Leczenie uzależnień behawioralnych dotyczy sytuacji, w których człowiek traci kontrolę nie nad substancją, ale nad określonym zachowaniem. Może chodzić o hazard, gry, telefon, internet, zakupy, pracę, pornografię albo inne czynności, które z czasem zaczynają niszczyć codzienne życie.
Na początku często wygląda to niewinnie.
„Tylko chwilę pogram.”
„Tylko sprawdzę telefon.”
„Tylko obstawię jeden kupon.”
„Tylko coś kupię, bo miałem ciężki dzień.”
„Tylko obejrzę, żeby się rozładować.”
Problem zaczyna się wtedy, gdy „tylko” przestaje być prawdą.
Krótka odpowiedź:
Leczenie uzależnień behawioralnych polega na pracy nad utratą kontroli, napięciem, impulsem, nawrotami i schematami, które podtrzymują dane zachowanie. W terapii ważne jest nie tylko ograniczenie grania, hazardu, zakupów czy korzystania z telefonu, ale też zrozumienie, po co to zachowanie pojawia się w życiu człowieka. Jeśli zachowanie niszczy relacje, pracę, finanse, sen albo poczucie bezpieczeństwa, warto skonsultować się ze specjalistą uzależnień.
Ostatnia aktualizacja:
Spis treści
Toggle
Uzależnienie behawioralne nie polega na przyjmowaniu alkoholu, narkotyków albo leków.
Problemem staje się zachowanie.
Może to być granie. Obstawianie. Scrollowanie. Zakupy. Praca. Seksualne zachowania kompulsywne. Korzystanie z internetu. Gry komputerowe. Kasyno online. Telefon.
Sama czynność nie musi być zła.
Nie każdy, kto gra, jest uzależniony.
Nie każdy, kto dużo pracuje, jest pracoholikiem.
Nie każdy, kto korzysta z telefonu, ma problem.
Nie każdy, kto robi zakupy, traci kontrolę.
O uzależnieniu zaczynamy myśleć wtedy, gdy człowiek nie potrafi zatrzymać zachowania mimo szkód.
W ICD-11 WHO w grupie zaburzeń związanych z zachowaniami uzależniającymi opisuje m.in. zaburzenie hazardowe i zaburzenie grania. W obu przypadkach ważne są trzy elementy: utrata kontroli, rosnące znaczenie zachowania w życiu oraz kontynuowanie go mimo negatywnych konsekwencji.
W praktyce do uzależnień behawioralnych najczęściej zalicza się:
Nie wszystkie te problemy są klasyfikowane tak samo w systemach diagnostycznych. To ważne.
Dlatego w terapii nie chodzi o przyklejenie etykiety. Chodzi o sprawdzenie, czy dane zachowanie realnie niszczy życie człowieka i czy osoba traci nad nim kontrolę.
Najprościej mówiąc: wtedy, gdy człowiek widzi szkody, ale dalej wraca do tego samego.
Przykłady:
| Zachowanie | Jak może wyglądać utrata kontroli? |
|---|---|
| Hazard | kolejne kupony, długi, ukrywanie przelewów, próby odegrania się |
| Gry | wielogodzinne granie, zaniedbywanie szkoły, pracy, snu i relacji |
| Telefon | ciągłe sprawdzanie, napięcie bez dostępu do telefonu, uciekanie w ekran |
| Zakupy | kupowanie pod wpływem emocji, ukrywanie wydatków, długi |
| Praca | brak odpoczynku, poczucie winy poza pracą, zaniedbywanie bliskich |
| Pornografia | utrata kontroli, izolacja, problemy w relacji, poczucie przymusu |
| Social media | porównywanie się, utrata czasu, napięcie, brak kontroli nad scrollowaniem |
W uzależnieniach behawioralnych często pojawia się ten sam mechanizm:
napięcie → zachowanie → chwilowa ulga → poczucie winy → obietnica poprawy → kolejne napięcie → powrót do zachowania.
To błędne koło może trwać latami.
Osoby z uzależnieniami behawioralnymi często długo słyszą:
„Po prostu przestań.”
„Odłóż telefon.”
„Nie graj.”
„Nie kupuj.”
„Wyłącz komputer.”
„Weź się w garść.”
Tylko że to zwykle nie działa.
Bo problem nie jest tylko w samej czynności. Problem jest w tym, co ta czynność reguluje.
Dla jednej osoby gra jest ucieczką od napięcia.
