Jak rozmawiać z osobą uzależnioną od narkotyków, żeby rozmowa nie zakończyła się kolejną awanturą?
To pytanie często pojawia się dopiero po wielu wcześniejszych próbach.
Rodzina już mówiła:
„Musisz przestać”.
„Zniszczysz sobie życie”.
„Obiecałeś, że to ostatni raz”.
„My już dłużej tego nie wytrzymamy”.
Osoba używająca odpowiadała:
„Przesadzacie”.
„Nie jestem uzależniony”.
„Mogę przestać, kiedy chcę”.
„Wszyscy czasem coś biorą”.
„Dajcie mi spokój”.
I rozmowa kończyła się dokładnie tam, gdzie się zaczęła.
Problem nie zawsze polega na tym, że rodzina powiedziała za mało.
Czasami powiedziała już bardzo dużo, ale każda rozmowa miała ten sam cel:
zmusić drugą osobę do przyznania, że jest uzależniona.
Tymczasem nie trzeba wygrać sporu o diagnozę, żeby rozpocząć zmianę.
Można rozmawiać o faktach.
Konsekwencjach.
Wcześniejszych próbach.
Gotowości do konsultacji.
I własnych granicach.
Krótka odpowiedź
Najlepiej rozmawiać z osobą używającą narkotyków wtedy, gdy jest możliwie trzeźwa, spokojna i można zapewnić prywatność. Zamiast zaczynać od oskarżenia „jesteś uzależniony”, warto wskazać konkretne zachowania, powiedzieć o swojej trosce i zadawać pytania otwarte.
Dobra rozmowa nie kończy się wyłącznie stwierdzeniem „musisz się leczyć”. Powinna prowadzić do konkretu: konsultacji, kolejnej rozmowy w określonym terminie, ustalenia granic albo sposobu działania w sytuacji kryzysowej.
Jeżeli osoba jest agresywna, znajduje się w ciężkiej psychozie, traci przytomność, ma nieprawidłowy oddech, drgawki albo bezpośrednio zagraża sobie lub innym, nie jest to moment na rozmowę motywującą. Priorytetem jest bezpieczeństwo i w razie zagrożenia 112.
Spis treści
Toggle
Jak przygotować rozmowę z osobą uzależnioną?
Dobra rozmowa zaczyna się jeszcze zanim usiądziemy naprzeciwko drugiej osoby.
Jeżeli bliski jest bardzo zdenerwowany, ma przygotowaną listę wszystkich krzywd z ostatnich pięciu lat i chce wreszcie „powiedzieć wszystko”, prawdopodobnie rozmowa szybko zmieni się w konflikt.
Przed rozpoczęciem warto ustalić:
Co chcę osiągnąć podczas tej konkretnej rozmowy?
Nie w ciągu całego życia.
Nie:
„Chcę, żeby już nigdy niczego nie wziął”.
Tylko podczas najbliższych trzydziestu minut.
Wybierz właściwy moment
Nie rozpoczynaj poważnej rozmowy, gdy osoba:
jest wyraźnie pod wpływem;
przechodzi silny zjazd;
jest mocno pobudzona;
nie spała przez długi czas;
jest agresywna;
doświadcza paranoi albo psychozy;
właśnie wróciła z imprezy i ledwo utrzymuje kontakt.
Nie chodzi o to, żeby znaleźć idealny moment.
Czasem go nie będzie.
Chodzi o uniknięcie momentu, w którym zdolność prowadzenia rzeczowej rozmowy jest bardzo ograniczona.
Najpierw bezpieczeństwo
Przed rozmową warto również odpowiedzieć sobie na pytanie:
Czy boję się reakcji tej osoby?
Jeżeli w przeszłości występowała agresja fizyczna, groźby albo zachowania skrajnie nieprzewidywalne, rozmowy nie należy planować tak, jak zwykłej rodzinnej dyskusji.
Bezpieczeństwo osoby bliskiej i dzieci ma pierwszeństwo.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku ciężkich objawów po narkotykach.
Utrata przytomności, zaburzenia oddychania, drgawki, silny ból w klatce piersiowej, ciężka psychoza albo bezpośrednie zagrożenie samobójcze wymagają pilnej pomocy, a nie przekonywania do terapii.
Przygotuj fakty, nie akt oskarżenia
Jednym z najlepszych sposobów przygotowania rozmowy jest zapisanie trzech konkretnych rzeczy, które rzeczywiście się wydarzyły.
