Ośrodek leczenia narkomanii — kiedy potrzebny jest pobyt stacjonarny?

Ośrodek leczenia narkomanii może być potrzebny wtedy, gdy samo postanowienie „przestaję brać” albo dotychczasowa pomoc nie wystarczają, a osoba w swoim codziennym środowisku regularnie wraca do narkotyków. Pobyt stacjonarny pozwala na pewien czas odsunąć część wyzwalaczy, uporządkować rytm dnia i skoncentrować się na pracy terapeutycznej.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba używająca narkotyków powinna od razu rozpocząć terapię stacjonarną.

Jedna osoba może mieć problem na wcześniejszym etapie i dobrze funkcjonować w leczeniu ambulatoryjnym. Inna przez wiele miesięcy próbuje ograniczać używanie, ale po kilku dniach albo tygodniach wraca do tego samego schematu. Jeszcze inna wchodzi w ciągi, traci kontrolę po pierwszej dawce, nie śpi, znika z domu i po każdym kryzysie obiecuje, że był to ostatni raz.

Dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:

„Jakiego narkotyku używa?”

Ważniejsze jest:

„Czy w obecnych warunkach jest w stanie realnie zatrzymać używanie i rozpocząć zmianę?”

W leczeniu narkomanii dobór formy pomocy powinien wynikać z rzeczywistej sytuacji pacjenta — poziomu utraty kontroli, częstotliwości używania, stanu psychicznego i fizycznego, środowiska oraz wcześniejszych prób przerwania.

Krótka odpowiedź

Pobyt stacjonarny warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy osoba wielokrotnie próbuje przestać brać i szybko wraca, po pierwszej dawce traci kontrolę, używa w ciągach, jej środowisko jest silnie związane z narkotykami, nie potrafi realizować terapii w dotychczasowym miejscu życia albo problem zaczyna poważnie niszczyć zdrowie, relacje i codzienne funkcjonowanie. Ośrodek nie jest automatycznie właściwym rozwiązaniem dla każdego pacjenta — przed rozpoczęciem leczenia trzeba ocenić aktualny stan zdrowia, rodzaj używanych substancji, bezpieczeństwo oraz potrzeby terapeutyczne. W ostrym zatruciu, utracie przytomności, zaburzeniach oddychania, drgawkach, psychozie czy bezpośrednim zagrożeniu życia pierwszeństwo ma pilna pomoc medyczna i numer 112.

Kiedy leczenie stacjonarne może być potrzebne?

Najprostsza odpowiedź brzmi: wtedy, gdy dotychczasowe warunki nie pozwalają skutecznie przerwać schematu używania.

Nie chodzi tylko o liczbę narkotyków ani liczbę dni używania.

Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się po próbie przerwania.

Kolejne próby kończą się tak samo

Typowy schemat może wyglądać następująco:

„Od jutra nie biorę.”

Mijają trzy dni.

Pojawia się telefon od znajomego.

Potem:

„Tylko raz.”

Następnie kolejne użycie.

Zjazd.

Wstyd.

Przeprosiny.

Obietnica.

Kilka dni lub tygodni przerwy.

I całość zaczyna się od początku.

Jeżeli taki cykl powtarza się wiele razy, warto zadać pytanie, czy osoba rzeczywiście jest w stanie przerwać go w swoim dotychczasowym środowisku.

Samo przebywanie bez narkotyku przez kilka dni nie zawsze oznacza rozwiązanie problemu.

Ważne jest to, co prowadzi do kolejnego użycia.

Więcej o tym mechanizmie opisuje artykuł jak przestać brać narkotyki.

Po pierwszej dawce znika kontrola

Niektóre osoby nie używają codziennie.

Mówią:

„Przecież potrafię nie brać przez dwa tygodnie.”

To może być prawda.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy po pierwszej dawce osoba nie potrafi zatrzymać dalszego używania.

Planuje jedną noc, a znika na trzy dni.

Planuje wydać 200 zł, a wydaje kilka razy więcej.