Dla innej hazard daje adrenalinę.
Zakupy dają chwilowe poczucie poprawy nastroju.
Telefon odcina od samotności.
Pornografia pomaga rozładować emocje.
Praca daje poczucie kontroli i wartości.
Dopóki nie zobaczy się tej funkcji, samo „przestań” jest za słabe.
Leczenie uzależnień behawioralnych zaczyna się od rozpoznania, jak dane zachowanie działa w życiu konkretnej osoby.
Nie wystarczy policzyć godzin przy komputerze albo wydanych pieniędzy.
Trzeba zobaczyć całość.
Co uruchamia zachowanie?
Kiedy pojawia się najsilniejszy impuls?
Co człowiek czuje chwilę wcześniej?
Co zyskuje przez kilka minut albo godzin?
Co traci później?
Jakie konsekwencje ponosi rodzina?
Czy problem łączy się z alkoholem, lekami, narkotykami, depresją, lękiem albo ADHD?
To są ważne pytania.
W terapii uzależnień behawioralnych pracuje się m.in. nad:
Ważna jest też praca nad realnymi konsekwencjami.
Przy hazardzie są to często długi i kłamstwa.
Przy grach — sen, szkoła, praca i izolacja.
Przy zakupach — finanse i ukrywanie wydatków.
Przy pornografii — samotność, wstyd i trudności w relacji.
Przy pracoholizmie — przeciążenie, brak odpoczynku i życie podporządkowane obowiązkom.
Terapia nie polega na zawstydzaniu.
Wstyd zwykle już jest. I często właśnie on podtrzymuje problem.
„W uzależnieniach behawioralnych często słyszymy: przecież to nie alkohol ani narkotyki. A jednak mechanizm utraty kontroli może być bardzo podobny. Człowiek wraca do zachowania mimo strat, obiecuje sobie zmianę, a potem znowu działa automatycznie. W terapii ważne jest zobaczenie, jaką funkcję pełni dane zachowanie i czego pacjent musi nauczyć się zamiast niego.”
dr Karolina Piątek, kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka NIWA
To zależy od problemu.
Przy hazardzie celem jest zwykle pełne zatrzymanie grania. Trudno mówić o „bezpiecznym kontrolowanym hazardzie”, jeśli ktoś wielokrotnie tracił kontrolę, wpadał w długi i próbował się odegrać.
Przy telefonie, internecie czy pracy sprawa wygląda inaczej. Nie da się całkowicie odciąć od technologii albo obowiązków zawodowych. Wtedy terapia polega na odbudowaniu granic, rytmu dnia i zdolności korzystania bez utraty kontroli.
Przy pornografii albo zachowaniach seksualnych ważne jest rozróżnienie między seksualnością a kompulsywnym mechanizmem rozładowywania napięcia. Nie chodzi o moralizowanie. Chodzi o odzyskanie wpływu nad zachowaniem, które zaczęło szkodzić.
Dlatego terapia musi być dopasowana do rodzaju problemu.
W Ośrodku NIWA pracujemy z osobami, u których zachowanie kompulsywne zaczęło przejmować kontrolę nad życiem. Dotyczy to m.in. hazardu, gier, internetu, telefonu, zakupów, pracy i niektórych zachowań seksualnych.
Pobyt stacjonarny może pomóc wtedy, gdy osoba potrzebuje odcięcia od codziennych bodźców, uporządkowanego rytmu dnia i intensywnej pracy terapeutycznej.
W NIWIE program obejmuje terapię indywidualną i grupową, pracę własną, psychoedukację, strukturę dnia oraz przygotowanie do dalszego funkcjonowania po pobycie. W pracy terapeutycznej mogą być wykorzystywane elementy podejścia poznawczo-behawioralnego oraz terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach.
Nie obiecujemy szybkiego efektu.
Uzależnienia behawioralne często są splecione z emocjami, relacjami, poczuciem wartości, samotnością, napięciem albo stresem. Dlatego potrzebna jest realna praca, a nie samo odcięcie od telefonu, komputera czy pieniędzy.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda szerszy proces pracy w ośrodku, przeczytaj także: terapia uzależnień w Ośrodku NIWA.
Nie trzeba czekać, aż życie całkiem się rozsypie.
Pomocy warto szukać wtedy, gdy zachowanie zaczyna powodować szkody, a mimo to trudno je zatrzymać.
