Nawrót w narkomanii — dlaczego powrót do brania nie zaczyna się w dniu zażycia?

„Nie wiem, co się stało. Po prostu wziąłem.”

„Przez trzy miesiące było dobrze.”

„Obudziłem się rano i nagle chciałem narkotyku.”

„Wszystko wydarzyło się jednego wieczoru.”

Tak pacjent może opisywać powrót do używania.

Kiedy jednak zaczynamy dokładniej analizować ostatnie dni lub tygodnie, często okazuje się, że „nagle” miało swoją historię.

Kilka dni wcześniej pogorszył się sen.

Pacjent przestał chodzić na grupę.

Zaczął mniej rozmawiać z rodziną.

Pojawiła się myśl:

„Może jednak nie było ze mną aż tak źle.”

Później:

„Przecież inni potrafią brać okazjonalnie.”

Następnie odezwał się dawny znajomy.

Pojawił się alkohol.

Potem kontakt z osobą, od której wcześniej kupował narkotyk.

A dopiero na końcu nastąpiła dawka.

Właśnie dlatego w terapii nawrotu nie wystarczy zapytać:

„Dlaczego wziąłeś?”

Znacznie ważniejsze jest:

„Co zaczęło się zmieniać wcześniej?”

Krótka odpowiedź

Nawrót w narkomanii często jest procesem, a nie pojedynczym wydarzeniem.

Ponowne zażycie narkotyku może poprzedzać między innymi:

  • pogorszenie snu;
  • rezygnowanie z terapii lub grupy;
  • izolowanie się od osób wspierających;
  • powrót do starych znajomych i miejsc;
  • idealizowanie dawnych doświadczeń;
  • narastający głód narkotykowy;
  • myśli typu „tym razem będę kontrolować”;
  • ukrywanie części zachowań przed rodziną;
  • sięganie po alkohol lub inne substancje;
  • stopniowe odchodzenie od planu, który wcześniej pomagał utrzymywać abstynencję.

Nie każdy sygnał oznacza, że nawrót na pewno nastąpi.

Ale ich nagromadzenie może oznaczać, że ryzyko powrotu do używania rośnie.

Dlatego terapia nawrotów nie polega tylko na pytaniu:

„Jak nie wziąć?”

Polega także na nauczeniu się rozpoznawania momentu, kiedy cały proces dopiero zaczyna skręcać w stronę narkotyku.

Najważniejszy wniosek NIWY

W NIWIE nie analizujemy nawrotu od momentu zażycia. Cofamy się wcześniej.

Czasami pytamy:

Co działo się 24 godziny wcześniej?

Potem:

72 godziny wcześniej?

A następnie:

Co zmieniało się przez cały poprzedni tydzień?

To bardzo często pokazuje, że pierwszym sygnałem nie był narkotyk.

Było nim coś znacznie mniej spektakularnego.

Pacjent przestał odbierać telefon od osoby wspierającej.

Zrezygnował z grupy.

Zaczął myśleć o dawnych imprezach bez pamiętania ich konsekwencji.

Kupił alkohol.

Napisał do dawnego znajomego.

Przestał mówić partnerce, gdzie wychodzi.

Samo użycie było końcem sekwencji, a nie jej początkiem.

Spis treści

ośrodek uzależnień

Jak zaczyna się nawrót w narkomanii?

Nie istnieje jeden identyczny schemat dla wszystkich.

To bardzo ważne.

Jedna osoba przed nawrotem staje się drażliwa.

Druga zaczyna się izolować.

Trzecia jest wręcz wyjątkowo pewna siebie i zaczyna mówić:

„Teraz już wszystko rozumiem.”

Dlatego nie wystarczy nauczyć pacjenta ogólnej listy sygnałów.

Trzeba znaleźć jego własny wzorzec.

Nawrót może zaczynać się od zmiany codziennego funkcjonowania

Nie od narkotyku.

Od codzienności.

Człowiek gorzej śpi.

Przestaje regularnie jeść.

Rezygnuje z aktywności.

Zaczyna się przeciążać pracą.

Przestaje odpoczywać.

