Jak postawić granice osobie biorącej narkotyki?
To pytanie zwykle pojawia się wtedy, gdy rodzina ma już za sobą wiele rozmów.
Były prośby.
Obietnice.
Kłótnie.
Ultimata.
Zapewnienia:
„To był ostatni raz”.
„Oddam pieniądze”.
„Już nie będę brał w domu”.
„Od poniedziałku naprawdę przestaję”.
Po kilku dniach wszystko jednak wraca.
Rodzina zaczyna więc słyszeć:
„Musicie postawić granice.”
Tylko co to właściwie znaczy?
Czy zabrać pieniądze?
Wyrzucić z domu?
Przestać pomagać?
Postawić ultimatum?
Kontrolować telefon?
Granica nie jest żadną z tych rzeczy automatycznie.
Granica określa przede wszystkim to, co zrobi osoba bliska, jeżeli wydarzy się konkretna sytuacja.
Nie:
„Ty nie będziesz brać”.
Bo nie mamy pełnej kontroli nad drugim człowiekiem.
Tylko:
„Jeżeli będziesz używać w naszym domu, ja zrobię…”
I właśnie druga część zdania jest najważniejsza.
Krótka odpowiedź
Dobra granica wobec osoby biorącej narkotyki powinna być konkretna, możliwa do wykonania i dotyczyć zachowania osoby, która ją stawia.
Zamiast:
„Masz przestać brać”,
lepiej:
„Nie będę dawać ci gotówki, jeśli wiem, że może finansować używanie.”
Zamiast:
„Nie możesz być agresywny”,
lepiej:
„Jeżeli pojawią się groźby lub agresja, zakończę kontakt i w sytuacji zagrożenia wezwę pomoc.”
Zamiast:
„Jeszcze raz i koniec”,
trzeba powiedzieć dokładnie, co oznacza „koniec” i czy naprawdę jesteśmy gotowi to zrobić.
Największym błędem jest stawianie granic, których rodzina później nie realizuje.
Spis treści
Toggle
Czym jest granica i czym różni się od groźby lub kontroli?
Najprostsza definicja brzmi:
granica określa warunki mojego uczestnictwa w relacji i moją reakcję na określone zachowanie.
Nie jest próbą sterowania drugim człowiekiem.
To podstawowa różnica.
Granica nie brzmi: „nie wolno ci brać”
Rodzina oczywiście może nie akceptować używania narkotyków.
Nie może jednak zagwarantować, że dorosła osoba nie sięgnie po substancję.
Dlatego komunikat:
„Od dzisiaj nie możesz brać”
jest raczej oczekiwaniem.
Granica może brzmieć:
„Jeżeli wrócisz pod wpływem i będziesz agresywny, nie będę z tobą wtedy prowadzić rozmowy. Zadbam o swoje bezpieczeństwo i w sytuacji zagrożenia wezwę pomoc.”
To działanie, nad którym mamy większą kontrolę.
Granica nie jest karą
Celem granicy nie powinno być:
„Zrobię mu tak źle, że w końcu się nauczy”.
To może szybko zmienić relację w walkę o władzę.
Granica służy ochronie:
własnego bezpieczeństwa;
dzieci;
finansów;
domu;
zdrowia psychicznego;
zasad, według których chcemy funkcjonować.
Nie jest zemstą.
Granica nie jest również szantażem
„Jeżeli mnie kochasz, przestaniesz brać.”
To nie granica.
To próba wymuszenia określonego zachowania poprzez emocje.
Podobnie:
„Jeżeli pójdziesz jeszcze raz na imprezę, powiem wszystkim, jaki jesteś.”
To groźba.
Dobra granica jest związana z realnym problemem i odpowiedzialnością osoby, która ją stawia.
Granica a ultimatum
Ultimatum może być granicą, ale bardzo często nią nie jest.
Zdanie:
„Jeszcze raz i odchodzę”
ma sens tylko wtedy, kiedy osoba:
wie, co oznacza „jeszcze raz”,
i naprawdę jest gotowa odejść.
