„Podejrzewam, że córka bierze narkotyki. Co mam zrobić?”
Rodzic zwykle chciałby w takim momencie otrzymać jedną prostą instrukcję.
Zabrać telefon?
Zakazać wychodzenia?
Przeszukać pokój?
Zrobić test?
Postawić ultimatum?
Natychmiast znaleźć ośrodek?
Problem polega na tym, że sytuacja 15-letniej dziewczyny, która pierwszy raz eksperymentowała z marihuaną, wygląda zupełnie inaczej niż sytuacja 25-letniej kobiety regularnie używającej stymulantów i tracącej kontrolę.
Inaczej również reagujemy, kiedy córka jest spokojna i można z nią rozmawiać, a inaczej, gdy znajduje się w stanie psychozy, jest nieprzytomna albo mówi, że nie chce żyć.
Dlatego pierwszym celem nie powinno być natychmiastowe udowodnienie:
„Wiem, że bierzesz.”
Najpierw trzeba ustalić:
czy córka jest bezpieczna, co rzeczywiście wiadomo, co zmieniło się w jej funkcjonowaniu i jaki kolejny krok jest możliwy.
Krótka odpowiedź
Jeżeli córka bierze narkotyki, zacznij od oceny bezpieczeństwa. Utrata przytomności, nieprawidłowe oddychanie, drgawki, ciężka psychoza, bardzo wysoka temperatura, silny ból w klatce piersiowej albo bezpośrednie zagrożenie samobójcze wymagają pilnej pomocy i telefonu pod 112.
Jeżeli nie ma sytuacji nagłej, warto porozmawiać w spokojnym momencie, opierając się na konkretnych obserwacjach zamiast oskarżeń. Trzeba zwrócić uwagę nie tylko na samą substancję, ale także na zdrowie psychiczne, relacje, bezpieczeństwo i otoczenie córki. Rodzic może skonsultować sytuację ze specjalistą nawet wtedy, gdy córka nie chce jeszcze rozpocząć terapii.
Spis treści
Toggle
Jak rozpoznać problem i sprawdzić, czy córka jest bezpieczna?
Pierwszym błędem jest założenie, że istnieje jeden charakterystyczny obraz dziewczyny używającej narkotyków.
Nie istnieje.
Jedna osoba zacznie się wycofywać i zamykać w pokoju.
Inna stanie się bardziej towarzyska.
Ktoś zacznie opuszczać szkołę lub pracę.
Ktoś inny przez długi czas będzie bardzo dobrze funkcjonował z zewnątrz.
Dlatego trzeba patrzeć na zmianę względem wcześniejszego sposobu funkcjonowania córki.
Jeden objaw nie jest dowodem
Rozszerzone źrenice, czerwone oczy, senność czy pobudzenie mogą budzić podejrzenia, ale nie pozwalają samodzielnie rozpoznać używania narkotyków.
Znacznie ważniejsze jest współwystępowanie kilku zmian.
Córka zaczyna wracać w zupełnie innych godzinach.
Coraz częściej kłamie na temat miejsca pobytu.
Potrzebuje pieniędzy, ale nie potrafi wyjaśnić, na co je wydaje.
Zmienia rytm snu.
Przestaje wykonywać obowiązki.
Pojawiają się gwałtowne wahania nastroju.
Porzuca wcześniejsze zainteresowania.
W relacjach rodzinnych pojawia się coraz więcej tajemnic.
Nadal nie oznacza to automatycznie uzależnienia.
To sygnał, że warto sprawdzić, co rzeczywiście się dzieje.
Szerzej różne sygnały omawiamy w artykule objawy brania narkotyków — po czym poznać, że ktoś bierze.
Najpierw wyklucz zagrożenie życia
Jeżeli córka znajduje się aktualnie pod wpływem substancji, rodzic powinien w pierwszej kolejności ocenić jej stan.
Szczególnie niepokojące są: brak reakcji na próby wybudzenia, bardzo wolny lub nieprawidłowy oddech, sinienie, drgawki, utrata przytomności, silny ból w klatce piersiowej, bardzo wysoka temperatura, ciężkie splątanie, omamy, urojenia oraz zachowanie zagrażające jej samej lub innym.