W przypadku części osób właśnie takie zmiany stopniowo zwiększają napięcie.

Pacjent nie mówi jeszcze:

„chcę wziąć”.

Mówi:

„Jestem po prostu zmęczony.”

„Mam dużo pracy.”

„Nie mam teraz czasu na terapię.”

To może być prawda.

Ale jeżeli podobny wzorzec poprzedzał wcześniejsze powroty do używania, staje się istotnym sygnałem.

Zaczyna znikać to, co wcześniej pomagało

To jeden z najważniejszych momentów.

Pacjent po leczeniu ma plan.

Spotkania terapeutyczne.

Grupę.

Kontakt z określonymi osobami.

Regularny rytm dnia.

Po pewnym czasie zaczyna myśleć:

„Już tego wszystkiego nie potrzebuję.”

Najpierw opuszcza jedno spotkanie.

Później drugie.

Potem przestaje kontaktować się z osobą, do której wcześniej dzwonił w trudnym momencie.

Sama rezygnacja z jednego spotkania oczywiście nie oznacza nawrotu.

Niepokojące jest stopniowe odchodzenie od kilku elementów jednocześnie.

Pojawia się izolacja

Człowiek zaczyna coraz więcej rzeczy przeżywać sam.

Nie mówi:

że gorzej się czuje,

że pojawił się głód,

że spotkał starego znajomego,

że śnił o narkotyku,

że zaczął wspominać używanie.

Właśnie ta tajemnica może mieć znaczenie.

Pacjent nie musi jeszcze planować narkotyku.

Ale zaczyna funkcjonować w sposób, w którym coraz mniej osób widzi, co naprawdę się z nim dzieje.

Pojawia się idealizowanie przeszłości

Po zakończeniu ciężkiego ciągu człowiek pamięta:

zjazdy,

brak snu,

problemy z pieniędzmi,

kłamstwa,

lęk,

konflikty,

czasem psychozę lub poważne zagrożenie zdrowia.

Po kilku miesiącach pamięć może zacząć wybierać inne fragmenty.

„Ale było też fajnie.”

„Miałem wtedy dużo energii.”

„Na imprezach czułem się pewniej.”

„Z heroiną przez chwilę nic mnie nie bolało.”

To nie oznacza jeszcze zamiaru powrotu.

Ale jeżeli człowiek przestaje pamiętać pełny koszt używania, narkotyk zaczyna wyglądać inaczej niż bezpośrednio po kryzysie.

Zaczyna wracać głód

W artykule o głodzie narkotykowym opisaliśmy, że potrzeba narkotyku nie zawsze pojawia się jako:

„muszę wziąć”.

Może zaczynać się od:

wspomnienia,

napięcia,

kontaktu,

miejsca,

pieniędzy,

nudy,

stresu,

albo myśli:

„ciekawe, co u ludzi, z którymi kiedyś używałem”.

Głód jest szczególnie ważnym elementem procesu nawrotu.

Ale nawet on nie musi być pierwszym sygnałem.

Czasami zanim pacjent świadomie odczuje głód, przez kilka dni zmienia się jego sposób życia.

Zaczyna się negocjowanie

To jedna z najbardziej charakterystycznych zmian poznawczych.

„Jedna dawka nie oznacza nawrotu.”

„Tym razem kupię tylko na jeden wieczór.”

„Nie będę używał sam.”

„Nie będę brał przez kilka dni.”

„Mam już terapię za sobą, więc potrafię się zatrzymać.”

„Przecież nie muszę być abstynentem całe życie.”

W tym momencie człowiek może mieć poczucie, że prowadzi racjonalną analizę.

Ale bardzo często zaczyna już budować uzasadnienie dla powrotu do używania.


Praktyczny model NIWY: ZMIANA → ODDALENIE → GŁÓD → RACJONALIZACJA → KONTAKT → UŻYCIE

To nie jest formalna skala diagnostyczna.

To praktyczny sposób porządkowania nawrotu podczas terapii.

1. ZMIANA

Najpierw zmienia się funkcjonowanie.

Sen.

Nastrój.

Praca.

Rytm dnia.