Planuje wrócić o północy, a rodzina nie ma z nią kontaktu do następnego dnia.

W takim przypadku o skali problemu nie świadczy tylko liczba dni abstynencji.

Świadczy również utrata kontroli po rozpoczęciu używania.

To jeden z najważniejszych elementów, który powinien być uwzględniony przy wyborze formy terapii.

Osoba żyje w środowisku pełnym wyzwalaczy

Czasem człowiek naprawdę chce przestać, ale wraca dokładnie do tego samego miejsca, w którym wcześniej brał.

Ten sam telefon.

Ci sami znajomi.

Ta sama impreza.

Ta sama trasa.

Ten sam dealer.

Ten sam weekend.

Ten sam sposób radzenia sobie z napięciem.

Wtedy codziennie musi podejmować dziesiątki decyzji, które prowadzą go w stronę dawnego schematu.

Pobyt stacjonarny daje możliwość czasowego wyjścia z tego środowiska.

Nie rozwiązuje automatycznie problemu, ale tworzy przestrzeń, w której człowiek może zacząć uczyć się funkcjonowania bez ciągłego kontaktu z wyzwalaczami.

Używanie zaczyna organizować całe życie

Niepokojącym sygnałem jest sytuacja, w której kolejne obszary życia podporządkowują się narkotykom.

Najpierw:

„Używam po pracy.”

Potem:

„Nie idę dziś do pracy.”

Później:

„Muszę pożyczyć pieniądze.”

Następnie:

„Nie mogę wrócić do domu, bo rodzina będzie pytać.”

Z czasem narkotyk zaczyna wpływać na:

  • sen,
  • pracę,
  • finanse,
  • relacje,
  • zdrowie,
  • obowiązki,
  • środowisko,
  • sposób spędzania czasu,
  • decyzje.

Jeżeli praktycznie cały dzień jest organizowany wokół używania, zdobywania substancji albo dochodzenia do siebie po użyciu, sama cotygodniowa rozmowa terapeutyczna może być dla części pacjentów niewystarczająca.

Pojawiają się ciągi

Ciąg nie musi wyglądać identycznie przy każdej substancji.

Przy środkach pobudzających osoba może przez długi czas nie spać i wielokrotnie ponawiać dawki.

Przy innych substancjach może regularnie wracać do używania przez kilka kolejnych dni.

Później przychodzi zjazd:

„Nigdy więcej.”

Człowiek śpi, je, odpoczywa.

Po kilku dniach wygląda znacznie lepiej.

Rodzina odczuwa ulgę.

I właśnie wtedy łatwo pomyśleć:

„Problem minął.”

Tymczasem po odzyskaniu sił mogą powrócić dokładnie te same wyzwalacze.

Dlatego fizyczna poprawa nie zawsze oznacza trwałą zmianę.

Temat dochodzenia organizmu do równowagi opisuje szerzej artykuł regeneracja organizmu po narkotykach.

Dom nie jest już bezpiecznym środowiskiem do zmiany

Pobyt stacjonarny może mieć szczególne znaczenie, gdy w miejscu zamieszkania:

  • inni ludzie również używają,
  • narkotyki są łatwo dostępne,
  • trwają ciągłe konflikty,
  • rodzina nie potrafi już stawiać granic,
  • osoba ma bezpośredni kontakt ze środowiskiem używania,
  • bliscy nieustannie kontrolują i ratują,
  • każdy powrót do domu kończy się tym samym.

W takiej sytuacji nawet duża motywacja może być wystawiana na próbę praktycznie od pierwszego dnia.

Czasowe wejście do uporządkowanego środowiska terapeutycznego może pozwolić zatrzymać ten cykl.

Wcześniejsze leczenie nie przyniosło trwałej zmiany

Powrót do narkotyków po wcześniejszej terapii nie oznacza automatycznie, że leczenie „nie działa”.