W takich sytuacjach nie prowadzimy rozmowy wychowawczej.
Dzwonimy pod 112.
Podobnie należy reagować, jeśli córka mówi o konkretnym zamiarze odebrania sobie życia, podejmuje próbę samobójczą albo jej zachowanie wskazuje na bezpośrednie zagrożenie.
Nie warto wtedy czekać:
„Może prześpi się i jutro porozmawiamy”.
Zdrowie psychiczne może być równie ważne jak narkotyk
Czasami rodzina koncentruje się tak mocno na substancji, że przestaje zauważać resztę problemu.
Córka zaczyna używać marihuany.
Rodzice skupiają całą uwagę na marihuanie.
Tymczasem od wielu miesięcy występują u niej silne stany lękowe.
Albo depresyjność.
Problemy z jedzeniem.
Samookaleczenia.
Trauma.
Bezsenność.
ADHD.
Trudna relacja.
Narkotyk może być w takim przypadku próbą poradzenia sobie z czymś, co rozpoczęło się wcześniej.
To nie oznacza, że substancja jest dobrym rozwiązaniem.
Oznacza, że samo jej odebranie nie zawsze rozwiąże pierwotny problem.
Dlatego profesjonalna ocena powinna obejmować nie tylko używanie, ale również stan psychiczny.
Nie zakładaj, że „to przez chłopaka”
Rodzice córek czasem bardzo szybko wskazują winnego.
„Poznała tego chłopaka i wszystko się zaczęło”.
Być może nowa relacja rzeczywiście miała znaczenie.
Nie warto jednak kończyć analizy w tym miejscu.
Trzeba sprawdzić, czy córka używa pod wpływem presji innych osób, czy sama szuka narkotyku, jak wygląda jej relacja i czy czuje się w niej bezpiecznie.
Możliwe są także sytuacje manipulacji, przemocy, kontroli albo wykorzystywania.
Ale nie należy ich zakładać wyłącznie dlatego, że córka używa narkotyków.
Najpierw trzeba zapytać.
Relacje i bezpieczeństwo wymagają osobnej uwagi
Jeżeli córka jest młoda lub znajduje się w silnej zależności od grupy czy partnera, rodzic powinien zwrócić uwagę na sytuacje, w których traci możliwość swobodnego podejmowania decyzji.
Niepokojące może być na przykład to, że ktoś:
dostarcza jej narkotyki w zamian za określone zachowania,
kontroluje jej telefon lub pieniądze,
grozi ujawnieniem informacji,
wywiera presję seksualną,
stosuje przemoc,
izoluje ją od rodziny.
W takim przypadku mamy do czynienia nie tylko z używaniem substancji.
Trzeba równolegle zadbać o bezpieczeństwo.
Przy osobie niepełnoletniej sytuacja może wymagać zaangażowania odpowiednich specjalistów i instytucji ochrony dziecka.
Córka może dobrze wyglądać i nadal mieć poważny problem
To kolejny stereotyp.
Rodzic myśli:
„Przecież ona normalnie chodzi do pracy”.
„Ma dobre oceny”.
„Dba o siebie”.
„Nie wygląda jak osoba uzależniona”.
Uzależnienie nie ma jednego wyglądu.
Człowiek może przez długi czas podtrzymywać część obowiązków i jednocześnie regularnie tracić kontrolę nad narkotykami.
Znacznie ważniejsze jest:
czy potrafi przerwać,
czy dotrzymuje własnych postanowień,
czy używanie zaczyna wpływać na inne obszary życia,
czy pojawia się silny głód,
czy kontynuuje mimo szkód.
Ogólne mechanizmy opisaliśmy w artykule uzależnienie od narkotyków — objawy, skutki i kiedy szukać pomocy.
Niepełnoletnia córka i dorosła córka — kluczowa różnica
Rodzic nastolatki ma znacznie większą odpowiedzialność za organizowanie pomocy, dbanie o środowisko i reagowanie na ryzykowne sytuacje.
Nie powinien ograniczać się do:
„Jak będziesz chciała, to pójdziemy do terapeuty”.
Przy młodej osobie rodzina jest ważnym elementem procesu leczenia.