Nie:
„Przez narkotyki stałeś się innym człowiekiem”.
Tylko:
„Dwa razy w tym miesiącu nie wróciłeś do domu i nie było z tobą kontaktu”.
Nie:
„Zmarnowałaś sobie całe życie”.
Tylko:
„W ostatnich trzech tygodniach pięć razy nie byłaś w pracy”.
Nie:
„Cały czas ćpasz”.
Tylko:
„W piątek znalazłam u ciebie substancję, a następnego dnia powiedziałaś, że znowu brałaś”.
Fakty ograniczają przestrzeń do kłótni o interpretacje.
Nie rób rodzinnego sądu
Częsty pomysł wygląda tak:
„Zbierzemy wszystkich i każdy powie mu, co o nim myśli.”
Mama.
Ojciec.
Partnerka.
Brat.
Ciotka.
Przyjaciel.
Jeżeli spotkanie nie jest profesjonalnie przygotowaną interwencją, człowiek może poczuć się osaczony.
Wtedy zamiast rozmowy pojawia się obrona:
„Wszyscy jesteście przeciwko mnie.”
W wielu sytuacjach lepsza jest spokojna rozmowa z jedną lub dwiema osobami, które potrafią utrzymać ustalony kierunek.
Ustalcie wcześniej wspólne stanowisko
Jeżeli rodzice albo partnerzy mówią zupełnie różne rzeczy, osoba używająca bardzo szybko to zauważy.
Mama mówi:
„Nie damy ci już pieniędzy”.
Ojciec wieczorem przelewa 500 zł.
Partnerka mówi:
„Jeśli znowu będziesz prowadzić po narkotykach, nie dam ci samochodu”.
Następnego dnia podaje kluczyki.
W takiej sytuacji problemem przestaje być sama rozmowa.
Problemem jest brak wspólnego działania.
Przed spotkaniem rodzina powinna ustalić, jakie granice rzeczywiście jest gotowa realizować.
Oddziel rozpoznanie problemu od diagnozy
Rodzina może nie wiedzieć, czy osoba spełnia kliniczne kryteria uzależnienia.
Nie przeszkadza to w powiedzeniu:
„Widzę, że używanie powoduje realne problemy”.
To wystarczy, żeby zaproponować konsultację.
Rozpoznanie uzależnienia wymaga szerszej oceny obejmującej między innymi utratę kontroli, głód, konsekwencje i przebieg używania.
Więcej o tych mechanizmach piszemy w artykule uzależnienie od narkotyków — objawy, skutki i kiedy szukać pomocy.
Co mówić, czego unikać i jak reagować na zaprzeczanie?
Największa różnica pomiędzy rozmową konstruktywną a kolejną awanturą często znajduje się w pierwszych kilku minutach.
Jeżeli początek brzmi:
„Siadaj, bo wreszcie powiem ci, co o tobie myślę”,
druga osoba zaczyna się bronić jeszcze zanim padnie pierwszy konkret.
Prosty schemat rozmowy: FAKT — TROSKA — PYTANIE — KONKRET
Dla rodzin przydatny może być bardzo prosty schemat.
1. FAKT
Powiedz, co rzeczywiście zauważyłeś.
„W ciągu ostatniego miesiąca trzy razy nie poszedłeś do pracy po weekendzie.”
2. TROSKA
Powiedz, dlaczego to jest dla ciebie ważne.
„Martwię się, bo widzę, że używanie zaczyna wpływać na twoje funkcjonowanie.”
3. PYTANIE
Pozwól drugiej osobie odpowiedzieć.
„Jak ty to widzisz?”
4. KONKRET
Zaproponuj realny następny krok.
„Chciałbym, żebyśmy jutro zadzwonili i umówili jedną konsultację.”
To nie jest kliniczny test ani metoda diagnostyczna.
To praktyczna rama, która pomaga nie zamienić rozmowy w wielogodzinne wzajemne oskarżanie.
Zadawaj pytania, na które nie można odpowiedzieć tylko „tak” lub „nie”
Zamiast:
„Masz problem?”
można zapytać:
„Co najbardziej podoba ci się w tym, jak działa na ciebie ta substancja?”
„Co ci się w tym już nie podoba?”
„Jak wyglądała ostatnia próba przerwania?”
„Co sprawiło, że wróciłeś?”
„Co straciłbyś, gdybyś całkiem przestał brać?”
„Co chciałbyś, żeby za pół roku wyglądało inaczej?”
Takie pytania nie są zgodą na używanie.