Trzeba ustalić:

  • co wydarzyło się po terapii,
  • czy był plan dalszej pomocy,
  • czy osoba wróciła do tego samego środowiska,
  • czy chodziła na dalsze spotkania,
  • czy zaczęła bagatelizować wyzwalacze,
  • czy pojawiło się przekonanie „już mam to pod kontrolą”,
  • czy problemem były inne substancje,
  • czy pojawiły się poważne trudności psychiczne.

Czasem właśnie po kilku wcześniejszych, krótszych próbach osoba potrzebuje bardziej intensywnej formy pracy.

Rodzina przestała być w stanie utrzymywać sytuację

Bliscy często przez długi czas próbują sami „zarządzać” problemem.

Zabierają pieniądze.

Sprawdzają telefon.

Pilnują wyjść.

Odbierają osobę z imprezy.

Szukają jej w nocy.

Dzwonią do znajomych.

Kontaktują się z pracodawcą.

Spłacają długi.

Po czasie całe życie rodziny zaczyna kręcić się wokół pytania:

„Czy dzisiaj bierze?”

To nie jest zdrowy model długoterminowy.

W artykule rodzina osoby uzależnionej od narkotyków opisujemy szerzej różnicę pomiędzy pomaganiem a przejmowaniem kontroli nad życiem osoby uzależnionej.

Jeżeli masz już opublikowany Krok 6, w tym miejscu warto również dodać naturalny link: jak pomóc osobie uzależnionej od narkotyków.

Nie każde używanie oznacza potrzebę ośrodka

To ważne.

Nie należy przedstawiać leczenia stacjonarnego jako jedynej właściwej pomocy dla każdego pacjenta.

U części osób odpowiednie może być leczenie ambulatoryjne.

Inna osoba może skorzystać z programu dziennego.

Jeszcze inna rzeczywiście potrzebuje czasowego pobytu poza dotychczasowym środowiskiem.

Decyzja powinna uwzględniać między innymi:

PytanieCo może przemawiać za bardziej intensywną pomocą?
Czy osoba potrafi utrzymać abstynencję?Wielokrotne szybkie powroty
Czy kontroluje używanie?Utrata kontroli po pierwszej dawce
Jak wygląda środowisko?Stały dostęp do narkotyków i znajomych używających
Czy realizuje terapię?Opuszczanie spotkań, używanie między sesjami
Jak wygląda życie codzienne?Narastający chaos, brak rytmu, zaniedbywanie obowiązków
Czy wcześniejsze próby pomagały?Powtarzające się nawroty bez trwałej zmiany
Czy rodzina potrafi stawiać granice?Stałe ratowanie i przejmowanie odpowiedzialności
Czy pojawiają się inne problemy?Zaburzenia psychiczne, mieszanie substancji, ryzykowne zachowania

To nie jest samodzielny test diagnostyczny.

To raczej sposób uporządkowania informacji przed rozmową ze specjalistą.

Szerszy obraz samego problemu znajdziesz w artykule uzależnienie od narkotyków — objawy, skutki i kiedy szukać pomocy.

Co daje pobyt w ośrodku leczenia narkomanii?

Samo przebywanie w budynku bez dostępu do narkotyków nie jest jeszcze terapią.

Wartość leczenia stacjonarnego polega na tym, że przez określony czas większość dnia może być podporządkowana zmianie.

Pacjent nie wraca wieczorem do tego samego środowiska i tych samych wyzwalaczy.

Może przyjrzeć się całemu mechanizmowi uzależnienia.

Czasowe odcięcie od środowiska używania

To jedna z najbardziej oczywistych różnic pomiędzy terapią ambulatoryjną a stacjonarną.

Po spotkaniu ambulatoryjnym pacjent wraca do domu.

Czasem właśnie tam czeka:

  • telefon od znajomego,
  • dealer,
  • konflikt,
  • samotność,
  • impreza,
  • pieniądze,
  • partner używający substancji,
  • stary rytuał.

W ośrodku część tych bodźców zostaje czasowo odsunięta.

Nie chodzi o ukrywanie się przed światem.

Chodzi o stworzenie czasu potrzebnego do zbudowania nowych sposobów reagowania, zanim człowiek ponownie zetknie się z dawnymi wyzwalaczami.

