Rodzaje uzależnień mogą wyglądać bardzo różnie. Jedna rodzina martwi się alkoholem. Inna znajduje u bliskiej osoby narkotyki. Ktoś widzi nadużywanie leków. Ktoś odkrywa długi hazardowe. Ktoś inny czuje, że gry, internet, pornografia albo kompulsywne zachowania zaczęły niszczyć dom.
Na zewnątrz te sytuacje są różne. W środku często pojawia się podobny schemat.
Osoba uzależniona zaprzecza. Minimalizuje. Obiecuje poprawę. Ukrywa konsekwencje. Rodzina zaczyna sprawdzać, tłumaczyć, ratować, prosić albo kontrolować. Z czasem całe życie domowe zaczyna krążyć wokół jednego problemu.
Ten tekst jest przewodnikiem dla rodzin. Nie po to, żeby samodzielnie diagnozować bliską osobę. Raczej po to, żeby lepiej rozumieć, z czym rodzina może mieć do czynienia i kiedy warto szukać pomocy.
Krótka odpowiedź
Najczęściej mówi się o dwóch dużych grupach uzależnień: uzależnieniach od substancji oraz uzależnieniach behawioralnych. Do pierwszej grupy należą między innymi alkohol, narkotyki, leki i nikotyna. Do drugiej hazard, granie, kompulsywne korzystanie z internetu, zakupów, pornografii albo innych zachowań. Rodzina powinna zwrócić uwagę nie tylko na sam rodzaj uzależnienia, ale też na utratę kontroli, ukrywanie problemu, szkody, nawroty, kłamstwa i wpływ na codzienne życie. Jeśli problem zaczyna narastać, warto szukać pomocy wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy sytuacja stanie się skrajna.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 24 czerwca 2026
Spis treści
ToggleJakie są główne rodzaje uzależnień?
Najprostszy podział to uzależnienia od substancji i uzależnienia behawioralne.
Uzależnienia od substancji dotyczą czegoś, co człowiek przyjmuje do organizmu: alkoholu, narkotyków, leków, nikotyny albo innych substancji psychoaktywnych.
Uzależnienia behawioralne dotyczą zachowań. Nie ma tu alkoholu ani narkotyku, ale jest czynność, która zaczyna działać jak nałóg: hazard, granie, zakupy, pornografia, kompulsywne korzystanie z internetu albo inne powtarzalne zachowania, nad którymi człowiek traci kontrolę.
Dla rodziny podział jest ważny, ale nie powinien przesłaniać najważniejszego pytania: czy dana osoba traci kontrolę i kontynuuje mimo szkód?
Jeśli tak, problem nie jest już tylko „stylem życia”, „gorszym okresem” albo „złym wyborem”. Może wymagać rozmowy, granic i specjalistycznej pomocy.
Dobrym punktem wyjścia do szerszego rozeznania jest leczenie uzależnień, gdzie można uporządkować temat pomocy, terapii i dalszych kroków.
Uzależnienie od alkoholu
Uzależnienie od alkoholu jest jednym z najczęściej rozpoznawanych problemów w rodzinach. Czasem wygląda bardzo wyraźnie: ciągi alkoholowe, utrata pracy, awantury, przemoc, zaniedbanie zdrowia. Ale często przez długi czas jest mniej oczywiste.
Osoba może pracować. Dbać o wizerunek. Pić głównie wieczorami. Pić „tylko w weekendy”. Tłumaczyć, że to stres, bezsenność, relaks albo sposób na napięcie.
Rodzinę powinno zaniepokoić nie tylko to, ile ktoś pije, ale też co alkohol zaczyna robić z życiem tej osoby i domu.
Niepokojące sygnały to między innymi:
- obietnice ograniczenia, które nie są dotrzymywane,
- picie mimo konfliktów, chorób albo konsekwencji,
- ukrywanie ilości alkoholu,
- drażliwość przy próbie rozmowy,
- zaniedbywanie obowiązków,
- picie w samotności,
- prowadzenie auta po alkoholu,
- awantury albo lęk domowników,
- coraz większe podporządkowanie życia pod alkohol.
Dla rodziny alkohol bywa szczególnie trudny, bo jest społecznie obecny. Łatwo usłyszeć: „przecież wszyscy piją”. Ale nie wszyscy tracą kontrolę, ukrywają picie i wracają do niego mimo szkód.
