Współuzależnienie — czym jest i kiedy bliska osoba też potrzebuje pomocy?

Współuzależnienie najczęściej dotyczy osób, które przez długi czas żyją blisko osoby uzależnionej. Może pojawić się u partnera, żony, męża, rodzica, dorosłego dziecka albo innego bliskiego. Nie chodzi o to, że ktoś „jest winny” uzależnienia drugiej osoby. Chodzi o to, że życie z uzależnieniem zaczyna zmieniać sposób myślenia, reagowania i stawiania granic.

W skrócie: współuzależnienie to utrwalony sposób funkcjonowania w relacji z osobą uzależnioną. Bliska osoba często zaczyna podporządkowywać swoje życie piciu, braniu, graniu albo innym zachowaniom osoby uzależnionej. Kontroluje, tłumaczy, ratuje, ukrywa problem i coraz rzadziej myśli o sobie. Pomoc nie polega wtedy tylko na tym, żeby „zmienić osobę uzależnioną”. Ważne jest też odzyskanie wpływu na własne decyzje, granice i bezpieczeństwo.

Co to jest współuzależnienie?

Współuzależnienie nie jest słabością charakteru.

Często zaczyna się bardzo zwyczajnie.

Ktoś chce pomóc. Pilnuje, żeby druga osoba nie piła. Sprawdza telefon. Wylewa alkohol. Tłumaczy ją przed rodziną. Jeśli głównym problemem w domu jest alkohol, warto sprawdzić także, jak wygląda leczenie alkoholizmu i kiedy osoba pijąca może potrzebować specjalistycznej pomocy. Dzwoni do pracy i mówi, że „jest chora”. Oddaje długi. Uspokaja dzieci. Udaje przed znajomymi, że wszystko jest w porządku.

Na początku to może wyglądać jak troska.

Z czasem robi się z tego sposób życia.

Osoba bliska zaczyna żyć w ciągłym napięciu. Myśli głównie o tym, czy dziś będzie spokój. Czy on wróci trzeźwy. Czy ona znowu weźmie leki. Czy nie będzie awantury. Czy dzieci czegoś nie zobaczą. Czy sąsiedzi nie usłyszą.

Współuzależnienie często oznacza, że centrum życia przesuwa się z własnych potrzeb na problem drugiej osoby.

Nie zawsze wygląda tak samo.

U jednej osoby będzie to kontrolowanie. U innej milczenie. U kogoś innego ciągłe ratowanie. Czasem to też zamrożenie: „byle przetrwać do jutra”.

Najczęstsze sygnały współuzależnienia

Współuzależnienie może być widoczne w codziennych zachowaniach.

Najczęściej pojawiają się:

  • ciągłe kontrolowanie osoby uzależnionej,
  • ukrywanie problemu przed rodziną, pracą albo znajomymi,
  • usprawiedliwianie picia, brania lub grania,
  • branie odpowiedzialności za konsekwencje drugiej osoby,
  • życie w napięciu i gotowości do gaszenia pożarów,
  • rezygnowanie z własnych planów,
  • trudność w powiedzeniu „nie”,
  • poczucie winy, kiedy stawia się granice,
  • lęk przed odejściem, konfliktem albo samotnością,
  • przekonanie: „jak ja odpuszczę, to wszystko się rozpadnie”.

To ostatnie zdanie często wraca w rozmowach z rodzinami.

I jest bardzo ważne.

Bo pokazuje, że bliska osoba nie tylko pomaga. Ona zaczyna dźwigać cały system.

Czego współuzależnienie nie oznacza?

Współuzależnienie nie oznacza, że ktoś jest odpowiedzialny za uzależnienie bliskiej osoby.

Nie oznacza też, że „źle kocha”.

Bardzo często to wynik długiego życia w stresie, chaosie i niepewności. Człowiek uczy się reagować tak, żeby przetrwać. Żeby uniknąć awantury. Żeby ochronić dzieci. Żeby nie stracić domu. Żeby nie doszło do tragedii.

Warto też odróżnić współuzależnienie od tego, czym jest syndrom DDA.