Jeżeli córka jest dorosła, rodzic nadal może zaproponować pomoc, zmieniać własne zachowanie i stawiać granice.
Nie może jednak opierać całego planu na kontroli dorosłej osoby.
Czy warto zrobić test narkotykowy?
Test może odpowiedzieć na jedno wąskie pytanie: czy w określonym czasie wykryto metabolity substancji, które dany test obejmuje.
Nie odpowiada na pytanie:
czy córka jest uzależniona.
Nie pokaże również, dlaczego używa, czy jest bezpieczna w relacjach, jak wygląda jej stan psychiczny ani jakiej pomocy potrzebuje.
Test nie powinien więc zastępować rozmowy i oceny specjalisty.
W przypadku osoby dorosłej dodatkowym problemem może być zmiana całej relacji w system kontroli i ciągłego udowadniania niewinności.
Jak rozmawiać z córką i pomagać bez przejmowania całej kontroli?
Rodzic, który się boi, chce natychmiast otrzymać prawdę.
„Powiedz mi teraz dokładnie, co bierzesz.”
„Kto ci to daje?”
„Ile razy?”
„Czy brałaś wczoraj?”
Jeżeli córka czuje się osaczona, odpowiedzią może być wyłącznie obrona.
Dlatego przed rozmową warto ustalić jej cel.
Celem nie musi być uzyskanie pełnego przyznania się podczas jednego spotkania.
Pierwszym celem może być otwarcie możliwości dalszej rozmowy i zaproponowanie konkretnej pomocy.
Zacznij od faktu, a nie oceny
Zamiast:
„Zniszczyłaś sobie życie”.
można powiedzieć:
„W ciągu ostatnich trzech tygodni dwa razy nie wróciłaś na noc, kilka razy nie poszłaś do pracy i znalazłam u ciebie substancję. Martwię się i chcę z tobą porozmawiać”.
Zamiast:
„Twoi znajomi cię niszczą”,
lepiej:
„Widzę, że od kiedy częściej spotykasz się z tą grupą, kilka rzeczy w twoim życiu bardzo się zmieniło. Chcę wiedzieć, jak ty to widzisz”.
Taki język nie gwarantuje spokojnej reakcji.
Zmniejsza jednak liczbę punktów, o które można się kłócić.
Zapytaj: „Co ci to daje?”
To może być jedno z najważniejszych pytań.
Rodzic zwykle zna szkody.
Córka często też je zna.
Znacznie mniej wiadomo o funkcji narkotyku.
Może pomagać jej:
łatwiej nawiązywać kontakty,
zmniejszać lęk,
zapominać o problemach,
wytrzymać noc bez snu,
schudnąć,
czuć się pewniej,
przestać myśleć,
należeć do grupy,
łagodzić trudne emocje.
Jeżeli tego nie rozumiemy, rozmowa sprowadza się do:
„Narkotyki są złe”.
A córka odpowiada:
„Nie rozumiesz”.
Właśnie dlatego warto spróbować zrozumieć, co substancja daje teraz, zanim zaczniemy rozmawiać o tym, co zabiera w dłuższej perspektywie.
Nie używaj wstydu
„Jak mogłaś?”
„Co ludzie powiedzą?”
„W naszej rodzinie nikt czegoś takiego nie robił”.
„Wstyd mi za ciebie”.
Wstyd bardzo rzadko pomaga człowiekowi otwarcie powiedzieć o problemie.
Może natomiast zwiększać potrzebę ukrywania.
To szczególnie istotne, jeśli córka już wcześniej ma niską samoocenę, depresyjność albo doświadczenia związane z przemocą czy odrzuceniem.
Można zdecydowanie nie akceptować używania narkotyków, nie poniżając jednocześnie drugiej osoby.
Nie próbuj uzyskać wszystkich informacji jednego wieczoru
Czasem pierwsza rozmowa kończy się słowami:
„Nie chcę o tym gadać”.
To nie oznacza, że była bezwartościowa.
Rodzic może powiedzieć:
„Rozumiem, że teraz nie chcesz rozmawiać. Ja jednak widzę problem i do tego tematu wrócimy. Chcę również, żebyś wiedziała, że możemy zorganizować konsultację”.