Uzależnienie od narkotyków
Uzależnienie od narkotyków może mieć bardzo różny przebieg. Inaczej wygląda problem z marihuaną, inaczej z mefedronem, kokainą, amfetaminą, opioidami, ketaminą, dopalaczami albo substancjami mieszanymi.
Rodzina czasem długo nie wie, co dokładnie się dzieje. Widzi zmianę nastroju, znikanie z domu, nowe środowisko, kłamstwa, problemy z pieniędzmi, zaniedbania, pobudzenie albo przeciwnie — senność i wycofanie.
Niepokojące sygnały mogą obejmować:
- nagłe zmiany zachowania,
- znikanie na noce,
- tajemnicze kontakty,
- rozszerzone albo zwężone źrenice,
- pobudzenie, drażliwość, lęk albo apatię,
- spadek motywacji,
- problemy w pracy lub szkole,
- pieniądze, których brakuje albo których pochodzenia nie da się wyjaśnić,
- znajdowanie akcesoriów, woreczków, tabletek, proszków albo suszu,
- agresję lub paranoję.
Przy narkotykach ważne jest bezpieczeństwo. Rodzina nie zawsze wie, co dana osoba przyjęła, w jakiej ilości i czy substancje były mieszane z alkoholem albo lekami. W sytuacji utraty przytomności, psychozy, podejrzenia przedawkowania, silnego pobudzenia albo zagrożenia życia trzeba szukać pilnej pomocy medycznej.
Nie warto sprowadzać narkotyków tylko do „buntu” albo „towarzystwa”. Czasem substancje są sposobem na emocje, lęk, presję, pustkę, samotność albo potrzebę pobudzenia. To nie usprawiedliwia używania, ale pomaga rodzinie zrozumieć, że sama kłótnia zwykle nie wystarczy.
Uzależnienie od leków
Uzależnienie od leków bywa szczególnie mylące, bo zaczyna się od czegoś, co może wyglądać jak leczenie.
Ktoś dostał lek na sen, lęk, napięcie, ból albo trudny okres. Na początku wszystko wydaje się pod kontrolą. Z czasem pojawia się coraz większy lęk przed brakiem tabletki, samodzielne zwiększanie dawek, branie leków inaczej niż zalecono, łączenie ich z alkoholem albo zdobywanie recept z kilku źródeł.
Rodzina może słyszeć:
„To są leki od lekarza”.
„Nie biorę narkotyków”.
„Bez tego nie zasnę”.
„Przecież to mi pomaga”.
„Nie przesadzajcie”.
Przy lekach trzeba być bardzo ostrożnym. Rodzina nie powinna samodzielnie odstawiać leków, chować tabletek, zmieniać dawek ani decydować, że „od jutra koniec”. Niektóre leki mogą powodować objawy odstawienne i wymagają konsultacji lekarskiej.
Niepokojące mogą być:
- przyjmowanie leków niezgodnie z zaleceniem,
- częste proszenie o recepty,
- panika, gdy lek się kończy,
- senność, spowolnienie albo pobudzenie,
- mieszanie leków z alkoholem,
- ukrywanie opakowań,
- branie leków od innych osób,
- zaprzeczanie mimo widocznych skutków.
Uzależnienie od leków nie jest „łagodniejszą wersją” problemu. Może być poważne i wymagać połączenia pomocy medycznej oraz terapeutycznej.
Uzależnienie od hazardu
Uzależnienie od hazardu często wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy pojawiają się długi. Rodzina może długo nie widzieć problemu, bo dziś hazard często dzieje się w telefonie: zakłady, kasyna online, aplikacje, szybkie przelewy, chwilówki.
Osoba uzależniona od hazardu może nie wyglądać jak ktoś „pod wpływem”. Może pracować, rozmawiać normalnie i funkcjonować pozornie zwyczajnie. Problem ukrywa się w finansach, napięciu, kłamstwach i gonieniu strat.