Relacje.

Pacjent jeszcze nie planuje narkotyku.

Ale coś zaczyna wyglądać inaczej.

Przykład

„Od tygodnia śpię po pięć godzin, ale mam teraz dużo pracy.”

2. ODDALENIE

Człowiek stopniowo oddala się od elementów zdrowienia.

Nie idzie na grupę.

Nie dzwoni.

Przestaje mówić o problemie.

Unika terapeuty.

Zaczyna uważać, że inni przesadzają.

Przykład

„Nie mam czasu ciągle mówić o uzależnieniu. Chcę żyć normalnie.”

3. GŁÓD

Pojawiają się:

wspomnienia,

obrazy,

napięcie,

pragnienie,

myśli związane z narkotykiem.

Czasami bardzo wyraźne.

Czasami subtelne.

Przykład

„Przypomniało mi się, jak było na jednej imprezie. Nie chciałem brać, tylko zacząłem o tym dużo myśleć.”

4. RACJONALIZACJA

Człowiek zaczyna budować zgodę na użycie.

„Jedna dawka.”

„Tylko raz.”

„Tym razem inaczej.”

„Mogę się kontrolować.”

To bardzo ważny moment.

Bo decyzja często jeszcze nie zapadła całkowicie.

Ale kierunek zaczyna być coraz wyraźniejszy.

5. KONTAKT

Myśl przechodzi w działanie.

Wiadomość do znajomego.

Wejście do miejsca.

Telefon.

Wypłacenie pieniędzy.

Pójście na imprezę.

Kupienie alkoholu, który wcześniej był częścią schematu.

Przykład

„Napisałem tylko zapytać, co słychać.”

Właśnie słowo „tylko” często okazuje się bardzo ważne podczas analizy.

6. UŻYCIE

Dopiero tutaj pojawia się narkotyk.

Jeżeli terapeutycznie analizujemy wyłącznie ten moment, przegapiamy pięć wcześniejszych miejsc, w których można było zmienić kierunek.

Dlatego nawrót nie musi zaczynać się w dniu zażycia.


„Ale ja naprawdę wziąłem spontanicznie”

To również może się zdarzyć.

Nie każdy powrót będzie poprzedzony tygodniami świadomego planowania.

Czasami okazja pojawia się niespodziewanie.

Przypadkowe spotkanie.

Narkotyk pojawia się w otoczeniu.

Impulsywna decyzja.

Warto jednak również wtedy sprawdzić:

dlaczego w tej sytuacji osoba powiedziała „tak”?

Czy wcześniej była stabilna?

Czy pojawiał się głód?

Czy piła alkohol?

Czy była zmęczona?

Czy przez ostatnie tygodnie odchodziła od własnego planu?

Czy tak naprawdę od pewnego czasu coraz częściej myślała o kontrolowanym używaniu?

Nie szukamy winy.

Szukamy punktów, które można rozpoznać następnym razem.

Alkohol może być pierwszym krokiem do nawrotu narkotykowego

To szczególnie ważne w przypadku osób, które mówią:

„Moim problemem były narkotyki, nie alkohol.”

Może się jednak okazać, że wcześniej schemat wyglądał:

alkohol,

obniżenie kontroli,

kontakt ze znajomym,

kokaina,

kolejne dawki.

Jeżeli tak było wielokrotnie, alkohol nie jest neutralnym elementem.

Może być częścią sekwencji prowadzącej do narkotyku.

Dlatego podczas analizy nawrotu trzeba patrzeć na całą sytuację, a nie wyłącznie na substancję, która pojawiła się na końcu.

Nawrót może zaczynać się od przekonania „jestem już zdrowy”

To paradoks.

Pacjent czuje się coraz lepiej.

Wraca do pracy.

Relacje się poprawiają.

Organizm odzyskuje siły.

O regeneracji organizmu po narkotykach piszemy osobno.

Właśnie poprawa może jednak prowadzić do:

„Skoro jest dobrze, może problem nie był aż tak poważny.”

Dalej:

„Może już potrafię używać kontrolowanie.”

To nie znaczy, że pacjent powinien całe życie czuć się chory.