Jeżeli podobny komunikat pojawia się co tydzień, a ni
Rodziny często myślą:
„Albo go wyrzucę z domu, albo nie mam żadnych granic.”
To nieprawda.
Granice mogą dotyczyć wielu mniejszych obszarów:
pieniędzy,
samochodu,
narkotyków w domu,
sposobu rozmowy,
kłamstw wobec pracodawcy,
spłacania długów,
opieki nad dziećmi,
kontaktowania się pod wpływem.
Często lepiej rozpocząć od jednej lub dwóch realnych zmian niż ogłosić dziesięć zasad, których rodzina nie będzie w stanie utrzymać.
Praktyczny schemat NIWY: FAKT — GRANICA — REAKCJA
Żeby ułatwić rodzinie formułowanie granic, można zastosować bardzo prosty schemat.
1. FAKT
Co rzeczywiście się dzieje?
„Trzy razy w tym miesiącu pożyczałeś ode mnie pieniądze i później okazało się, że używałeś narkotyków.”
2. GRANICA
Czego od teraz nie będę robić lub na co się nie zgadzam?
„Nie będę już przekazywać ci gotówki.”
3. REAKCJA
Co zrobię w konkretnej sytuacji?
„Jeżeli będziesz potrzebował jedzenia albo opłacenia konsultacji, możemy porozmawiać o pomocy bez przekazywania pieniędzy.”
Taki komunikat nie wymaga wielkiej przemowy.
Jest jasny.
I można go później wykonać.
Więcej o samym sposobie prowadzenia rozmowy opisujemy w artykule jak rozmawiać z osobą uzależnioną od narkotyków.
Jak postawić granice dotyczące pieniędzy?
Pieniądze są jednym z najczęstszych problemów.
Osoba mówi:
„Potrzebuję 100 zł na paliwo”.
„Oddam po wypłacie.”
„Nie mam na jedzenie.”
„Jeżeli mi nie pomożesz, będę miał jeszcze większy problem.”
Rodzina nie wie już, co jest prawdą.
Granica może brzmieć:
„Nie będę przekazywać ci gotówki.”
To nie oznacza:
„Nie obchodzi mnie, czy masz co jeść.”
Można kupić potrzebne produkty.
Można bezpośrednio opłacić konieczny wydatek.
Można pomóc w zorganizowaniu konsultacji.
Ale nie przekazywać pieniędzy, jeżeli istnieje uzasadnione ryzyko, że zostaną przeznaczone na narkotyki.
Co ze spłacaniem długów?
Jeżeli rodzina regularnie spłaca kolejne zobowiązania, warto zatrzymać się i ocenić sytuację.
Jednorazowe uratowanie bliskiej osoby z problemu nie jest automatycznie błędem.
Ale jeżeli pojawia się schemat:
dług → rodzina płaci → kilka tygodni spokoju → kolejny dług → rodzina płaci,
to konsekwencje coraz częściej ponoszą bliscy.
Można powiedzieć:
„Nie będę spłacać kolejnych zobowiązań wynikających z używania. Mogę natomiast pomóc ci zorganizować leczenie i uporządkować sytuację w sposób, który nie polega na następnym przelewie.”
To jest ogromna różnica.
Granice dotyczące narkotyków w domu
Rodzina ma prawo ustalić zasady dotyczące własnego domu.
Może powiedzieć:
„Nie zgadzam się na przechowywanie ani używanie narkotyków w naszym domu.”
Ważne jest jednak ustalenie, co nastąpi po złamaniu tej zasady.
Nie należy ogłaszać konsekwencji, której później nie potrafimy zrealizować.
Sytuacja może być szczególnie poważna, jeżeli w domu są dzieci.
Substancje, akcesoria związane z używaniem i nieprzewidywalne zachowanie osoby znajdującej się pod wpływem mogą stwarzać realne zagrożenie.