Typowe sygnały to:
- ukrywanie przelewów,
- pożyczki i chwilówki,
- brak jasności w finansach,
- obietnice „ostatni raz”,
- granie po stracie, żeby ją odrobić,
- drażliwość przy pytaniach o pieniądze,
- sprzedawanie rzeczy,
- proszenie rodziny o pomoc finansową,
- poczucie, że „jeszcze jedna wygrana wszystko naprawi”.
Rodzina często chce ratować sytuację i spłaca długi. Czasem jest to konieczne, żeby zabezpieczyć dom, ale automatyczne spłacanie każdej konsekwencji może podtrzymywać problem.
Przy hazardzie ważne są granice finansowe, przejrzystość, bezpieczeństwo domowego budżetu i wsparcie specjalistyczne. Sama obietnica, że „już nie zagram”, zwykle nie wystarcza.
Uzależnienia behawioralne
Uzależnienia behawioralne to szersza grupa problemów, w których człowiek traci kontrolę nad zachowaniem, a nie nad substancją.
Najczęściej mówi się o hazardzie i graniu. Coraz częściej rodziny zgłaszają też problem kompulsywnego korzystania z internetu, pornografii, zakupów, pracy albo innych aktywności, które zaczynają dominować nad codziennym życiem.
Trzeba jednak uważać z pochopnym nazywaniem wszystkiego uzależnieniem. Nie każda osoba, która dużo gra, pracuje albo korzysta z telefonu, jest uzależniona. Ważne są szkody i utrata kontroli.
Rodzinę powinno zaniepokoić, gdy zachowanie:
- zajmuje coraz więcej czasu,
- wypiera sen, pracę, szkołę albo relacje,
- jest ukrywane,
- powoduje konflikty,
- prowadzi do strat finansowych,
- wywołuje silną złość przy próbie ograniczenia,
- staje się głównym sposobem radzenia sobie z emocjami,
- trwa mimo wyraźnych szkód.
W uzależnieniach behawioralnych rodzina często słyszy: „przecież nic nie biorę”. To prawda. Ale brak substancji nie oznacza braku problemu.
Dlaczego rodzina często widzi problem inaczej niż osoba uzależniona?
Rodzina często widzi konsekwencje wcześniej niż osoba uzależniona chce je uznać.
Bliscy widzą nieobecność, lęk dzieci, długi, zmiany nastroju, kłamstwa, konflikty, zaniedbania, utratę bliskości i napięcie w domu. Osoba uzależniona może widzieć tylko fragment: „miałem gorszy dzień”, „przesadzacie”, „inni robią gorzej”, „to nie jest problem”.
To nie znaczy, że rodzina zawsze ma rację w każdym szczególe. Ale jeśli wiele osób w domu czuje, że życie zaczęło krążyć wokół alkoholu, narkotyków, leków, hazardu albo innego zachowania, warto potraktować to poważnie.
Zaprzeczanie i minimalizowanie
W wielu rodzajach uzależnień pojawia się zaprzeczanie.
„Nie mam problemu”.
„Kontroluję to”.
„Mogę przestać, kiedy chcę”.
„To tylko stres”.
„Nie piję codziennie”.
„To tylko marihuana”.
„To tylko leki”.
„To tylko gra”.
„Jeszcze to odrobię”.
Dla rodziny to bywa bardzo frustrujące, bo bliscy widzą coś innego.
Zaprzeczanie nie zawsze oznacza, że osoba świadomie kłamie od początku do końca. Czasem naprawdę chce wierzyć, że ma kontrolę. Czasem boi się konsekwencji. Czasem wstyd jest tak duży, że łatwiej zaatakować rodzinę niż przyznać się do problemu.
Rodzina nie musi wygrać każdej dyskusji o nazwę problemu. Ważniejsze jest trzymanie się faktów.
Nie: „Jesteś uzależniony i koniec”.
Lepiej: „Widzę, że obiecujesz ograniczenie, ale sytuacja się powtarza. Widzę też, że wpływa to na dom, pieniądze i dzieci”.
Rodzina zaczyna żyć wokół problemu
Niezależnie od rodzaju uzależnienia, rodzina może wejść w podobny schemat.
Ktoś sprawdza.
Ktoś ukrywa.
Ktoś płaci.
Ktoś tłumaczy.
Ktoś pilnuje.
Ktoś boi się odezwać.
Ktoś chroni dzieci przed prawdą.