W kolejnych dniach ważna jest spójność.
Nie warto jednego wieczoru grozić całkowitym zerwaniem kontaktu, a następnego zachowywać się tak, jakby nic się nie wydarzyło.
Granice powinny dotyczyć tego, na co rodzic ma wpływ
Rodzic nie może skutecznie zadeklarować:
„Od dziś nigdy więcej nie weźmiesz narkotyków”.
Nie kontroluje wszystkich decyzji córki.
Może natomiast powiedzieć:
„Nie będę przekazywać ci gotówki, jeżeli wiem, że może finansować używanie.”
„Nie zgadzam się na przechowywanie narkotyków w naszym domu.”
„Nie będę kłamać w pracy ani w szkole, aby ukrywać konsekwencje używania.”
„Jeżeli w domu pojawi się przemoc albo zagrożenie, będziemy reagować i wzywać pomoc.”
Granica jest skuteczna wtedy, gdy jest jasna i rodzic rzeczywiście zamierza ją realizować.
Kontrolowanie telefonu może nie dać odpowiedzi, której szukasz
Rodzice często chcą przejrzeć całą historię wiadomości i kontaktów.
W przypadku niepełnoletniej osoby kwestie bezpieczeństwa mogą uzasadniać bardziej aktywną kontrolę rodzicielską.
Przy dorosłej córce ciągłe sprawdzanie telefonu może natomiast bardzo szybko przenieść całą relację na poziom:
kto kogo przechytrzy.
Rodzic szuka.
Córka usuwa.
Rodzic sprawdza kolejne konto.
Córka zakłada następne.
A uzależnienie nadal pozostaje nierozwiązane.
Jeżeli istnieje realne podejrzenie przemocy, wykorzystania lub innego zagrożenia, należy potraktować je oddzielnie jako kwestię bezpieczeństwa.
Pomoc nie oznacza usuwania wszystkich konsekwencji
Córka nie poszła do pracy po użyciu.
Mama dzwoni i mówi, że jest chora.
Córka ma dług.
Ojciec natychmiast go spłaca.
Straciła pieniądze.
Rodzina daje następne, aby „przynajmniej miała na jedzenie”.
Każda z takich decyzji może wynikać z miłości.
Ale warto zadać pytanie:
Czy moja pomoc pomaga w zmianie, czy umożliwia dalsze funkcjonowanie dokładnie w tym samym schemacie?
Pomoc może oznaczać:
zorganizowanie konsultacji,
zapewnienie transportu do placówki,
kupienie jedzenia,
wsparcie podczas leczenia.
Nie musi oznaczać finansowania kolejnych konsekwencji używania.
Szerzej o tej różnicy piszemy w artykule rodzina osoby uzależnionej od narkotyków — jak pomagać i nie przejmować kontroli.
„Brat przestał, więc ty też możesz” — unikaj porównań
Jeżeli w rodzinie wcześniej był podobny problem, łatwo porównywać.
Nie pomaga również:
„Twój brat nigdy czegoś takiego nie robił”.
„Inni w twoim wieku normalnie pracują”.
„Spójrz na koleżankę”.
Każdy przypadek ma własne czynniki ryzyka, zasoby i historię.
Co ciekawe, właśnie dlatego istnieją osobne artykuły syn bierze narkotyki — co robić? oraz ten tekst.
Nie dlatego, że uzależnienie u kobiet i mężczyzn jest całkowicie inne.
Chodzi o sytuację rodzinną, język rozmowy i konkretne ryzyka, które mogą wyglądać inaczej u różnych osób.
Gdy córka mówi: „Robię to, bo dzięki temu chudnę”
To sygnał, którego nie powinno się bagatelizować.
Jeżeli stymulant zaczyna być wykorzystywany do kontroli masy ciała, warto ocenić zarówno problem używania, jak i sposób postrzegania własnego ciała, jedzenia i wagi.
Samo powiedzenie:
„Przestań się odchudzać”
może być niewystarczające.
Potrzebna może być równoległa pomoc psychologiczna, psychiatryczna lub dotycząca zaburzeń odżywiania.
To dobry przykład sytuacji, w której narkotyk jest tylko częścią większego problemu.