Granice wobec agresji
Tutaj bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed terapią i komunikacją.
Można powiedzieć:
„Nie będę prowadzić rozmowy, kiedy krzyczysz, grozisz mi albo zachowujesz się agresywnie.”
I:
„Jeżeli pojawi się bezpośrednie zagrożenie, odejdę w bezpieczne miejsce i wezwę pomoc.”
Nie trzeba udowadniać swojej konsekwencji, pozostając w niebezpiecznej sytuacji.
Granica dotycząca agresji nie oznacza, że trzeba najpierw spokojnie negocjować z osobą w ciężkim pobudzeniu lub psychozie.
Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia należy zadzwonić pod 112.
Dzieci wymagają osobnych granic
Jeżeli osoba biorąca narkotyki jest rodzicem, rodzina powinna bardzo wyraźnie ocenić bezpieczeństwo dziecka.
Dziecko nie powinno:
pozostawać pod wyłączną opieką osoby mocno odurzonej;
wsiadać z nią do samochodu;
pilnować jej po użyciu;
szukać ukrytych substancji;
być pośrednikiem między rodzicami;
ukrywać problem przed resztą rodziny.
Możliwa granica:
„Nie zostawię dzieci pod twoją opieką, kiedy jesteś pod wpływem.”
To nie jest kara.
To zasada bezpieczeństwa.
Granice dotyczące samochodu
To kolejny praktyczny obszar.
Jeżeli samochód należy do osoby bliskiej lub jest wspólny, można jasno określić:
„Nie udostępnię ci mojego samochodu, jeżeli podejrzewam, że znajdujesz się pod wpływem.”
Nie należy również wsiadać do samochodu prowadzonego przez osobę odurzoną ani pozwalać, aby podróżowały z nią dzieci.
Granice dotyczące pracy i usprawiedliwiania
Osoba po używaniu nie jest w stanie pójść do pracy.
Partner dzwoni do pracodawcy:
„Jest chory”.
Za pierwszym razem może być to spontaniczna reakcja.
Jeżeli jednak sytuacja staje się stała, osoba bliska zaczyna przejmować konsekwencje.
Granica może brzmieć:
„Nie będę już dzwonić do twojej pracy ani wymyślać powodów twojej nieobecności.”
To może być trudne.
Ale pozwala oddać odpowiedzialność tam, gdzie rzeczywiście powinna się znajdować.
Granice dotyczące rozmowy
Bliski również nie musi odpowiadać na wszystkie telefony i wiadomości w każdych warunkach.
Można powiedzieć:
„Porozmawiam z tobą, kiedy będziesz w stanie spokojnie rozmawiać.”
Nie:
„Nigdy się do mnie nie odzywaj”.
Jeżeli celem jest tylko uniknięcie awantury podczas odurzenia, granica może być czasowa i bardzo konkretna.
Granice wobec dorosłego syna lub córki
To szczególnie trudne dla rodziców.
Syn ma 30 lat, ale nadal mieszka w domu.
Córka ma własną pracę, ale stale pożycza pieniądze.
Rodzice zaczynają funkcjonować jak opiekunowie nastolatka.
Kontrolują wyjścia.
Telefon.
Konto.
Znajomych.
Jednocześnie nadal rozwiązują większość problemów za dorosłe dziecko.
Warto wtedy rozróżnić:
kontrolowanie dorosłego człowieka
od
ustalania zasad dotyczących własnego domu, pieniędzy i pomocy.
Rodzic może powiedzieć:
„Nie mogę zdecydować za ciebie, czy będziesz brał. Mogę zdecydować, że nie będę finansował używania i nie zgadzam się na narkotyki w naszym domu.”
To znacznie bardziej realne.
Osobne sytuacje rodziców opisujemy w tekstach syn bierze narkotyki — co robić? oraz córka bierze narkotyki — jak pomóc?.
Granice wobec partnera
W związku dochodzą wspólne finanse, mieszkanie, dzieci i poczucie odpowiedzialności za drugą osobę.