Ktoś nie śpi, czekając na powrót bliskiej osoby.
Po czasie uzależnienie jednej osoby organizuje życie całego domu.
To jest ważny sygnał. Nawet jeśli osoba uzależniona mówi, że „to jej sprawa”, skutki zwykle nie są prywatne. Dotykają partnera, rodziców, dzieci, rodzeństwa, pracy, finansów i bezpieczeństwa.
W takiej sytuacji rodzina też może potrzebować pomocy. Nie musi czekać, aż osoba uzależniona sama podejmie terapię. Dobrym kierunkiem może być wsparcie dla rodzin osób uzależnionych, szczególnie gdy bliscy nie wiedzą już, gdzie kończy się pomoc, a zaczyna ratowanie za wszelką cenę.
Uzależnienie mieszane i krzyżowe
Niektóre sytuacje są bardziej złożone. Osoba może pić alkohol i brać leki. Używać narkotyków i grać hazardowo. Ograniczyć jedną substancję, ale wejść w inne zachowanie. Przerwać picie, ale zacząć nadużywać leków uspokajających.
Rodzina może wtedy czuć dezorientację.
„Przecież już nie pije, więc dlaczego jest gorzej?”
„Przecież odstawił narkotyki, ale teraz cały czas gra”.
„Przecież to tylko leki”.
„Przecież to inny problem”.
W praktyce ważne jest nie tylko to, co dokładnie jest używane albo wykonywane, ale też czy powtarza się ten sam mechanizm: ucieczka od emocji, utrata kontroli, ukrywanie, szkody i powrót mimo konsekwencji.
Uzależnienie mieszane wymaga szczególnej ostrożności, bo może obejmować większe ryzyko zdrowotne i trudniejszy plan leczenia.
Kiedy rodzina powinna szukać pomocy?
Rodzina nie musi czekać na pewność, że „to już uzależnienie”. Wystarczy, że widzi powtarzalny problem, utratę kontroli i narastające konsekwencje.
Pomocy warto szukać wtedy, gdy rozmowy nie działają, obietnice się powtarzają, osoba zaprzecza, a dom zaczyna funkcjonować wokół problemu.
Niepokojące są szczególnie sytuacje, gdy pojawiają się:
- przemoc albo groźby,
- prowadzenie auta pod wpływem,
- utrata przytomności,
- podejrzenie przedawkowania,
- psychoza, omamy albo paranoja,
- silne objawy odstawienne,
- myśli samobójcze,
- zagrożenie dla dzieci,
- mieszanie alkoholu, narkotyków i leków,
- poważne długi lub ryzyko utraty bezpieczeństwa finansowego.
W takich sytuacjach najpierw trzeba myśleć o bezpieczeństwie i pomocy medycznej albo kryzysowej. Terapia jest ważna, ale nie zastępuje pilnej interwencji, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie.
Co rodzina może zrobić na początku?
Pierwszym krokiem nie musi być wielka konfrontacja.
Rodzina może zacząć od uporządkowania faktów:
Co dokładnie się dzieje?
Jak długo trwa problem?
Jakie są konsekwencje?
Czy osoba traci kontrolę?
Czy obiecuje poprawę, ale wraca do tego samego?
Czy pojawiają się kłamstwa?
Czy w domu są dzieci?
Czy jest ryzyko medyczne?
Czy rodzina zaczęła ukrywać albo naprawiać konsekwencje?
Dopiero potem warto rozmawiać o kolejnych krokach.
Nie każda osoba będzie od razu gotowa na leczenie. Ale rodzina może przestać udawać, że nic się nie dzieje. Może szukać konsultacji, postawić granice, zabezpieczyć dzieci i przestać brać odpowiedzialność za decyzje osoby uzależnionej.
Czy rodzaj uzależnienia decyduje o formie leczenia?
Rodzaj uzależnienia ma znaczenie, ale nie jest jedynym kryterium.
Ważne jest także:
- bezpieczeństwo zdrowotne,
- objawy odstawienne,
- ryzyko nawrotu,
- stan psychiczny,
- sytuacja rodzinna,
- wcześniejsze próby leczenia,
- gotowość osoby do pracy,
- środowisko, do którego wraca,
- to, czy problem dotyczy jednej substancji, kilku substancji czy zachowań.