Chodzi o to, aby poprawa funkcjonowania nie została błędnie zinterpretowana jako dowód:

„mechanizm uzależnienia już mnie nie dotyczy”.

Nawrót po heroinie pokazuje szczególnie wyraźnie, że samo odstawienie nie wystarcza

W przypadku heroiny problem nawrotu może być szczególnie niebezpieczny.

Po okresie abstynencji zmienia się tolerancja.

Powrót do dawki podobnej do tej używanej wcześniej może zwiększać ryzyko przedawkowania.

Dlatego nawrót opioidowy ma również bardzo ważny wymiar medyczny.

Samo przejście przez odstawienie nie usuwa:

wyzwalaczy,

głodu,

skojarzeń,

problemów emocjonalnych,

środowiska,

ani utrwalonych sposobów radzenia sobie.

Szerzej opisujemy to w artykule heroina i nawroty — dlaczego samo odstawienie często nie wystarcza.

Czy nawrót oznacza, że leczenie się nie udało?

Nie powinno się go bagatelizować.

Ale nie musi oznaczać:

„wszystko było bez sensu”.

Znacznie bardziej użyteczne pytania brzmią:

Co zadziałało przez wcześniejszy okres?

Co zaczęło się zmieniać?

Którego sygnału nie zauważyliśmy?

W którym momencie pacjent przestał realizować wcześniejszy plan?

Czy głód pojawił się wcześniej?

Czy potrzebna jest zmiana intensywności leczenia?

Czy dotychczasowa forma pomocy jest wystarczająca?

Nawrót powinien prowadzić do ponownej oceny planu, a nie automatycznie do rezygnacji z leczenia.

Co zrobić po jednorazowym użyciu?

Jednym z niebezpiecznych mechanizmów jest myśl:

„Skoro już wziąłem, wszystko stracone.”

Następnie:

„To już nie ma znaczenia.”

I pojedynczy epizod przechodzi w ciąg.

Jeżeli doszło do użycia, warto możliwie szybko:

przerwać dalsze używanie,

skontaktować się z terapeutą lub innym źródłem profesjonalnej pomocy,

powiedzieć o tym osobie wspierającej,

ocenić bezpieczeństwo medyczne,

i przeanalizować, co doprowadziło do sytuacji.

Jeżeli pojawia się zatrucie, utrata przytomności, problemy z oddychaniem, drgawki, ciężka psychoza lub inne zagrożenie życia — potrzebna jest pilna pomoc medyczna.

Nawrót a myślenie „wszystko albo nic”

Pacjent może oceniać zdrowienie:

100% sukces albo 100% porażka.

Taki sposób myślenia może paradoksalnie utrudniać szybki powrót do leczenia.

Jeżeli pojawił się jeden epizod, człowiek może pomyśleć:

„Skoro już złamałem abstynencję, nie ma różnicy, czy będę brał dalej.”

Jest różnica.

Bardzo duża.

Najważniejsze jest możliwie szybkie zatrzymanie dalszej eskalacji.


Co w praktyce analizujemy w NIWIE po nawrocie?

Kiedy pacjent mówi:

„Wróciłem do brania”,

nie zaczynamy od:

„Dlaczego to zrobiłeś?”

To pytanie jest zbyt szerokie.

Zaczynamy od odtworzenia procesu.

7 dni wcześniej

Jak wyglądał tydzień?

Sen?

Praca?

Nastrój?

Rodzina?

Grupa?

Terapia?

Kontakty?

72 godziny wcześniej

Czy pojawiło się coś konkretnego?

Kłótnia?

Pieniądze?

Alkohol?

Spotkanie?

Samotność?

Stres?

Wyjazd?

24 godziny wcześniej

Jakie były pierwsze myśli związane z narkotykiem?

Czy pojawił się plan?

Czy ktoś się odezwał?

Czy pacjent coś przed kimś ukrył?

Bezpośrednio przed użyciem

Co było ostatnim krokiem?

Telefon?

Wiadomość?

Miejsce?

Alkohol?

Decyzja o spotkaniu?

Po użyciu

Co wydarzyło się dalej?