Uporządkowanie dnia

Uzależnienie często wiąże się z chaosem.

Osoba może przez kilka dni:

nie spać → używać → spać kilkanaście godzin → nie jeść regularnie → nie pracować → ponownie używać.

W terapii stacjonarnej rytm jest bardziej przewidywalny.

Stałe godziny:

  • pobudki,
  • posiłków,
  • terapii,
  • zajęć,
  • odpoczynku,
  • snu

mają znaczenie nie tylko organizacyjne.

Pomagają ponownie budować normalne funkcjonowanie.

Terapia indywidualna i grupowa

Grupa terapeutyczna daje możliwość zobaczenia, że mechanizmy, które człowiek uważał za „wyjątkowe”, często pojawiają się również u innych osób.

Pacjent słyszy:

„Ja też mówiłem, że będę brał tylko raz w miesiącu.”

„Ja też uważałem, że mogę przerwać.”

„Ja też obwiniałem rodzinę.”

„Ja też wracałem do tych samych znajomych.”

To może pomóc zmniejszyć zaprzeczanie.

Z kolei praca indywidualna pozwala dokładniej przyjrzeć się osobistej historii i konkretnym wyzwalaczom.

Rozpoznanie wyzwalaczy

Pacjent powinien wiedzieć nie tylko:

„Narkotyki są dla mnie problemem.”

To często wiedział już przed terapią.

Powinien nauczyć się rozpoznawać:

co dokładnie prowadzi mnie do narkotyku?

Dla jednej osoby będzie to samotność.

Dla innej:

  • alkohol,
  • seks,
  • wypłata,
  • złość,
  • odrzucenie,
  • konflikt,
  • sukces,
  • impreza,
  • bezsenność,
  • nuda,
  • konkretne miasto,
  • określona osoba.

Bez tej wiedzy po wyjściu z ośrodka człowiek może bardzo szybko wejść w stary schemat.

Praca nad głodem

Głód narkotykowy nie zawsze pojawia się nagle.

Może narastać godzinami albo dniami.

Najpierw zmienia się sposób myślenia.

Osoba zaczyna:

  • wspominać dobre momenty z używania,
  • minimalizować konsekwencje,
  • idealizować dawnych znajomych,
  • szukać pretekstu do wyjścia,
  • uważać, że „jedna dawka już niczego nie zmieni”.

Terapia pomaga rozpoznawać te momenty wcześniej.

Nie wtedy, gdy substancja leży już przed człowiekiem.

Tylko wtedy, gdy zaczyna się cały proces.

Praca nad zaprzeczaniem

Uzależnienie bardzo często jest chronione przez racjonalizacje.

„Nie biorę codziennie.”

„Mam pracę.”

„Nie jestem taki jak inni.”

„Tylko imprezuję.”

„Przecież miesiąc nie brałem.”

„Jak będę chciał, to skończę.”

„Rodzina przesadza.”

W terapii ważne jest zderzenie tych przekonań z faktami.

Czy osoba naprawdę kontrolowała?

Czy realizowała swoje plany?

Czy konsekwencje rosły?

Czy wracała mimo wcześniejszych obietnic?

Rozpoznanie innych problemów

Nie każda trudność pacjenta wynika wyłącznie z narkotyków.

Mogą współistnieć:

  • depresyjność,
  • lęk,
  • ADHD,
  • zaburzenia snu,
  • trauma,
  • inne uzależnienia,
  • problemy rodzinne,
  • choroby somatyczne.

Dlatego leczenie nie powinno polegać tylko na powiedzeniu:

„Przestań brać.”

W niektórych przypadkach potrzebna jest również konsultacja psychiatryczna albo lekarska.

Pobyt nie powinien kończyć się bez planu

Jednym z najważniejszych pytań pojawia się jeszcze przed zakończeniem terapii:

„Co zrobisz po wyjściu?”

Jeżeli odpowiedź brzmi:

„Wrócę do domu i będzie dobrze”,

to za mało.