Partner może bać się:
„Jeżeli przestanę mu pomagać, stanie mu się coś złego”.
Albo:
„Jeśli naprawdę go kocham, powinienem zostać i walczyć.”
Miłość nie oznacza jednak obowiązku tolerowania wszystkiego.
Można wspierać leczenie.
I jednocześnie nie akceptować:
przemocy,
zabierania wspólnych pieniędzy,
narkotyków w domu,
prowadzenia samochodu pod wpływem,
narażania dzieci.
Szerzej opisujemy ten problem w artykule partner bierze narkotyki i nie chce leczenia.
Czym różni się pomaganie od przejmowania odpowiedzialności?
To jedna z najważniejszych granic.
Pomoc może wyglądać tak:
„Zawiozę cię na konsultację.”
„Pomogę ci znaleźć placówkę.”
„Jeśli chcesz rozpocząć terapię, pomogę zorganizować pierwszy krok.”
„Przyjadę cię odwiedzić zgodnie z zasadami programu.”
Przejmowanie odpowiedzialności może wyglądać tak:
„Zapłacę kolejny dług, żeby nikt się nie dowiedział.”
„Znowu zadzwonię do pracy.”
„Dam ci pieniądze i będę wierzyć, że tym razem ich nie wydasz.”
„Będę codziennie sprawdzać, gdzie jesteś.”
„Sam znajdę terapię, zapiszę cię i będę odpowiadać za to, czy na nią chodzisz.”
Granica znajduje się tam, gdzie pomoc zaczyna polegać na wykonywaniu za drugiego człowieka rzeczy, za które on może odpowiadać sam.
Szerzej mechanizm ten opisujemy w artykule rodzina osoby uzależnionej od narkotyków — jak pomagać i nie przejmować kontroli.
Co w praktyce sprawdzamy w NIWIE przed postawieniem granic?
Gdy rodzina kontaktuje się z Ośrodkiem NIWA i mówi:
„Musimy wreszcie postawić granice, ale nie wiemy jak”,
nie zaczynamy od sporządzenia listy zakazów.
Najpierw warto sprawdzić:
Co dokładnie dzieje się obecnie?
Czy problem dotyczy pieniędzy?
Agresji?
Narkotyków w domu?
Dzieci?
Nieobecności w pracy?
Długów?
Jak rodzina reaguje teraz?
Czy daje pieniądze?
Spłaca?
Kontroluje?
Grozi?
Wycofuje groźby?
Które granice próbowano już postawić?
I co wydarzyło się po ich przekroczeniu?
Czego bliscy naprawdę się boją?
Że osoba odejdzie?
Będzie bardziej używać?
Zrobi sobie krzywdę?
Wpadnie w długi?
Co rodzina jest faktycznie gotowa zmienić?
To najważniejsze.
Granica musi pasować do realnej sytuacji rodziny, a nie do idealnego scenariusza przeczytanego w internecie.
Najbardziej użyteczne pytanie NIWY: „Co zrobisz następnego dnia?”
Rodzic mówi:
„Powiem mu, że więcej nie dam ani złotówki.”
Pytamy:
„A co zrobisz następnego dnia, kiedy powie, że nie ma na jedzenie?”
Partnerka:
„Powiem, że odchodzę, jeśli jeszcze raz weźmie.”
Pytanie:
„Czy jesteś rzeczywiście przygotowana, żeby tę decyzję wykonać?”
Ojciec:
„Nie pozwolę mu wrócić pod wpływem.”
Pytanie:
„Co dokładnie zrobisz, kiedy stanie pod drzwiami?”
To właśnie te pytania pokazują, czy mamy granicę, czy tylko emocjonalną deklarację.
Najlepszą granicą nie jest ta, która brzmi najmocniej. Najlepsza jest ta, którą rodzina potrafi rzeczywiście utrzymać.
Co zrobić, kiedy granica zostanie przekroczona?
To moment decydujący.