Przy alkoholu i lekach czasem najpierw potrzebna jest ocena medyczna albo detoksykacja. Przy hazardzie często bardzo ważne są granice finansowe i zabezpieczenie rodziny. Przy narkotykach trzeba brać pod uwagę rodzaj substancji, ryzyko psychozy, przedawkowania i mieszania z innymi środkami. Przy uzależnieniach behawioralnych ważna bywa praca nad codzienną strukturą, emocjami i mechanizmem utraty kontroli.
Właśnie dlatego dobór pomocy powinien być odpowiedzialny. Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę wysłać kogoś do ośrodka. Chodzi o to, żeby dobrać pomoc do stanu osoby i sytuacji rodziny.
Jeśli problem jest już nasilony, wcześniejsze próby nie wystarczały albo rodzina potrzebuje uporządkowanej pomocy, można sprawdzić, jak wygląda terapia uzależnień w Ośrodku NIWA.
Co często słyszymy od rodzin?
Rodziny zwykle nie przychodzą z gotową diagnozą. Przychodzą z niepokojem.
„Nie wiem, czy to alkoholizm, ale wszystko kręci się wokół picia”.
„Nie wiem, co bierze, ale nie poznajemy syna”.
„To są niby leki, ale bez nich nie funkcjonuje”.
„Mówi, że hazard to nie uzależnienie, tylko sposób na pieniądze”.
„Nie wiem, czy przesadzam, ale dzieci zaczynają się bać”.
„Nie wiem, czy to jeszcze pomoc, czy już ratowanie”.
To są ważne sygnały. Rodzina nie musi znać wszystkich pojęć. Musi widzieć fakty i nie zostawać z nimi sama.
Czasem pierwszy krok to rozmowa ze specjalistą. Nie po to, żeby od razu kogoś ocenić. Raczej po to, żeby spokojnie zobaczyć, co dzieje się w rodzinie i jakie formy pomocy są możliwe.
Komentarz specjalisty
„Rodziny często pytają, czy dany problem jest już uzależnieniem. W praktyce nie zawsze najważniejsza jest sama etykieta. Ważniejsze bywa to, czy człowiek traci kontrolę, czy wraca do zachowania mimo szkód i czy cała rodzina zaczyna organizować życie wokół problemu. Różne uzależnienia mają różny przebieg, ale mechanizmy zaprzeczania, ukrywania i utraty odpowiedzialności często są bardzo podobne.”
dr Karolina Piątek
Kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka NIWA
Jak może pomóc Ośrodek NIWA?
Ośrodek NIWA pracuje z osobami dorosłymi uzależnionymi oraz ich bliskimi. Pomoc obejmuje terapię indywidualną, grupową, pracę nad mechanizmami uzależnienia, nawrotami, odpowiedzialnością, relacjami i przygotowaniem do życia po terapii.
Do NIWY zgłaszają się osoby z różnymi rodzajami uzależnień: od alkoholu, narkotyków, leków, hazardu, zachowań behawioralnych oraz z uzależnieniem mieszanym. Ważne jest spokojne rozpoznanie sytuacji, bo nie każda osoba potrzebuje tej samej formy pomocy. Czasem przed terapią potrzebna jest konsultacja lekarska, detoksykacja albo inna forma zabezpieczenia medycznego.
Jeśli rodzina nie wie, z jakim rodzajem uzależnienia ma do czynienia albo nie wie, od czego zacząć, można skontaktować się z Ośrodkiem NIWA i omówić możliwe dalsze kroki.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Najczęściej mówi się o uzależnieniach od substancji oraz uzależnieniach behawioralnych. Do pierwszej grupy należą alkohol, narkotyki, leki, nikotyna i inne substancje psychoaktywne. Do drugiej hazard, granie, kompulsywne korzystanie z internetu, zakupów, pornografii albo innych zachowań.
Może być bardzo poważne, jeśli prowadzi do utraty kontroli, szkód i rozpadu codziennego funkcjonowania. Przy uzależnieniach behawioralnych nie ma substancji, ale mogą pojawiać się długi, izolacja, konflikty, zaniedbania i silny przymus powtarzania zachowania.