Trzeba wiedzieć:

  • z kim osoba będzie utrzymywać kontakt,
  • z kim kontakt zakończy,
  • co zrobi w weekend,
  • jak zabezpieczy pieniądze,
  • gdzie będzie kontynuowała terapię,
  • jak zareaguje na głód,
  • czego będzie unikała,
  • kto będzie wsparciem,
  • co zrobi po pierwszym sygnale nawrotu.

Pobyt stacjonarny jest etapem.

Nie całym dalszym życiem.

Kiedy ośrodek nie jest pierwszym krokiem i jak wygląda kwalifikacja?

To bardzo ważna część tematu.

Nie każda osoba, która chce rozpocząć terapię uzależnienia, powinna po prostu przyjechać do ośrodka bez wcześniejszej oceny.

Najpierw trzeba sprawdzić, czy jej aktualny stan pozwala bezpiecznie rozpocząć psychoterapię.

Ostry stan wymaga najpierw pomocy medycznej

Jeżeli osoba:

  • jest nieprzytomna,
  • nie oddycha prawidłowo,
  • ma drgawki,
  • ma silny ból w klatce piersiowej,
  • ma objawy udaru,
  • jest ciężko splątana,
  • ma ostrą psychozę,
  • stanowi bezpośrednie zagrożenie dla siebie lub innych,
  • podjęła próbę samobójczą,

nie jest to moment na zwykłą kwalifikację terapeutyczną.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia albo bezpieczeństwa trzeba zadzwonić pod 112.

Dopiero po zabezpieczeniu stanu zdrowia można planować dalsze leczenie uzależnienia.

Rodzaj substancji ma znaczenie dla bezpieczeństwa

Inaczej wygląda sytuacja osoby używającej marihuany, inaczej stymulantów, opioidów, benzodiazepin czy wielu substancji jednocześnie.

Dlatego przed rozpoczęciem terapii trzeba wiedzieć:

  • co osoba używała,
  • jak często,
  • kiedy ostatnio,
  • w jakich ilościach,
  • czy mieszała substancje,
  • jakie ma choroby,
  • jakie przyjmuje leki,
  • czy wcześniej miała drgawki,
  • czy występowała psychoza,
  • czy były przedawkowania.

Zatajanie informacji utrudnia bezpieczną ocenę sytuacji.

Objawy fizyczne trzeba traktować poważnie

Rodzina czasem bardzo chce:

„Zawieźć go już dzisiaj do ośrodka, żeby wreszcie zaczął terapię.”

To zrozumiałe.

Ale jeśli osoba jest w złym stanie fizycznym, najważniejsze jest najpierw bezpieczeństwo.

Terapia psychologiczna nie zastępuje pilnej diagnostyki lekarskiej.

Objawy psychiczne również wymagają oceny

Podobnie jest przy ostrych problemach psychiatrycznych.

Jeżeli osoba:

  • słyszy głosy,
  • ma silne urojenia,
  • nie ma kontaktu z rzeczywistością,
  • jest bardzo pobudzona,
  • zachowuje się skrajnie agresywnie,
  • ma bezpośrednie zamiary samobójcze,

trzeba najpierw zadbać o bezpieczeństwo.

Pobyt terapeutyczny można planować wtedy, gdy aktualny stan pacjenta pozwala uczestniczyć w psychoterapii.

Jak może wyglądać kwalifikacja?

Podczas pierwszej rozmowy warto zebrać konkretną historię.

Nie tylko:

„Czy bierzesz?”

Ale:

„Co bierzesz?”

„Od kiedy?”

„Jak często?”

„Co dzieje się po pierwszej dawce?”

„Jak długo trwają ciągi?”

„Kiedy było ostatnie użycie?”

„Czy próbowałeś wcześniej przestać?”

„Co powodowało powrót?”

„Czy były przedawkowania?”

„Czy masz problemy psychiatryczne?”

„Jak wygląda sytuacja w domu?”

„Czy ktoś jeszcze tam używa?”

„Jakie były wcześniejsze terapie?”

Dopiero taki obraz pozwala zastanowić się nad odpowiednią formą pomocy.