Jeżeli powiedzieliśmy:
„Nie dam już gotówki”,
a następnego dnia pod presją przekazujemy 300 zł, granica została wycofana.
Jeżeli:
„Nie będę cię usprawiedliwiać w pracy”,
a rano dzwonimy do szefa, efekt jest podobny.
Nie oznacza to, że rodzina ma być idealna.
Ludzie czasem wycofują się ze swoich decyzji ze strachu, poczucia winy lub zmęczenia.
Warto wtedy nie udawać, że nic się nie wydarzyło.
Trzeba przeanalizować:
Dlaczego nie udało się utrzymać granicy?
Może była zbyt radykalna.
Może nie przygotowano się na reakcję.
Może partner zastrasza.
Może potrzebne jest własne wsparcie terapeutyczne.
Nie negocjuj granicy w samym środku kryzysu
Osoba jest pod wpływem.
Krzyczy:
„Daj mi pieniądze!”
To nie jest dobry moment na godzinny wykład o granicach.
Wystarczy:
„Nie dam ci gotówki. Porozmawiamy o tym jutro.”
I zakończyć rozmowę, o ile jest to bezpieczne.
Granice najlepiej wyjaśniać wcześniej.
W kryzysie przede wszystkim je realizujemy.
Poczucie winy po postawieniu granicy jest normalne
Rodzic może pomyśleć:
„A jeśli przeze mnie nie będzie miał gdzie mieszkać?”
Partner:
„Może powinienem jeszcze raz spłacić ten dług.”
Matka:
„Jak mogę odmówić własnemu dziecku pieniędzy?”
Poczucie winy nie zawsze oznacza, że granica jest niewłaściwa.
Czasami oznacza po prostu, że bliski przez lata funkcjonował zupełnie inaczej.
Zmiana może być bardzo trudna.
Dlatego wsparcie dla rodziny ma znaczenie niezależnie od tego, czy sama osoba używająca rozpoczęła leczenie.
Co jeśli osoba nie chce żadnej pomocy?
Granice stają się wtedy jeszcze ważniejsze.
Nie zmuszą automatycznie do terapii.
Mogą jednak zatrzymać sytuację, w której cała rodzina przez kolejne miesiące przejmuje konsekwencje.
Szerzej opisujemy ten etap w artykule osoba uzależniona od narkotyków nie chce pomocy — co robić?.
Nie należy stawiać granicy wyłącznie jako manipulacji:
„Zrobię mu trudno i wtedy na pewno pójdzie na terapię.”
Być może pójdzie.
Być może nie.
Granice mają sens również wtedy, gdy druga osoba nadal odmawia leczenia, ponieważ chronią funkcjonowanie bliskich.
Jak połączyć granicę z propozycją leczenia?
To bardzo dobry model.
Granica:
„Nie będę już przekazywać ci pieniędzy.”
Jednocześnie pomoc:
„Jeżeli chcesz rozpocząć leczenie, pomogę ci umówić konsultację i zorganizować przyjazd.”
Albo:
Granica:
„Nie będę usprawiedliwiać twoich nieobecności.”
Pomoc:
„Jeżeli chcesz porozmawiać ze specjalistą o tym, dlaczego nie potrafisz utrzymać przerwy, możemy zrobić to razem.”
Wtedy komunikat nie brzmi:
„Radź sobie sam.”
Brzmi:
„Nie będę pomagać ci dalej w ten sam sposób. Pomogę ci natomiast w zmianie.”
To bardzo ważne rozróżnienie.
Co, jeśli granice prowadzą do kolejnej awantury?
Osoba uzależniona może zareagować złością.
To nie oznacza automatycznie, że granica jest niewłaściwa.
Jeżeli przez lata otrzymywała pieniądze albo ktoś usuwał za nią konsekwencje, zmiana może być dla niej bardzo niekomfortowa.
Nie należy jednak próbować „wygrać” konfliktu.
Można powiedzieć:
„Rozumiem, że jesteś zły. Moja decyzja pozostaje taka sama.”