Sygnały ostrzegawcze:
Ważne jest też to, co mówi rodzina.
Bliscy często widzą problem wcześniej. Widzą, że człowiek znika w ekranie, gra nocami, kłamie, wydaje pieniądze, izoluje się albo coraz bardziej żyje tylko jednym obszarem.
Terapia stacjonarna może mieć sens, gdy problem jest mocno utrwalony albo wcześniejsze próby pomocy nie wystarczyły.
Warto ją rozważyć, gdy:
Jeśli dopiero sprawdzasz, jakie formy pomocy są dostępne i czym różni się poradnia, oddział dzienny oraz pobyt stacjonarny, zobacz przewodnik: leczenie uzależnień w Polsce.
Jeśli rozważasz pobyt w prywatnej placówce i chcesz sprawdzić, jak wygląda organizacja pomocy, przyjęcie i warunki pobytu, pomocna może być też strona: prywatny ośrodek uzależnień.
Uzależnienia behawioralne mocno wpływają na bliskich.
Przy hazardzie rodzina mierzy się z długami i utratą zaufania.
Przy grach — z izolacją, złością i zaniedbywaniem obowiązków.
Przy telefonie i internecie — z poczuciem, że bliska osoba jest stale obecna fizycznie, ale emocjonalnie nie ma z nią kontaktu.
Przy zakupach — z ukrywaniem wydatków.
Przy pornografii — z bólem, wstydem i kryzysem w relacji.
Bliscy często próbują kontrolować sytuację. Sprawdzają, pilnują, proszą, grożą, negocjują. Z czasem sami są coraz bardziej zmęczeni.
Dlatego w Ośrodku NIWA prowadzimy także wsparcie dla rodzin i bliskich osób uzależnionych. Pomaga ono zrozumieć mechanizm problemu, stawiać granice i przygotować się do życia po terapii.
Więcej o tej formie pomocy przeczytasz tutaj: wsparcie dla rodzin osób uzależnionych.
Nie trzeba od razu wiedzieć, czy potrzebna jest terapia stacjonarna.
Czasem pierwsza rozmowa służy temu, żeby nazwać problem i sprawdzić, co dalej.
Możesz powiedzieć:
„Nie umiem przestać grać.”
„Syn całe noce spędza przy komputerze.”
„Partner ukrywa zakupy i długi.”
„Telefon przejął mi dzień.”
„Nie wiem, czy to uzależnienie, ale sytuacja wymyka się spod kontroli.”
Taka rozmowa nie zobowiązuje do przyjazdu. Pomaga uporządkować sytuację i sprawdzić, jaka forma pomocy może być bezpieczna na tym etapie.
Tak, część zachowań może prowadzić do mechanizmu podobnego do uzależnienia od substancji. W ICD-11 opisano m.in. zaburzenie hazardowe i zaburzenie grania jako zaburzenia związane z zachowaniami uzależniającymi.
Nie dokładnie tak samo. Przy alkoholu celem może być abstynencja. Przy telefonie czy internecie częściej chodzi o odzyskanie kontroli, ograniczenie destrukcyjnego używania i odbudowanie rytmu dnia. Mechanizm utraty kontroli może być podobny, ale plan terapii musi być inny.
Gdy granie zaczyna wypierać sen, szkołę, pracę, relacje i codzienne obowiązki, a osoba nie potrafi ograniczyć grania mimo konsekwencji. Nie chodzi o samo granie, ale o utratę kontroli i szkody.
Tak. Hazard jest jednym z najlepiej opisanych uzależnień behawioralnych. Problemem jest utrata kontroli, próby odegrania się, granie mimo strat, kłamstwa i narastające konsekwencje finansowe oraz rodzinne.
Może pomóc, ale nie przez ciągłą kontrolę. Ważne są spokojne rozmowy o faktach, jasne granice, nieprzejmowanie całej odpowiedzialności i zachęcanie do specjalistycznej pomocy. Rodzina sama też często potrzebuje wsparcia.
Może mieć sens, jeśli problem jest nasilony, wcześniejsze próby nie pomogły, a osoba potrzebuje odcięcia od bodźców, uporządkowanego dnia i intensywnej pracy terapeutycznej. Decyzję warto poprzedzić konsultacją.

Kierownik zespołu terapeutycznego Ośrodka Terapii Uzależnień NIWA. Specjalistka psychoterapii uzależnień, doktor nauk społecznych.