Jak wygląda pobyt stacjonarny w Ośrodku NIWA?

Ośrodek NIWA prowadzi terapię stacjonarną dla osób dorosłych zakwalifikowanych do leczenia.

Pobyt daje możliwość skoncentrowania się na terapii poza codziennym środowiskiem używania.

W NIWIE terapia stacjonarna może być prowadzona w programie 28- lub 42-dniowym. Pacjent uczestniczy w psychoterapii indywidualnej i grupowej, pracuje nad mechanizmem uzależnienia, głodem, wyzwalaczami, emocjami, relacjami i planem funkcjonowania po zakończeniu pobytu.

Pierwszy dzień służy również uporządkowaniu sytuacji pacjenta, zapoznaniu z zasadami i rozpoczęciu pracy terapeutycznej.

Ważne jest jednak, aby pobyt nie był traktowany jako „zamknięcie człowieka na miesiąc i naprawienie go”.

Pacjent musi aktywnie uczestniczyć w procesie.

Co pobyt może dać rodzinie?

Dla bliskich pobyt bywa pierwszym momentem od bardzo dawna, kiedy przestają całodobowo sprawdzać:

„Gdzie jest?”

„Czy bierze?”

„Czy wróci?”

„Czy żyje?”

Ale również rodzina powinna wykorzystać ten czas.

Nie tylko odpocząć.

Warto zastanowić się:

  • jakie granice będą po powrocie,
  • czego nie będziemy już finansować,
  • czego nie będziemy ukrywać,
  • jak będziemy reagować na pierwsze sygnały nawrotu,
  • gdzie sami będziemy szukać wsparcia.

Jeżeli w domu wszystko po terapii będzie wyglądało dokładnie tak samo jak wcześniej, pacjent wróci do bardzo podobnego systemu.

Ośrodek nie jest karą

To bardzo ważne szczególnie w rozmowie z rodziną.

Pobyt stacjonarny nie powinien być przedstawiany jako:

„Wyślemy cię tam, bo sobie nie radzisz.”

„Zamkniemy cię, aż się nauczysz.”

„Tam ci pokażą.”

To nie kara.

To forma leczenia.

Celem nie jest odebranie człowiekowi kontroli nad całym życiem.

Celem jest odzyskanie przez niego kontroli nad własnymi decyzjami.

Komentarz specjalisty

„Pobyt stacjonarny warto rozważyć nie wtedy, kiedy rodzina jest już całkowicie bezradna, ale wtedy, kiedy widać powtarzający się schemat: pacjent chce przestać, przez pewien czas nie używa, a później wraca do tego samego środowiska i ponownie traci kontrolę. Ośrodek daje możliwość czasowego odsunięcia części wyzwalaczy, ale najważniejsza jest praca nad tym, co pacjent zrobi po powrocie do normalnego życia. Sama izolacja od narkotyku nie jest jeszcze leczeniem.”

dr Karolina Piątek
specjalistka psychoterapii uzależnień, kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka NIWA

Krótkie podsumowanie

Ośrodek leczenia narkomanii może być potrzebny wtedy, gdy osoba nie potrafi zatrzymać schematu używania w swoim dotychczasowym środowisku.

Najważniejszym sygnałem nie jest samo codzienne branie.

Znaczenie mają przede wszystkim:

utrata kontroli, powtarzające się nawroty, ciągi, silny głód, środowisko związane z narkotykami, narastające konsekwencje i wcześniejsze nieudane próby zmiany.

Pobyt stacjonarny daje czasowe odcięcie od części wyzwalaczy oraz możliwość intensywnej pracy nad mechanizmem uzależnienia.

Nie jest jednak magicznym rozwiązaniem.

Najważniejsze jest to, czego pacjent nauczy się podczas terapii i jak wykorzysta tę wiedzę po powrocie do normalnego życia.