Problem w tym, że strategie, które kiedyś pomagały przetrwać, później mogą podtrzymywać cierpienie.

Jak współuzależnienie wygląda w praktyce?

W teorii łatwo powiedzieć: „postaw granice”.

W życiu to jest dużo trudniejsze.

Bo osoba współuzależniona często słyszy obietnice. Widzi skruchę. Pamięta dobre momenty. Ma nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

I czasem naprawdę przez kilka dni jest inaczej.

Potem wraca napięcie.

Ten mechanizm często pojawia się u osób, które przez lata opisują swoją codzienność jako życie z alkoholikiem.

W pracy z rodzinami często widać jeden powtarzalny schemat: bliska osoba próbuje kontrolować uzależnienie za osobę uzależnioną. Sprawdza. Pilnuje. Szuka butelek. Liczy tabletki. Przegląda historię przelewów. Zaczyna żyć jak detektyw, terapeuta i ratownik w jednej osobie.

To bardzo wyczerpuje.

I rzadko działa na dłużej.

Co często wraca w rozmowach z rodzinami?

Rodziny rzadko mówią na początku: „jestem współuzależniona” albo „jestem współuzależniony”.

Częściej mówią inaczej:

„Ja już nie wiem, co mam robić”.

„Nie śpię po nocach”.

„Boję się, że jak odpuszczę, to on się zapije”.

„Nie chcę go zostawić, ale nie mam już siły”.

„Dzieci pytają, co się dzieje, a ja nie wiem, co mówić”.

„Ciągle sprawdzam, czy znowu nie pije”.

„Wstydzę się komukolwiek powiedzieć”.

To są zdania, za którymi zwykle jest ogromne zmęczenie.

Nie zła wola.

Nie głupota.

Nie „brak konsekwencji”.

Tylko życie w przeciążeniu.

Przykład z praktyki

Do ośrodka dzwoni partnerka osoby uzależnionej od alkoholu.

Mówi, że chce „umówić leczenie dla niego”. Opowiada, ile pije, kiedy pije, z kim pije i co obiecał po ostatnim ciągu. Zna wszystkie szczegóły. Wie, ile razy nie poszedł do pracy. Wie, gdzie chowa alkohol. Wie, z kim rozmawiał.

Kiedy pada pytanie: „A co się dzieje z panią?”, zapada cisza.

Po chwili mówi: „Ze mną? Ja sobie poradzę. Najpierw trzeba ratować jego”.

To bardzo częsty moment.

Bo bliska osoba przez długi czas może nie widzieć, że sama też potrzebuje wsparcia. Nie dlatego, że jest chora „tak samo”. Tylko dlatego, że uzależnienie jednej osoby realnie wpływa na całą rodzinę.

Współuzależnienie a pomaganie — gdzie jest granica?

Pomaganie nie jest złe.

Problem zaczyna się wtedy, gdy pomoc odbiera drugiej osobie odpowiedzialność za jej decyzje.

Można wspierać kogoś w leczeniu.

Ale czym innym jest powiedzenie: „mogę pomóc ci znaleźć terapię”, a czym innym ciągłe odkręcanie konsekwencji picia, brania albo grania.

W rodzinach, w których problemem nie jest alkohol, ale nadmierne granie, mechanizm bywa podobny. Bliska osoba zaczyna kontrolować czas przed ekranem, sprawdzać, grozić, odpuszczać i znowu wracać do tych samych kłótni. Więcej o tym, kiedy uzależnienie od gier komputerowych wymaga leczenia, piszemy w osobnym artykule.

Praktyczna różnica wygląda tak:

ZachowanieMoże wspierać zmianęMoże podtrzymywać problem
Rozmowa o leczeniu„Mogę pomóc ci zadzwonić po pomoc”„Załatwię wszystko za ciebie, tylko idź”
Granice„Nie będę rozmawiać, kiedy jesteś pod wpływem”„Pokłócimy się, ale potem i tak wszystko naprawię”
Konsekwencje„Sam dzwonisz do pracy i wyjaśniasz sytuacjꔄZadzwonię i powiem, że jesteś chory”
Finanse„Nie pożyczam pieniędzy na długi z picia/grania”„Spłacę, żeby nie było problemu”
Bezpieczeństwo„Wzywam pomoc, jeśli jest zagrożenie”„Będę to ukrywać, żeby nikt się nie dowiedział”

Ta granica bywa bolesna.