Pomagają zrozumieć, jak osoba sama widzi problem.
Słuchanie nie oznacza przyznawania racji
Osoba mówi:
„Biorę, bo w pracy mam taki stres, że inaczej nie daję rady”.
Można odpowiedzieć:
„Słyszę, że bardzo mocno łączysz używanie z napięciem w pracy.”
To nie jest:
„Masz rację, narkotyki są ci potrzebne.”
To pokazuje jedynie, że druga osoba została usłyszana.
Dopiero później można zapytać:
„A co dzieje się z tobą następnego dnia?”
Nie przerywaj po każdym zdaniu
Jeżeli osoba po raz pierwszy zaczyna opowiadać o swoim używaniu, bliski może mieć ogromną potrzebę natychmiastowego komentowania.
„No właśnie!”
„Mówiłam!”
„Wiedziałem!”
„I dalej twierdzisz, że nie masz problemu?”
To bardzo szybko zamyka rozmowę.
Czasem warto usłyszeć całą odpowiedź.
„Nie jestem uzależniony”
Nie trzeba natychmiast odpowiadać:
„Jesteś.”
Można powiedzieć:
„Możemy teraz nie zgadzać się co do nazwy. Porozmawiajmy o tym, co się dzieje.”
Następnie wrócić do faktów.
„Próbowałeś trzy razy przestać i trzy razy wróciłeś.”
„W ostatnim miesiącu przez używanie nie byłeś w pracy.”
„Nasza sytuacja finansowa zaczęła się pogarszać.”
To pozwala ominąć spór o etykietę.
„Wszyscy biorą”
Można odpowiedzieć:
„Nie rozmawiam teraz o wszystkich. Rozmawiam o tym, co dzieje się u nas.”
To bardzo ważne.
Dyskusja o tym, ilu znajomych używa i kto „bierze więcej”, zwykle nie prowadzi do oceny konkretnego problemu.
„Mogę przestać, kiedy chcę”
Zamiast:
„To przestań!”
można zapytać:
„Kiedy ostatnio próbowałeś?”
„Na jak długo?”
„Co sprawiło, że wróciłeś?”
„Co w kolejnym podejściu musiałoby wyglądać inaczej?”
Wtedy deklaracja zaczyna być porównywana z rzeczywistą historią zachowania.
„Nic złego się jeszcze nie stało”
Można odpowiedzieć:
„Nie chcę czekać na coś bardzo złego, żeby potraktować problem poważnie.”
Leczenie uzależnienia nie powinno rozpoczynać się dopiero po utracie pracy, przedawkowaniu albo rozpadzie rodziny.
„Nie pójdę do żadnego ośrodka”
Nie trzeba od razu przekonywać do pobytu.
Można zaproponować:
„Nie proszę cię teraz o decyzję o ośrodku. Proszę o jedną rozmowę ze specjalistą.”
Konsultacja i pobyt stacjonarny to nie to samo.
Takie rozróżnienie często zmniejsza opór.
Czego lepiej nie mówić?
Unikaj przede wszystkim zdań:
„Jesteś ćpunem.”
„Jesteś beznadziejny.”
„Zniszczyłeś nam wszystkim życie.”
„Gdybyś mnie kochał, przestałbyś.”
„Po prostu weź się w garść.”
„Wszyscy wiedzą, że jesteś narkomanem, tylko ty nie.”
Takie komunikaty zwiększają wstyd i potrzebę obrony.
Nie pokazują, jaki ma być następny krok.
Nie strasz konsekwencją, której nie wprowadzisz
„Jeszcze raz i odchodzę.”
Jeżeli podobne zdanie pada dziesiąty raz i nic się po nim nie wydarzyło, przestaje pełnić jakąkolwiek funkcję.
Lepiej postawić mniejszą, ale realną granicę.
„Nie będę od dzisiaj spłacać długów związanych z używaniem.”
„Nie będziesz prowadzić mojego samochodu po narkotykach.”
„Nie zgadzam się na przechowywanie substancji w naszym domu.”
O granicach i przejmowaniu odpowiedzialności piszemy szerzej w artykule rodzina osoby uzależnionej od narkotyków — jak pomagać i nie przejmować kontroli.
Inaczej rozmawiamy z dzieckiem, inaczej z dorosłym
To bardzo ważne.
Rodzic niepełnoletniego dziecka ma obowiązek aktywniej organizować bezpieczeństwo i pomoc.