Kiedy potrzebna jest terapia i jak wygląda pierwsza konsultacja w NIWIE?
Nie każda osoba, która eksperymentowała z narkotykiem, potrzebuje leczenia stacjonarnego.
Nie należy jednak czekać na całkowity kryzys, jeśli pojawiają się powtarzające się sygnały utraty kontroli.
Profesjonalna konsultacja ma sens znacznie wcześniej.
Kiedy sama rozmowa w domu może już nie wystarczać?
Warto szukać specjalistycznej pomocy szczególnie wtedy, gdy córka wielokrotnie próbowała ograniczyć używanie i wraca, narkotyki zaczynają wpływać na szkołę, pracę lub relacje, pojawiają się problemy psychiczne, używane są różne substancje albo rodzina regularnie doświadcza kolejnych kryzysów.
Szczególną uwagę wymagają przedawkowania, psychoza, zachowania samobójcze, przemoc i sytuacje, w których córka staje się zależna od osób dostarczających jej substancje.
Co w praktyce sprawdzamy w NIWIE?
Kiedy rodzic kontaktuje się z Ośrodkiem NIWA i mówi:
„Moja córka bierze narkotyki”,
nie zaczynamy od automatycznego założenia, że potrzebny jest pobyt stacjonarny.
Najpierw próbujemy uporządkować sytuację.
W praktyce interesuje nas siedem obszarów.
| Obszar | Co chcemy ustalić? |
|---|---|
| Substancje | Co prawdopodobnie jest używane i czy występuje kilka środków jednocześnie? |
| Kontrola | Czy córka potrafi ograniczyć lub przerwać zgodnie z własnym planem? |
| Funkcjonowanie | Co zmieniło się w pracy, nauce, relacjach, finansach i zainteresowaniach? |
| Zdrowie psychiczne | Czy występują depresja, lęk, samookaleczenia, bezsenność, psychoza lub inne problemy? |
| Bezpieczeństwo | Czy zdarzały się przedawkowania, przemoc, wykorzystanie albo zachowania ryzykowne? |
| Relacje i środowisko | Z kim córka używa i czy powrót do tych osób utrudnia zmianę? |
| Historia zmiany | Czy próbowała wcześniej przestać i co doprowadziło do powrotu? |
Dzięki temu można zacząć odpowiadać na ważniejsze pytanie:
„Jaka pomoc jest potrzebna tej konkretnej osobie?”
To jest informacja o NIWIE, którą warto zapamiętać
W NIWIE nie oceniamy potrzeby terapii wyłącznie na podstawie rodzaju narkotyku ani liczby dni używania.
Dwie osoby mogą przyjmować tę samą substancję z podobną częstotliwością, ale potrzebować zupełnie innej pomocy.
Jedna ma stabilne środowisko, potrafi utrzymać ustalenia i jest gotowa regularnie uczestniczyć w terapii.
Druga wraca do domu, w którym praktycznie wszyscy używają, ma za sobą wiele nieudanych prób i poważny kryzys psychiczny.
Dlatego znaczenie ma cały kontekst.
To jedna z podstawowych rzeczy, które sprawdzamy podczas kwalifikacji.
Terapia ambulatoryjna czy pobyt w ośrodku?
Nie każda córka potrzebuje pobytu stacjonarnego.
Dla części osób odpowiednia będzie terapia ambulatoryjna.
Pobyt może być rozważany, gdy dotychczasowe próby kończą się kolejnymi powrotami, środowisko bardzo utrudnia zmianę albo funkcjonowanie poza placówką staje się coraz bardziej chaotyczne.
Znaczenie ma również bezpieczeństwo psychiczne i zdrowotne.
Jeżeli stan wymaga wcześniejszej specjalistycznej pomocy medycznej lub psychiatrycznej, to właśnie ona ma pierwszeństwo.
Więcej o mechanizmie uzależnienia można przeczytać w artykule uzależnienie od narkotyków — objawy, skutki i kiedy szukać pomocy.
Rodzic może zgłosić się wcześniej niż córka
To bardzo ważne.
Rodzina nie musi czekać na zdanie:
„Mamo, chcę się leczyć”.