Rodzina może zauważyć sygnały ostrzegawcze, ale nie powinna samodzielnie stawiać diagnozy. Warto opisać fakty specjalistom: co się dzieje, jak długo trwa problem, jakie są konsekwencje i czy osoba traci kontrolę.
Często tak. Przy lekach bardzo ważna jest ostrożność medyczna. Rodzina nie powinna samodzielnie odstawiać leków ani zmieniać dawek. Potrzebna może być konsultacja lekarska, szczególnie gdy pojawiają się objawy odstawienne albo mieszanie leków z alkoholem.
Tak, hazard może mieć charakter uzależnienia, jeśli osoba traci kontrolę, gra mimo szkód, ukrywa długi, próbuje odrabiać straty i wraca do grania mimo konsekwencji. Dla rodziny szczególnie ważne są granice finansowe i nieprzejmowanie odpowiedzialności za kolejne straty.
Warto szukać pomocy, gdy problem się powtarza, osoba zaprzecza, pojawiają się szkody, kłamstwa, długi, objawy odstawienne, napięcie w domu albo rodzina zaczyna żyć wokół uzależnienia jednej osoby. Nie trzeba czekać na skrajny kryzys.
Nie zawsze trzeba od razu wiedzieć, czy problem dotyczy alkoholu, leków, narkotyków, hazardu czy uzależnienia mieszanego. Ważniejsze jest zobaczenie faktów: utraty kontroli, szkód, ukrywania i wpływu na całą rodzinę.
Jeśli bliska osoba mówi, że „to nic takiego”, ale dom zaczyna funkcjonować wokół jej picia, brania, grania albo innego zachowania, warto porozmawiać ze specjalistą. Czasem sama rozmowa pomaga rodzinie uporządkować sytuację i przestać działać tylko z lęku.
Z Ośrodkiem NIWA można skontaktować się spokojnie i bez zobowiązań, żeby omówić sytuację osoby uzależnionej oraz jej bliskich.

Autor: dr Karolina Piątek
Specjalistka psychoterapii uzależnień, doktor nauk społecznych i wykładowczyni akademicka. Kieruje zespołem terapeutycznym Ośrodka NIWA.
Źródła merytoryczne
WHO — Addictive behaviour
Źródło pokazuje, że w ICD-11 hazard i granie są ujmowane jako zaburzenia związane z zachowaniami uzależniającymi, co pomaga odróżnić je od potocznego rozumienia „złego nawyku”.
https://www.who.int/health-topics/addictive-behaviour
WHO — Gaming disorder
Materiał wyjaśnia, kiedy granie może przestać być zwykłą aktywnością i zacząć spełniać kryteria zaburzenia: utrata kontroli, priorytet nad innymi aktywnościami i kontynuowanie mimo szkód.
https://www.who.int/standards/classifications/frequently-asked-questions/gaming-disorder
National Institute on Drug Abuse — Treatment and Recovery
Źródło podkreśla, że leczenie uzależnienia jest procesem i powinno pomagać osobie odzyskiwać kontrolę nad zachowaniem, zdrowiem i codziennym funkcjonowaniem.
https://nida.nih.gov/publications/drugs-brains-behavior-science-addiction/treatment-recovery
CDC — Understanding Addiction to Support Recovery
Materiał wyjaśnia, że zaburzenia używania substancji wpływają na funkcjonowanie człowieka, ale istnieją bezpieczne i skuteczne formy pomocy oraz zdrowienia.
https://www.cdc.gov/stop-overdose/stigma-reduction/understanding-addiction.html
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — Leczenie osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych oraz ich bliskich
Polskie źródło opisujące pomoc dla osób uzależnionych i ich rodzin: diagnozę, poradnictwo, psychoterapię, terapię grupową, wsparcie bliskich oraz różne formy placówek.
https://kcpu.gov.pl/szkody-zdrowotne-i-uzaleznienia/leczenie-osob-uzaleznionych-od-substancji-psychoaktywnych-oraz-ich-bliskich/
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom — Szkody zdrowotne i uzależnienia
Instytucjonalne źródło porządkujące temat substancji psychoaktywnych, szkód zdrowotnych, leczenia i pomocy dla osób uzależnionych oraz ich bliskich w Polsce.
https://kcpu.gov.pl/szkody-zdrowotne-i-uzaleznienia/