Nie powinien przenosić całej odpowiedzialności na nastolatka:
„Jak będziesz chciał, sam sobie znajdziesz terapeutę.”
W przypadku dorosłej osoby rodzina nie ma takiej samej kontroli.
Może jednak zmieniać własne zachowanie.
Dlatego przygotowaliśmy również osobne teksty:
syn bierze narkotyki — co robić?,
córka bierze narkotyki — jak pomóc?,
oraz partner bierze narkotyki i nie chce leczenia.
Każda z tych relacji oznacza trochę inny zakres odpowiedzialności.
Jak zakończyć rozmowę konkretnym planem?
Rodziny bardzo często przeprowadzają wielogodzinne rozmowy, które kończą się jednym zdaniem:
„No dobrze, zobaczymy.”
I nic więcej się nie wydarza.
Dobra rozmowa powinna kończyć się określeniem następnego działania.
Zamiast „musisz coś z tym zrobić”
Zapytaj:
„Co konkretnie możesz zrobić jutro?”
Odpowiedź:
„Przestanę brać”
jest celem.
Nie planem.
Plan może brzmieć:
„Jutro o 11:00 dzwonimy na konsultację.”
„We wtorek idę do terapeuty.”
„Przez najbliższy tydzień nie spotykam się z osobami, z którymi używam.”
„Jeżeli pojawi się głód, dzwonię do konkretnej osoby.”
Im bardziej konkretny następny krok, tym mniej miejsca na:
„Kiedyś się tym zajmę.”
Co w praktyce sprawdzamy w NIWIE przed rozmową rodziny?
Kiedy bliska osoba kontaktuje się z Ośrodkiem NIWA i pyta:
„Co mam mu powiedzieć?”
nie zaczynamy od tworzenia idealnego przemówienia.
Najpierw warto ustalić kilka rzeczy.
1. Co dokładnie rodzina wie?
Podejrzenie i potwierdzone używanie to dwie różne sytuacje.
2. Czy rozmowa jest bezpieczna?
Jeżeli występują agresja lub ciężka psychoza, priorytet jest inny.
3. Jakie próby były już podejmowane?
Czy każda wcześniejsza rozmowa wyglądała identycznie?
4. Co osoba bliska robi po kolejnym użyciu?
Spłaca długi? Usprawiedliwia? Daje pieniądze?
5. Jak reaguje osoba używająca?
Zaprzecza? Obiecuje? Przyznaje problem, ale boi się leczenia?
6. Jaki następny krok chcemy zaproponować?
Nie ogólne „leczenie”, tylko konkret.
7. Jakie granice rodzina rzeczywiście jest gotowa realizować?
To sprawia, że rozmowa nie jest przypadkowym wybuchem emocji.
Ma cel i dalszy plan.
Praktyczny model NIWY: jedna rozmowa — jeden główny cel
Jednym z największych błędów jest próba załatwienia wszystkiego podczas jednego spotkania.
Rodzina chce jednocześnie:
żeby osoba przyznała się do wszystkich substancji,
przeprosiła za przeszłość,
oddała pieniądze,
zerwała wszystkie kontakty,
poszła do ośrodka,
i obiecała abstynencję na całe życie.
To praktycznie gwarantuje chaos.
Lepiej określić jeden najważniejszy cel konkretnej rozmowy.
Przykład:
Cel: zgoda na konsultację.
Wtedy nie trzeba rozwiązywać wszystkich konfliktów z ostatnich pięciu lat.
Jeżeli konsultacja się odbędzie, kolejne tematy będą mogły być porządkowane dalej.
Pierwsza konsultacja nie oznacza automatycznie pobytu
To ważna informacja, którą warto powiedzieć osobie obawiającej się leczenia.
Kontakt z NIWĄ nie oznacza automatycznej decyzji o pobycie stacjonarnym.
Najpierw trzeba ocenić sytuację.
Może się okazać, że potrzebna jest terapia ambulatoryjna.
Może być wskazany bardziej intensywny program.
Czasem najpierw konieczna jest konsultacja medyczna albo psychiatryczna.
Dopiero kwalifikacja pozwala ustalić odpowiedni kierunek.
Więcej informacji o dostępnych formach znajduje się na stronie terapii uzależnień oraz w centrum informacji o leczeniu narkomanii.
Co zrobić, gdy odpowiedź brzmi „nie”?
Nie każda rozmowa zakończy się zgodą.
Można wtedy powiedzieć:
„Rozumiem, że dzisiaj odmawiasz.”
„Moja propozycja pomocy pozostaje aktualna.”