Ale bez niej bliska osoba często traci siebie.

Jak wyjść ze współuzależnienia i gdzie szukać pomocy?

Wyjście ze współuzależnienia nie zawsze oznacza odejście z relacji.

Czasem oznacza nauczenie się życia inaczej w tej relacji.

A czasem oznacza decyzję o ochronie siebie i dzieci.

Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Znaczenie ma bezpieczeństwo, przemoc, stan zdrowia, dzieci, finanse, gotowość osoby uzależnionej do leczenia i realna sytuacja w domu.

Najważniejsze jest to, żeby osoba bliska przestała być z tym sama. <p>W takiej sytuacji pomocne może być wsparcie dla rodzin osób uzależnionych szczególnie gdy bliscy żyją w napięciu, poczuciu winy i ciągłym ratowaniu osoby uzależnionej.

Od czego zacząć?

Pierwszy krok to nazwanie tego, co się dzieje.

Nie „przesadzam”.

Nie „inni mają gorzej”.

Nie „muszę jeszcze wytrzymać”.

Tylko: „ta sytuacja mnie niszczy i potrzebuję wsparcia”.

Pomoc może obejmować:

  • konsultację z terapeutą uzależnień,
  • terapię dla osób bliskich,
  • grupy wsparcia dla rodzin,
  • psychoedukację o uzależnieniu,
  • pracę nad granicami,
  • rozmowę o bezpieczeństwie,
  • konsultację prawną, jeśli w domu pojawia się przemoc lub zagrożenie.

Ważne: jeśli w relacji pojawia się przemoc, groźby, agresja albo zagrożenie życia, najpierw liczy się bezpieczeństwo. Wtedy nie chodzi o „lepszą komunikację”, tylko o ochronę siebie i innych domowników.

Komentarz specjalisty

W pracy z rodzinami często widzimy, że bliscy osoby uzależnionej bardzo długo próbują poradzić sobie sami. Kontrolują, tłumaczą, czekają, dają kolejne szanse. To zwykle wynika z lęku i troski, nie ze złej decyzji. Ale w pewnym momencie trzeba zobaczyć też siebie. Osoba bliska ma prawo do pomocy, granic i spokojniejszego życia.

dr Karolina Piątek
kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka NIWA

Co może zrobić rodzina, gdy osoba uzależniona nie chce się leczyć?

To jedno z najtrudniejszych pytań.

Nie da się zmusić dorosłej osoby do szczerej pracy nad sobą samą rozmową. Można jednak przestać wzmacniać mechanizm zaprzeczania.

Pomaga:

  • mówić krótko i konkretnie,
  • nie rozmawiać w trakcie upojenia lub odurzenia,
  • nie grozić czymś, czego i tak się nie zrobi,
  • nie brać odpowiedzialności za konsekwencje picia, brania lub grania,
  • jasno nazwać, na co się nie zgadzasz,
  • szukać wsparcia dla siebie, nawet jeśli druga osoba odmawia leczenia.

Czasem zmiana w rodzinie zaczyna się nie od osoby uzależnionej.

Zaczyna się od tego, że bliska osoba przestaje ukrywać problem i zaczyna odzyskiwać wpływ na swoje decyzje.

Więcej o samej terapii i pracy nad uzależnieniem można przeczytać tutaj: terapia uzależnień w ośrodku.

Ośrodek NIWA — pomoc nie tylko dla osoby uzależnionej

Współuzależnienie pokazuje, że uzależnienie rzadko zatrzymuje się na jednej osobie. Z czasem zaczyna wpływać na cały dom: rozmowy, decyzje, granice, poczucie bezpieczeństwa i codzienne napięcie.