Czy była kolejna dawka?

Czy pacjent próbował ukryć sytuację?

Czy następnego dnia chciał wrócić do leczenia?

Czy pojawiła się myśl:

„wszystko stracone”?

Taka analiza nie służy rozliczeniu człowieka.

Służy znalezieniu punktów, w których następnym razem można zareagować wcześniej.

Najważniejszy praktyczny wniosek NIWY: znajdź pierwszy punkt zmiany kierunku

Pacjenci bardzo często wskazują:

„Pierwszym błędem było to, że wziąłem.”

W terapii szukamy wcześniejszego momentu.

Może nim być:

„przestałem chodzić na grupę”.

Albo:

„zacząłem pić alkohol”.

Albo:

„odezwałem się do człowieka, z którym zawsze brałem”.

Albo nawet:

„od kilku dni nikomu nie mówiłem, że cały czas myślę o narkotyku”.

To właśnie pierwszy punkt zmiany kierunku może być znacznie bardziej użyteczny niż analizowanie samej dawki.


Co pomaga zatrzymać nawrót wcześniej?

Nie istnieje jedna metoda dla wszystkich.

Ale plan powinien być przygotowany zanim pojawi się kryzys.

Znajomość własnych sygnałów

Nie ogólnie:

„uważaj na stres”.

Tylko:

„po czym ja konkretnie poznaję, że zaczynam iść w stronę nawrotu?”

Na przykład:

przestaję odbierać telefony,

gorzej śpię,

zaczynam fantazjować o używaniu,

odpuszczam spotkania,

izoluję się,

zaczynam pić alkohol,

kontaktuję się ze starym środowiskiem.

Wczesny kontakt

Nie dopiero:

„jestem już pod drzwiami u dealera”.

Tylko:

„od trzech dni coraz częściej myślę o używaniu.”

Im wcześniej pojawia się kontakt z terapeutą, grupą czy zaufaną osobą, tym większa przestrzeń na reakcję.

Zmiana środowiska

Jeżeli określone osoby i miejsca były bezpośrednio związane z używaniem, nie zawsze rozsądne jest testowanie siebie:

„Sprawdzę, czy wytrzymam.”

Na początku zdrowienia czasami najskuteczniejsze jest po prostu ograniczenie kontaktu z wyraźnymi wyzwalaczami.

Dalsze leczenie

Samo ukończenie pobytu nie oznacza, że praca nad uzależnieniem jest zakończona.

Część pacjentów potrzebuje dalszej terapii.

Grupy.

Kontaktu indywidualnego.

Wsparcia psychiatrycznego lub medycznego, jeśli istnieją wskazania.

Plan powinien być dopasowany do sytuacji konkretnej osoby.

Anonimowi Narkomani i inne grupy wsparcia

Dla części osób ważnym elementem długoterminowego zdrowienia może być regularna grupa.

Jedną z dostępnych możliwości są Anonimowi Narkomani.

Nie jest to jedyna droga.

Ale regularne spotkania mogą pomagać między innymi w utrzymywaniu kontaktu z osobami, które rozumieją mechanizm nawrotu z własnego doświadczenia.

Pacjent słyszy:

„U mnie zaczynało się dokładnie tak samo.”

To może pomóc zauważyć sygnał, który wcześniej wydawał się zupełnie niewinny.

W NIWIE również odbywa się bezpłatna grupa wsparcia w środy o godzinie 18:00, a równolegle funkcjonuje osobna grupa dla rodzin i bliskich.

Kiedy nawrót oznacza, że trzeba ponownie rozważyć bardziej intensywne leczenie?

Pojedynczy epizod nie daje automatycznie jednej odpowiedzi.

Trzeba ocenić cały obraz.

Jeżeli jednak:

powtarzają się kolejne nawroty,

samodzielne próby szybko się kończą,

środowisko stale sprzyja używaniu,

pacjent nie realizuje leczenia ambulatoryjnego,

pojawiają się ciężkie konsekwencje psychiczne lub zdrowotne,

a życie coraz bardziej podporządkowane jest substancji,

warto rozważyć bardziej intensywną pomoc.