I zakończyć rozmowę.
Jeśli pojawia się przemoc albo realne zagrożenie, priorytetem jest bezpieczeństwo, nie udowodnienie konsekwencji.
Granice mogą zmieniać się wraz z sytuacją
Nie trzeba raz na zawsze opracować doskonałego zestawu zasad.
Jeżeli sytuacja się zmienia, granice również mogą wymagać aktualizacji.
Osoba rozpoczyna terapię.
Wraca po pobycie.
Podejmuje pracę.
Współpraca zaczyna wyglądać inaczej.
Rodzina również może stopniowo odbudowywać zaufanie.
Granica nie jest wyrokiem do końca życia.
Jest odpowiedzią na konkretną aktualną sytuację.
Jak może pomóc NIWA?
Bliski może zgłosić się do NIWY również wtedy, gdy osoba uzależniona jeszcze nie rozpoczęła terapii.
Taka rozmowa może pomóc uporządkować:
co jest obecnie największym problemem;
jakie granice już próbowano postawić;
dlaczego nie udało się ich utrzymać;
które działania rodziny przejmują konsekwencje używania;
jaka propozycja leczenia pozostaje dostępna;
jak reagować przy kolejnej odmowie;
które sytuacje wymagają natychmiastowego działania.
W NIWIE odbywa się również bezpłatna grupa wsparcia w środy o godzinie 18:00, a równolegle działa osobna grupa dla rodzin i bliskich osób uzależnionych.
Rodzina może więc rozpocząć zmianę swojego funkcjonowania niezależnie od aktualnej decyzji osoby używającej.
Informacje o dostępnych formach terapii znajdują się również na stronie terapii uzależnień oraz w centrum informacji o leczeniu narkomanii.
Komentarz specjalisty
„Rodziny bardzo często pytają, jaką granicę powinny postawić. Ja wcześniej zapytałabym: jaką granicę jesteście naprawdę gotowi utrzymać?
Można powiedzieć bardzo mocne zdanie pod wpływem emocji, ale jeżeli następnego dnia rodzina wycofuje się ze wszystkiego, jego znaczenie szybko znika.
Granica nie musi być najbardziej radykalna. Powinna być jasna, związana z konkretną sytuacją i dotyczyć tego, na co osoba bliska ma rzeczywisty wpływ.
Bardzo ważne jest też rozróżnienie pomagania od usuwania konsekwencji. Możemy pomóc człowiekowi dostać się na konsultację, rozpocząć terapię czy przejść przez proces leczenia. Nie musimy jednocześnie spłacać jego kolejnych długów i tłumaczyć każdej nieobecności.
Dobra granica nie oznacza: ‘przestałem cię wspierać’. Czasem oznacza dokładnie odwrotnie: ‘będę wspierać zmianę, ale nie będę dalej wspierać obecnego schematu’.”
mgr Anna Moskal
specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka Ośrodka NIWA

Autor merytoryczny: mgr Anna Moskal
Certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka i pedagog związana z Ośrodkiem NIWA. W pracy koncentruje się między innymi na praktycznych aspektach terapii, komunikacji z osobą uzależnioną, stawianiu granic oraz wsparciu rodzin i bliskich.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Granice powinny wynikać z realnych problemów w danej rodzinie. Mogą dotyczyć pieniędzy, narkotyków w domu, agresji, samochodu, dzieci, spłacania długów i usprawiedliwiania nieobecności. Najważniejsze jest to, aby dotyczyły zachowania, na które osoba bliska ma wpływ.
Jeżeli istnieje realne ryzyko, że gotówka będzie przeznaczona na narkotyki, można odmówić jej przekazywania. Nie oznacza to koniecznie rezygnacji z każdej pomocy. Można wesprzeć osobę poprzez zakup podstawowych rzeczy, transport lub organizację leczenia.