„Jednocześnie od dzisiaj zmieniam kilka rzeczy, na które mam wpływ.”
I przedstawić granice.
Ważne, żeby po odmowie nie wrócić automatycznie do identycznego funkcjonowania.
Jeżeli rodzina zapowiada zmianę, a po godzinie wszystko wygląda tak samo, kolejna rozmowa będzie miała jeszcze mniejsze znaczenie.
Czy warto wrócić do rozmowy później?
Tak.
Jedna odmowa nie oznacza, że człowiek zawsze będzie odmawiał.
SAMHSA zwraca uwagę, że przed podjęciem decyzji o pomocy może być potrzebnych kilka rozmów.
Ważne jednak, żeby nie zamieniły się one w codzienne kilkugodzinne przesłuchania.
Można wrócić do tematu po kolejnym konkretnym wydarzeniu albo w wcześniej ustalonym terminie.
Jak rodzina może skorzystać z NIWY bez osoby uzależnionej?
Bliski może skontaktować się z nami również wtedy, gdy osoba używająca nie jest gotowa na terapię.
Taka konsultacja może służyć przygotowaniu rozmowy.
Możemy uporządkować:
fakty;
sposób komunikacji;
granice;
zachowania rodziny po kolejnych epizodach;
propozycję konkretnego pierwszego kroku;
reakcję na odmowę;
zasady bezpieczeństwa.
W NIWIE w środy o godzinie 18:00 odbywa się bezpłatna grupa wsparcia, a równolegle działa osobna grupa dla rodzin i bliskich osób uzależnionych.
Nie trzeba więc czekać bezczynnie, aż druga osoba sama poprosi o pomoc.
Krótki przykład pełnej rozmowy
Może wyglądać tak:
„Chcę porozmawiać z tobą o czymś ważnym. Nie chcę się kłócić.”
„W tym miesiącu dwa razy nie wróciłeś na noc, w poniedziałek nie poszedłeś do pracy i sam powiedziałeś mi, że znowu brałeś.”
„Martwię się, bo widzę, że sytuacja się powtarza.”
„Jak ty ją oceniasz?”
Potem warto posłuchać.
Jeżeli osoba mówi:
„Przesadzasz, wszystko jest pod kontrolą”,
można odpowiedzieć:
„Rozumiem, że ty oceniasz to inaczej. Ja widzę powtarzające się konsekwencje i chcę, żebyśmy skonsultowali je ze specjalistą.”
„Nie proszę cię dzisiaj o decyzję o pobycie. Proszę o jedną rozmowę.”
Jeżeli nadal odmawia:
„Rozumiem. Jednocześnie ja od dzisiaj nie będę spłacać długów związanych z używaniem i nie będę usprawiedliwiać twoich nieobecności.”
To jest zupełnie inna rozmowa niż:
„Albo się leczysz, albo zobaczysz.”
Kiedy rozmowę trzeba przerwać?
Jeżeli podczas spotkania osoba zaczyna grozić, staje się agresywna albo jej stan wskazuje na znaczne odurzenie lub psychozę, nie trzeba kontynuować rozmowy za wszelką cenę.
Można powiedzieć:
„Nie będę kontynuować tej rozmowy w takich warunkach.”
Następnie należy zadbać o bezpieczeństwo.
Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia trzeba zadzwonić pod 112.
Komentarz specjalisty
„Bliscy często przygotowują się do rozmowy jak do debaty, którą muszą wygrać. Zbierają argumenty, dowody i wszystkie konsekwencje z ostatnich lat. Tymczasem człowiek, który czuje się oskarżony ze wszystkich stron, zwykle zaczyna się bronić.
Znacznie bardziej użyteczne jest skupienie się na kilku konkretnych faktach i jednym kolejnym kroku. Nie musimy podczas pierwszej rozmowy uzyskać pełnego przyznania się do uzależnienia. Jeżeli osoba zgodzi się na konsultację albo zacznie uczciwie mówić o swoich próbach przerwania, to już może być ważna zmiana.