W Ośrodku Leczenia Uzależnień NIWA często rozmawiamy nie tylko z osobami uzależnionymi, ale też z ich bliskimi. To właśnie rodzina albo partner często jako pierwsi widzą, że problem wymyka się spod kontroli. Czasem dzwonią z pytaniem, jak namówić bliską osobę do leczenia. Czasem sami mówią już wprost: „ja też nie mam siły”.

NIWA prowadzi stacjonarną terapię uzależnień w Wilczkowicach pod Krakowem. Program opiera się na terapii indywidualnej, grupowej, strukturze dnia oraz pracy zespołu terapeutycznego. W podejściu do pacjenta ważne jest nie tylko samo zatrzymanie nałogowego zachowania, ale też zrozumienie, co dzieje się w relacjach, w rodzinie i po zakończeniu pobytu.

Dlatego w pracy z uzależnieniem zwracamy uwagę również na bliskich. Na ich granice. Zmęczenie. Lęk. Poczucie winy. I na to, że oni też mogą potrzebować wsparcia, nawet jeśli osoba uzależniona jeszcze nie jest gotowa na terapię.

FAQ - najczęściej zadawane pytania

Nie. Współuzależnienie może dotyczyć partnera, męża, żony, rodzica, dorosłego dziecka albo innej bliskiej osoby. Może pojawić się przy uzależnieniu od alkoholu, narkotyków, leków, hazardu i innych zachowań nałogowych.

Nie. Osoba bliska nie jest odpowiedzialna za uzależnienie drugiej osoby. Może jednak nieświadomie brać na siebie zbyt dużo odpowiedzialności za skutki tego uzależnienia.

Sygnałem może być ciągłe kontrolowanie osoby uzależnionej, ukrywanie problemu, usprawiedliwianie jej zachowań, rezygnowanie z siebie i życie w napięciu. Ważnym znakiem jest też poczucie, że całe życie kręci się wokół problemu drugiej osoby.

Tak, ale zwykle potrzebne jest wsparcie. Pomaga terapia, konsultacja z terapeutą uzależnień, grupy wsparcia i nauka stawiania granic. Nie chodzi o nagłą rewolucję, tylko o stopniowe odzyskiwanie wpływu na własne życie.

Nie zawsze. Czasem możliwa jest zmiana sposobu funkcjonowania w relacji. Są jednak sytuacje, zwłaszcza przy przemocy lub zagrożeniu bezpieczeństwa, w których ochrona siebie i dzieci jest najważniejsza.

Można zgłosić się do poradni terapii uzależnień, terapeuty pracującego z rodzinami osób uzależnionych albo grup wsparcia dla bliskich. W sytuacji przemocy lub zagrożenia trzeba szukać pomocy kryzysowej i zadbać o bezpieczeństwo.

Picture of Autor: dr Karolina Piątek

Autor: dr Karolina Piątek

Specjalista psychoterapii uzależnień (PARPA), Twórca programu w Ośrodku Niwa. Wykładowczyni akademicka.

Źródła merytoryczne

  1. Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — „Jak nadmierne picie wpływa na funkcjonowanie rodziny”
    https://kcpu.gov.pl/szkody-zdrowotne-i-uzaleznienia/jak-nadmierne-picie-wplywa-na-funkcjonowanie-rodziny/
  2. Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — leczenie osób uzależnionych i pomoc dla bliskich
    https://kcpu.gov.pl/szkody-zdrowotne-i-uzaleznienia/leczenie-osob-uzaleznionych-od-substancji-psychoaktywnych-oraz-ich-bliskich/
  3. NCBI Bookshelf / SAMHSA — „Substance Use Disorder Treatment and Family Therapy”
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK571088/
  4. Lander L., Howsare J., Byrne M. — „The Impact of Substance Use Disorders on Families and Children”
    https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3725219/
  5. McCrady B.S., Flanagan J.C. — „The Role of the Family in Alcohol Use Disorder Recovery for Adults”
    https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8104924/

Potrzebujesz pomocy?

Zrób pierwszy krok, zanim będzie za późno!

Zadzwoń lub napisz na 

Call Now Button