Więcej opisujemy w artykule ośrodek leczenia narkomanii — kiedy potrzebny jest pobyt stacjonarny oraz kiedy osoba uzależniona potrzebuje ośrodka.

Jak wygląda praca nad nawrotem w NIWIE?

W Ośrodku NIWA nie traktujemy nawrotu wyłącznie jako pytania:

„wziął czy nie wziął?”

Znacznie ważniejsze jest rozpoznanie procesu.

Pracujemy nad:

własnymi wyzwalaczami,

głodem,

myślami racjonalizującymi,

zachowaniami poprzedzającymi użycie,

kontaktami społecznymi,

emocjami,

snem,

stylem życia,

i planem reagowania.

Pacjent ma nauczyć się nie tylko mówić:

„nie chcę wrócić do narkotyków”.

Ma umieć rozpoznać:

„zaczynam robić rzeczy, które wcześniej prowadziły mnie do nawrotu”.

To zdecydowanie bardziej konkretna umiejętność.

Więcej informacji o dostępnych formach pomocy znajduje się na stronie terapii uzależnień oraz w centrum informacji o leczeniu narkomanii.


Jak wygląda to w praktyce?

Pacjent kończy terapię.

Przez dwa miesiące funkcjonuje dobrze.

Regularnie uczestniczy w spotkaniach.

Pracuje.

Relacje z rodziną się poprawiają.

Tydzień 1

Pojawia się dużo pracy.

Pacjent zaczyna mniej spać.

Odpuszcza jedno spotkanie.

Tydzień 2

Nie idzie na kolejne.

Mówi:

„Nie będę przecież całe życie chodził na grupy.”

Kilka dni później

Spotyka dawnego znajomego.

Rozmawiają o starych czasach.

Wieczorem zaczyna wspominać:

„W sumie było też dużo dobrych momentów.”

Następny weekend

Idzie na imprezę.

Pije alkohol.

Znajomy mówi:

„Mam coś.”

Pacjent odpowiada:

„Tylko raz.”

Jeżeli zapytamy:

„kiedy rozpoczął się nawrót?”

możemy odpowiedzieć:

w momencie użycia.

Ale terapeutycznie bardziej użyteczne jest zapytać:

„kiedy pojawiła się pierwsza zmiana kierunku?”

Być może dwa tygodnie wcześniej.

I właśnie ten moment chcemy nauczyć się rozpoznawać następnym razem.


Komentarz specjalisty

„Pacjenci po nawrocie bardzo często mówią: ‘nie wiem, co się stało, po prostu wziąłem’. Kiedy jednak spokojnie cofamy wydarzenia, często odkrywamy cały ciąg wcześniejszych zmian.

Czasami pierwszym sygnałem była bezsenność. Innym razem rezygnacja z grupy, konflikt, alkohol albo powrót do starego kontaktu.

Samo użycie jest oczywiście bardzo ważnym momentem, ale z punktu widzenia terapii często pojawia się już późno.

Dlatego pytamy nie tylko: ‘dlaczego wziąłeś?’. Pytamy: ‘kiedy pierwszy raz zacząłeś zachowywać się inaczej niż w okresie stabilnego zdrowienia?’.

Im wcześniej pacjent nauczy się rozpoznawać taki punkt zmiany kierunku, tym większą ma szansę zareagować zanim głód, racjonalizowanie i kolejne zachowania utworzą cały plan powrotu do używania.”

dr Karolina Piątek
kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka NIWA, specjalistka psychoterapii uzależnień

Picture of Autor merytoryczny: dr Karolina Piątek

Autor merytoryczny: dr Karolina Piątek

Doktor nauk społecznych w zakresie resocjalizacji, specjalistka psychoterapii uzależnień, certyfikowana przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii oraz wykładowczyni akademicka. Kieruje zespołem terapeutycznym Ośrodka NIWA. W swojej pracy koncentruje się na mechanizmach uzależnienia, nawrotach, funkcjonowaniu psychicznym osób uzależnionych oraz wsparciu ich rodzin i bliskich.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

Nie zawsze. Samo użycie może być poprzedzone zmianami w zachowaniu, myśleniu, emocjach, kontaktach i stylu życia. Z terapeutycznego punktu widzenia warto analizować cały proces poprzedzający powrót.