Rodzina powinna również pamiętać, że rozmowa nie zastępuje granic. Jeżeli po każdej kolejnej obietnicy bliscy wracają do dokładnie tego samego sposobu funkcjonowania, same słowa z czasem tracą znaczenie.”
mgr Anna Moskal
specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka Ośrodka NIWA

Autor merytoryczny: mgr Anna Moskal
Certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka i pedagog związana z Ośrodkiem NIWA. W pracy koncentruje się między innymi na praktycznych aspektach terapii, komunikacji z osobą uzależnioną, stawianiu granic oraz wsparciu rodzin i bliskich.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Najlepiej zacząć spokojnie i od konkretnego faktu. Można powiedzieć: „Martwię się o ciebie i chcę porozmawiać o kilku rzeczach, które zauważyłem”. Następnie warto opisać konkretne sytuacje i zapytać, jak druga osoba je widzi.
Można nazwać swoje obawy, ale nie trzeba budować całej rozmowy wokół zmuszenia osoby do zaakceptowania określenia „uzależniony”. Często skuteczniejsze jest rozmawianie o utracie kontroli, wcześniejszych próbach i konkretnych konsekwencjach.
Nie trzeba wdawać się w wielogodzinny spór. Można powiedzieć, że różnicie się w ocenie sytuacji, a następnie wrócić do obserwowanych faktów i zaproponować konsultację u osoby, która może profesjonalnie ocenić problem.
Poważną rozmowę najlepiej odłożyć do czasu możliwie trzeźwego i spokojnego stanu. Jeżeli natomiast występują objawy zagrożenia zdrowia, psychoza lub agresja, priorytetem jest bezpieczeństwo i odpowiednia pomoc.
Nie istnieje zdanie, które gwarantuje zgodę na terapię. Można zwiększać szansę na decyzję poprzez spokojną rozmowę, pytania otwarte, konkretne informacje o konsekwencjach, jasną propozycję konsultacji oraz konsekwentne granice.
Bliski nadal może skorzystać z konsultacji, zmienić własne zachowanie i postawić granice. Nie musi czekać z własnym działaniem do momentu, kiedy osoba używająca zaakceptuje leczenie.
Podsumowanie
Rozmowa z osobą uzależnioną od narkotyków nie powinna przypominać przesłuchania ani procesu.
Nie chodzi o to, żeby zebrać wystarczająco dużo argumentów i zmusić człowieka do przyznania:
„Tak, jestem uzależniony.”
Znacznie bardziej użyteczne jest:
FAKT — co rzeczywiście się wydarzyło?
TROSKA — dlaczego mnie to niepokoi?
PYTANIE — jak ty to widzisz?
KONKRET — jaki następny krok możemy wykonać?
Warto zadawać pytania otwarte, słuchać odpowiedzi i unikać zawstydzania.
Jednocześnie dobra komunikacja nie oznacza rezygnacji z granic.
Bliski może powiedzieć:
„Chcę ci pomóc”.
I jednocześnie:
„Nie będę finansować narkotyków.”
„Nie będę ukrywać twoich nieobecności.”
„Nie zgadzam się na przemoc.”
„Jeżeli pojawi się zagrożenie, będę reagować.”
W NIWIE nie oczekujemy, że jedna idealna rozmowa rozwiąże cały problem uzależnienia.
Znacznie ważniejsze jest, żeby każda kolejna rozmowa prowadziła do czegoś bardziej konkretnego niż następna obietnica bez planu.
Źródła merytoryczne
Substance Abuse and Mental Health Services Administration — How to Talk to Someone About Help for Mental Health & Substance Use.
Wskazówki dotyczące pytań otwartych, aktywnego słuchania, komunikacji bez osądzania i prowadzenia wielu rozmów przed podjęciem leczenia.
Substance Abuse and Mental Health Services Administration — Starting the Conversation: Supporting a Loved One Dealing with Mental and/or Substance Use Disorders.
Materiały dotyczące wyboru odpowiedniego czasu i miejsca, bezpośredniego wyrażania troski, słuchania i oferowania konkretnej pomocy.
World Health Organization / United Nations Office on Drugs and Crime — International Standards for the Treatment of Drug Use Disorders.
Standardy dotyczące podejścia skoncentrowanego na pacjencie, technik motywacyjnych oraz pracy z rodziną, również w sytuacji, gdy osoba używająca początkowo nie chce uczestniczyć w leczeniu.
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — Leczenie osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych oraz ich bliskich.
Informacje dotyczące poradnictwa rodzinnego, psychoterapii indywidualnej i grupowej oraz interwencji kryzysowych dostępnych dla osób uzależnionych i ich bliskich.
SAMHSA — Substance Use Disorder Treatment and Family Therapy, TIP 39.
Opracowanie dotyczące komunikacji rodzinnej, wpływu uzależnienia na bliskich oraz włączania rodziny do procesu zdrowienia.