Picture of Autor merytoryczny: dr Karolina Piątek

Autor merytoryczny: dr Karolina Piątek

Doktor nauk społecznych w zakresie resocjalizacji, specjalistka psychoterapii uzależnień i wykładowczyni akademicka. Kieruje zespołem terapeutycznym Ośrodka NIWA i pracuje z osobami uzależnionymi oraz ich rodzinami.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

Pobyt stacjonarny warto rozważyć między innymi wtedy, gdy osoba wielokrotnie próbuje przestać i wraca, traci kontrolę po rozpoczęciu używania, wpada w ciągi, ma silny głód, funkcjonuje w środowisku związanym z narkotykami albo dotychczasowa mniej intensywna pomoc nie przynosi trwałej zmiany.

Nie. Forma leczenia powinna być dopasowana do sytuacji konkretnego pacjenta. Dla części osób odpowiednia będzie terapia ambulatoryjna lub dzienna, a inne mogą potrzebować czasowego pobytu stacjonarnego.

Nie. Osoba może mieć kilkudniowe albo kilkutygodniowe przerwy, ale po rozpoczęciu używania regularnie tracić kontrolę. Przy wyborze formy leczenia liczy się cały wzorzec, a nie tylko liczba dni z narkotykiem.

Pozwala na pewien czas wyjść z codziennego środowiska używania, uporządkować rytm dnia, intensywnie pracować terapeutycznie i przygotować plan na sytuacje ryzyka po zakończeniu pobytu.

Nie. Pobyt jest etapem leczenia. Bardzo ważne jest przygotowanie dalszego planu, kontynuowanie pracy terapeutycznej, rozpoznawanie głodu i wyzwalaczy oraz zmiana tych elementów środowiska, które wcześniej prowadziły do używania.

Jeżeli występuje utrata przytomności, nieprawidłowy oddech, drgawki, silny ból w klatce piersiowej, objawy udaru, ciężka psychoza, zachowanie samobójcze albo inne bezpośrednie zagrożenie życia, pierwszym krokiem jest pilna pomoc medyczna. W sytuacji zagrożenia należy zadzwonić pod 112.

Źródła merytoryczne

World Health Organization / United Nations Office on Drugs and Crime — International Standards for the Treatment of Drug Use Disorders
Standardy WHO i UNODC opisują leczenie zaburzeń związanych z używaniem narkotyków jako proces wymagający dopasowania intensywności i miejsca terapii do indywidualnych potrzeb pacjenta. Uwzględniają leczenie ambulatoryjne, stacjonarne, opiekę medyczną, psychoterapię oraz ciągłość pomocy po zakończeniu intensywnego etapu leczenia.

National Institute on Drug Abuse — Principles of Drug Addiction Treatment: A Research-Based Guide
NIDA podkreśla, że nie istnieje jedna forma leczenia odpowiednia dla wszystkich. Terapia powinna uwzględniać rodzaj i nasilenie używania, problemy medyczne, psychiczne, rodzinne, zawodowe i społeczne oraz być dostępna wystarczająco długo, aby mogła przynieść trwałą zmianę.

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — Leczenie osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych oraz ich bliskich
KCPU opisuje dostępne w Polsce formy leczenia, w tym poradnie ambulatoryjne, oddziały dzienne, placówki stacjonarne, psychoterapię indywidualną i grupową oraz pomoc dla członków rodzin osób uzależnionych.

National Institute on Drug Abuse — Drugs, Brains, and Behavior: The Science of Addiction
Materiał wyjaśnia mechanizmy uzależnienia, znaczenie głodu, wyzwalaczy środowiskowych, układu nagrody i trudności w utrzymaniu abstynencji mimo świadomości konsekwencji.

Substance Abuse and Mental Health Services Administration — Treatment for Substance Use Disorders
SAMHSA opisuje leczenie zaburzeń związanych z używaniem substancji jako proces dobierany do indywidualnej sytuacji pacjenta, obejmujący różne poziomy intensywności i dalszą opiekę po zakończeniu bardziej intensywnej terapii.

Potrzebujesz pomocy?

Zrób pierwszy krok, zanim będzie za późno!

Zadzwoń lub napisz na 

Call Now Button