu grania,
  • izolacja od rodziny i znajomych,
  • utrata zainteresowania innymi aktywnościami,
  • granie mimo wyraźnych szkód,
  • podejrzenie depresji, lęku, ADHD albo innych trudności,
  • brak realnej kontroli nad czasem spędzanym w grze.

U dzieci i nastolatków rola dorosłych jest bardzo ważna.

Ale nie chodzi tylko o zakazy.

Pomaga spokojne ustalenie zasad: kiedy można grać, ile czasu, po jakich obowiązkach, co dzieje się, gdy zasady są łamane. Zasady muszą być realne. I muszą być podobne każdego dnia.

Nie mogą zależeć od tego, czy rodzic ma dziś siłę na awanturę.

U dorosłych wygląda to inaczej. Dorosłej osoby nie da się „wychować” zakazem. Można mówić o faktach, stawiać granice, nie ukrywać konsekwencji i zachęcać do konsultacji.

Czego nie robić?

Nie warto zaczynać rozmowy od etykiet.

„Jesteś uzależniony”.

„Zmarnowałeś życie”.

„Gry zrobiły ci wodę z mózgu”.

„Jesteś leniwy”.

Takie zdania zwykle zamykają rozmowę.

Lepiej mówić o faktach:

„Od miesiąca śpisz po 4 godziny”.

„Nie poszedłeś na zajęcia przez granie”.

„Obiecałeś skończyć o 22:00, a grałeś do 3:00”.

„Kiedy prosimy o przerwę, reagujesz agresją”.

Fakty trudniej zbyć niż oskarżenia.

Ośrodek NIWA — jak patrzymy na uzależnienie od gier?

W Prywatnym Ośrodku Leczenia Uzależnień NIWA patrzymy na uzależnienie od gier nie tylko jak na problem z ekranem. Ważne jest to, co granie robi z codziennym życiem: snem, obowiązkami, relacjami, emocjami i poczuciem wpływu.

W pracy z takim problemem trzeba sprawdzić, czy granie występuje samodzielnie, czy łączy się z innymi trudnościami. Czasem obok pojawia się alkohol, marihuana, hazard online, leki, depresja, lęk albo duże napięcie w rodzinie.

NIWA prowadzi terapię uzależnień w ośrodku w Wilczkowicach pod Krakowem. W przypadku problemowego grania ważne są dla nas: uporządkowanie rytmu dnia, praca nad emocjami, rozpoznanie sytuacji ryzyka i przygotowanie osoby do życia poza schematem ucieczki w grę.

Nie chodzi o demonizowanie gier.

Chodzi o odzyskanie życia, w którym gra nie decyduje o wszystkim.

FAQ - najczęściej zadawane pytania

Tak, gaming disorder jest opisany w ICD-11 jako zaburzenie związane z zachowaniami uzależniającymi. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, która dużo gra, jest uzależniona. Liczy się utrata kontroli, priorytet grania i realne szkody w życiu.

Nie ma jednej granicy godzinowej. Ważniejsze jest to, co granie robi z życiem. Jeśli przez granie ktoś zaniedbuje sen, naukę, pracę, relacje, zdrowie i nadal nie potrafi ograniczyć gry, to jest sygnał ostrzegawczy.

Leczenie zwykle obejmuje terapię, pracę nad rytmem dnia, emocjami, kontrolą impulsów, sytuacjami ryzyka i relacjami. Czasem potrzebna jest też konsultacja psychiatryczna, zwłaszcza gdy pojawia się depresja, lęk, bezsenność, ADHD albo myśli rezygnacyjne.

To zależy od sytuacji. U części osób potrzebna jest czasowa abstynencja od grania, żeby przerwać ciąg i odzyskać rytm dnia. U innych celem może być kontrolowane korzystanie z gier. Decyzję warto podjąć ze specjalistą, a nie pod wpływem awantury w domu.

Najpierw warto nazwać konkretne fakty: sen, szkołę, obowiązki, agresję, izolację, kłamstwa. Potem trzeba ustalić jasne zasady korzystania z gier i poszukać konsultacji. Same zakazy bez rozmowy i konsekwencji często prowadzą tylko do większego konfliktu.

Tak. U części osób granie jest sposobem ucieczki od napięcia, samotności, lęku, obniżonego nastroju albo poczucia porażki. Dlatego w leczeniu trzeba sprawdzić nie tylko samo granie, ale też stan psychiczny i sytuację życiową osoby.

Picture of Autor: mgr Anna Moskal

Autor: mgr Anna Moskal

certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień

Źródła merytoryczne

  1. WHO — Gaming disorder, ICD-11 FAQ
    https://www.who.int/standards/classifications/frequently-asked-questions/gaming-disorder
  2. WHO — Addictive behaviours: Gaming disorder
    https://www.who.int/news-room/questions-and-answers/item/addictive-behaviours-gaming-disorder
  3. Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — uzależnienia behawioralne
    https://kcpu.gov.pl/uzaleznienia-behawioralne/
  4. KCPU — zaangażowanie w komputerowe gry akcji a uzależnienie od gier komputerowych
    https://kcpu.gov.pl/badanie/zaangazowanie-w-komputerowe-gry-akcji-a-uzaleznienie-od-gier-komputerowych-moderujaca-rola-depresji-samotnosci-oraz-stylu-radzenia-sobie-ze-stresem-badania-porownawcze-miedzy-kobietami-i-mezczyznami/
  5. NCBI / PMC — Psychological treatments for excessive gaming
    https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9705304/
  6. NCBI / PMC — Effective interventions for gaming disorder: systematic review
    https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9940764/

Potrzebujesz pomocy?

Zrób pierwszy krok, zanim będzie za późno!

Zadzwoń lub napisz na 

Call Now Button