Rodzic może wcześniej skonsultować:
jak prowadzić rozmowę,
jakie granice wprowadzić,
co obecnie robi nieświadomie za córkę,
co jest sygnałem zagrożenia,
jak zaproponować konsultację.
KCPU uwzględnia pomoc dla rodzin jako część systemu leczenia problemów związanych z używaniem substancji.
W NIWIE również traktujemy rodzinę jako ważną część procesu.
Grupa dla bliskich w NIWIE
W Ośrodku NIWA w środy o godzinie 18:00 odbywa się grupa wsparcia, a równolegle prowadzona jest osobna grupa dla rodzin i bliskich.
To ważne szczególnie wtedy, gdy osoba używająca nie jest jeszcze gotowa rozpocząć terapii.
Rodzic może zacząć od własnego postępowania.
Może przestać funkcjonować wyłącznie w trybie gaszenia kolejnych kryzysów.
Może również zobaczyć, że inne rodziny mierzą się z podobnymi sytuacjami.
Jak przygotować się do pierwszej konsultacji?
Nie potrzebujesz gotowej diagnozy.
Warto natomiast zebrać to, co rzeczywiście wiesz.
Kiedy pojawiły się pierwsze niepokojące zmiany?
Czy córka sama mówiła o używaniu?
Jakie substancje podejrzewasz?
Czy zdarzały się stany zagrożenia?
Czy wcześniej próbowała przestać?
Co zmieniło się w ostatnich miesiącach?
Czy pojawił się nowy partner lub grupa?
Czy występują inne trudności psychiczne?
To wystarczy, żeby rozpocząć rozmowę.
Więcej informacji o dostępnych formach pomocy znajduje się na stronie terapii uzależnień oraz w centrum informacji o leczeniu narkomanii.
Co jeśli córka nadal odmawia?
Nie każdą odmowę trzeba natychmiast przełamywać kolejną godziną argumentów.
Rodzic może powiedzieć:
„Widzę problem i nie będę udawać, że go nie ma.”
„Pomoc jest dostępna.”
„Nie mogę podjąć tej decyzji za ciebie, ale mogę pomóc ci zrobić pierwszy krok.”
„Jednocześnie zmienimy kilka zasad dotyczących naszego domu i pieniędzy.”
Jeżeli córka jest dorosła, jej decyzja ma zasadnicze znaczenie dla terapii.
Rodzina nadal może jednak pracować nad własnym sposobem funkcjonowania.
Jeżeli natomiast córka jest niepełnoletnia, rodzice powinni bardziej aktywnie organizować profesjonalną pomoc i nie pozostawiać całej odpowiedzialności za decyzję dziecku.
Komentarz specjalisty
„Kiedy rodzic mówi, że córka bierze narkotyki, staramy się nie zatrzymywać na samej substancji. Często znacznie ważniejsze jest pytanie, co wydarzyło się w jej życiu przed rozpoczęciem używania i co narkotyk zaczął jej dawać.
Może chodzić o napięcie, trudności w relacjach, poczucie odrzucenia, problemy psychiczne albo potrzebę przynależności do określonej grupy. Czasami trzeba również sprawdzić, czy córka jest bezpieczna w swoich relacjach i czy ktoś nie wykorzystuje jej trudnej sytuacji.
Rodzic nie powinien zamieniać się w policjanta ani terapeutę. Może jednak zauważać konkretne fakty, stawiać granice i zaproponować profesjonalną pomoc. Bardzo często właśnie uporządkowanie zachowania rodziny jest pierwszą realną zmianą w całej sytuacji.”
mgr Anna Moskal
specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka Ośrodka NIWA

Autor merytoryczny: mgr Anna Moskal
Certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, terapeutka i pedagog związana z Ośrodkiem NIWA. W pracy koncentruje się między innymi na praktycznych aspektach terapii, komunikacji z osobą uzależnioną, stawianiu granic oraz wsparciu rodzin i bliskich.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Najpierw oceń bezpieczeństwo i zbierz konkretne obserwacje. Rozmowę najlepiej przeprowadzić w spokojnym momencie, kiedy córka nie znajduje się pod wyraźnym wpływem substancji. Warto zaproponować konsultację, a jeśli córka odmawia — rodzic może sam skorzystać ze wsparcia.