To bardzo poważna decyzja zależna od konkretnej sytuacji rodzinnej, prawnej i mieszkaniowej. Nie powinna być używana jako pusta groźba. Jeżeli rozważasz taką granicę, warto wcześniej przygotować się do jej konsekwencji i w razie potrzeby skonsultować kwestie prawne.
Granica nie ma sprawić, że druga osoba będzie jej przestrzegać. Określa przede wszystkim twoją reakcję. Jeżeli została przekroczona, trzeba wykonać zapowiedziane działanie, o ile jest ono nadal bezpieczne i właściwe.
Mogą zwiększyć konfrontację z realnymi konsekwencjami używania, ale nie gwarantują decyzji o terapii. Ich podstawowym celem jest ochrona funkcjonowania rodziny i zakończenie zachowań, które przejmują odpowiedzialność za osobę używającą.
Przy przemocy priorytetem jest bezpieczeństwo. Nie należy ryzykować zdrowia, próbując egzekwować granicę podczas agresywnego zachowania. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia trzeba szukać bezpiecznego miejsca i zadzwonić pod 112.
Podsumowanie
Postawienie granicy osobie biorącej narkotyki nie oznacza przejęcia kontroli nad jej życiem.
Nie możemy zagwarantować:
„Od dziś nie będziesz brał.”
Możemy powiedzieć:
„Od dziś ja nie będę robić określonych rzeczy.”
Nie będę dawać gotówki.
Nie będę spłacać kolejnych długów.
Nie będę kłamać pracodawcy.
Nie zgodzę się na narkotyki w domu.
Nie będę narażać dzieci.
Nie będę prowadzić rozmowy podczas agresji.
A jednocześnie:
pomogę ci rozpocząć leczenie, kiedy zdecydujesz się wykonać konkretny krok.
Właśnie na tym polega najważniejsza różnica.
Granica nie mówi:
„Nie chcę już ci pomagać.”
Może mówić:
„Nie będę dalej pomagać w sposób, który utrzymuje obecny problem. Nadal jestem gotowy pomagać w zmianie.”
W pracy z rodzinami w NIWIE najważniejsze nie jest więc pytanie:
„Jak mocną granicę postawić?”
Znacznie bardziej użyteczne jest:
„Jaką granicę naprawdę jesteśmy w stanie utrzymać, kiedy jutro pojawi się presja, poczucie winy albo kolejna obietnica?”
Dopiero wtedy granica przestaje być zdaniem wypowiedzianym podczas kłótni.
Staje się zmianą sposobu funkcjonowania całej rodziny.
Źródła merytoryczne
Substance Abuse and Mental Health Services Administration — Substance Use Disorder Treatment and Family Therapy, TIP 39.
Materiały dotyczące wpływu uzależnienia na cały system rodzinny, komunikacji bez etykietowania, zasad interakcji oraz zmian zachodzących w rodzinie w trakcie leczenia.
Substance Abuse and Mental Health Services Administration — Navigating Mental Health and Substance Use Care: An Introductory Guide for Families, 2026.
Aktualne opracowanie dotyczące doświadczeń rodzin, dbania o dobrostan całej rodziny, korzystania ze wsparcia i poruszania się w systemie leczenia.
World Health Organization / United Nations Office on Drugs and Crime — International Standards for the Treatment of Drug Use Disorders.
Standardy dotyczące roli rodziny w procesie leczenia, wsparcia bliskich oraz podejść rodzinnych stosowanych również w sytuacji, gdy sama osoba używająca początkowo odmawia terapii.
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — materiały dotyczące leczenia osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych i wsparcia bliskich.
Informacje dotyczące pomocy rodzinom, poradnictwa i psychoterapii dla osób bliskich oraz organizacji leczenia uzależnień.
SAMHSA — materiały dla rodzin wspierających osobę z zaburzeniem związanym z używaniem substancji.
Materiały dotyczące znaczenia wsparcia rodzinnego i korzystania przez samych bliskich z grup wsparcia, terapii rodzinnej oraz poradnictwa.