Mogą obejmować między innymi izolowanie się, pogorszenie snu, odpuszczanie terapii lub grup, idealizowanie wcześniejszego używania, zwiększony głód, powrót do starych kontaktów i myśli o „kontrolowanym” braniu.

Nie. Głód jest sygnałem, a nie automatyczną decyzją o użyciu. Kluczowe znaczenie ma to, jak człowiek na niego reaguje i czy realizuje wcześniej przygotowany plan.

Nie musi automatycznie oznaczać długiego ciągu, ale powinien zostać potraktowany poważnie. Im szybciej osoba przerwie dalsze używanie i skorzysta ze wsparcia, tym lepiej.

Nie musi. Może wskazywać, że plan leczenia wymaga ponownej oceny lub zwiększenia intensywności wsparcia. Warto dokładnie przeanalizować, co poprzedzało użycie.

Zwłaszcza gdy nawroty się powtarzają, nie udaje się utrzymać leczenia ambulatoryjnego, środowisko silnie sprzyja używaniu lub konsekwencje stają się coraz poważniejsze. Decyzja powinna wynikać z indywidualnej kwalifikacji.

Podsumowanie

Nawrót w narkomanii bardzo często nie wygląda tak:

dobrze → nagle narkotyk.

Pomiędzy tymi punktami mogą pojawić się kolejne etapy:

ZMIANA

coś zaczyna wyglądać inaczej;

ODDALENIE

człowiek rezygnuje z rzeczy, które wcześniej go chroniły;

GŁÓD

substancja zaczyna wracać do myśli;

RACJONALIZACJA

pojawia się:

„tym razem będzie inaczej”;

KONTAKT

myśl zaczyna zmieniać się w działanie;

UŻYCIE

narkotyk pojawia się dopiero na końcu.

Nie zawsze cały proces wygląda identycznie.

Ale właśnie dlatego po nawrocie nie pytamy tylko:

„Dlaczego wziąłeś?”

Znacznie ważniejsze może być:

„Kiedy po raz pierwszy zacząłeś zmieniać kierunek?”

W NIWIE właśnie w ten sposób analizujemy nawroty.

Cofamy się.

Szukamy pierwszej zmiany.

Budujemy indywidualną mapę sygnałów.

I przygotowujemy plan, który ma zadziałać zanim człowiek znajdzie się ponownie w miejscu, w którym ostatnim krokiem jest już tylko sięgnięcie po narkotyk.

Źródła merytoryczne

National Institute on Drug Abuse — materiały dotyczące nawrotów, głodu i długoterminowego charakteru uzależnienia.
Informacje dotyczące powrotów do używania, wyzwalaczy, reakcji na bodźce związane z narkotykiem i potrzeby dostosowywania leczenia.

World Health Organization / United Nations Office on Drugs and Crime — International Standards for the Treatment of Drug Use Disorders.
Standardy dotyczące długoterminowego leczenia, zapobiegania nawrotom, ciągłości opieki i dostosowywania terapii do potrzeb pacjenta.

Substance Abuse and Mental Health Services Administration — materiały dotyczące zapobiegania nawrotom i sytuacji wysokiego ryzyka.
Materiały dotyczące rozpoznawania wyzwalaczy, rozwijania strategii reagowania i utrzymywania dalszego wsparcia.

European Union Drugs Agency — materiały dotyczące leczenia zaburzeń związanych z używaniem narkotyków.
Informacje dotyczące nawrotów, szkód związanych z powrotem do używania oraz długoterminowych form pomocy.

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — materiały dotyczące leczenia narkomanii i zapobiegania nawrotom.
Polskie materiały dotyczące terapii uzależnień, zdrowienia i dalszego wsparcia po zakończeniu intensywnego leczenia.

Potrzebujesz pomocy?

Zrób pierwszy krok, zanim będzie za późno!

Zadzwoń lub napisz na 

Call Now Button