Nie ma jednego objawu świadczącego o używaniu. Niepokojący może być zestaw zmian dotyczących snu, nastroju, pieniędzy, znajomych, obowiązków i zachowania. Pewność wymaga jednak więcej niż obserwacji jednego objawu.
W przypadku osoby niepełnoletniej rodzic ma większy zakres odpowiedzialności i kontroli dotyczącej bezpieczeństwa. Przy dorosłej córce sytuacja jest inna. Warto ocenić, czy relacja rzeczywiście wiąże się z używaniem, przemocą lub innym zagrożeniem, zamiast zakładać automatycznie, że konkretna osoba jest jedyną przyczyną problemu.
Tak, chociaż rodzic nie może wykonać terapii za dorosłą osobę. Może skonsultować własne zachowanie, ustalić granice, przestać finansować konsekwencje używania i przygotować bardziej konstruktywną propozycję pomocy.
Nie można tego ustalić wyłącznie na podstawie informacji, że bierze narkotyki. Znaczenie mają utrata kontroli, rodzaj substancji, wcześniejsze próby, zdrowie psychiczne, środowisko i zdolność do korzystania z terapii poza placówką.
Przy bezpośrednim zagrożeniu nie należy czekać na zwykłą konsultację terapeutyczną. Ciężka psychoza, próba samobójcza, utrata przytomności, drgawki lub inne poważne objawy wymagają pilnej pomocy. Należy zadzwonić pod 112.
Podsumowanie
Jeżeli córka bierze narkotyki, pierwszym zadaniem rodzica nie jest udowodnienie jej, że jest uzależniona.
Najpierw trzeba odpowiedzieć na trzy pytania:
Czy jest bezpieczna?
Co rzeczywiście się dzieje?
Jaki następny krok mamy realnie do wykonania?
Warto patrzeć szerzej niż na sam narkotyk.
Znaczenie mogą mieć zdrowie psychiczne, relacje, trauma, presja grupy, problemy rodzinne i sposób, w jaki córka radzi sobie z emocjami.
Nie oznacza to usprawiedliwiania używania.
Pozwala jednak lepiej zrozumieć, nad czym trzeba pracować.
Rodzina może pomagać poprzez spokojną komunikację, konkretne granice i propozycję profesjonalnej pomocy.
Nie musi natomiast kontrolować każdej minuty życia ani usuwać wszystkich konsekwencji.
W NIWIE staramy się podczas pierwszej konsultacji nie odpowiadać od razu:
„ośrodek albo nic”.
Najpierw ustalamy:
co się dzieje, jakie jest ryzyko, co już próbowano zrobić, jaka jest sytuacja rodzinna i jaka forma pomocy ma największy sens na tym etapie.
Dopiero wtedy można stworzyć konkretny plan.
Źródła merytoryczne
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — Leczenie osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych oraz ich bliskich.
Informacje dotyczące systemu pomocy dla osób uzależnionych i rodzin, poradnictwa rodzinnego, psychoterapii, interwencji kryzysowych oraz dostępnych form leczenia.
World Health Organization / United Nations Office on Drugs and Crime — International Standards for the Treatment of Drug Use Disorders.
Standardy dotyczące leczenia zaburzeń związanych z używaniem narkotyków, pracy z rodziną i metod angażowania bliskich również wtedy, gdy osoba używająca nie jest jeszcze gotowa do leczenia.
National Institute on Drug Abuse — Principles of Adolescent Substance Use Disorder Treatment.
Materiały dotyczące terapii młodzieży oraz znaczenia aktywnego udziału rodziców i rodziny w leczeniu osób niepełnoletnich.
SAMHSA — How to Talk to Someone About Help for Mental Health & Substance Use.
Zasady prowadzenia rozmowy o leczeniu, pytania otwarte, komunikacja bez natychmiastowego oceniania oraz znaczenie wielokrotnych rozmów przed podjęciem pomocy.
World Health Organization — Recovery-oriented services for people with drug dependence.
Zalecenia dotyczące długoterminowego wsparcia, opieki środowiskowej, pomocy rodzinnej i ciągłości procesu zdrowienia.
