Pierwszy telefon do ośrodka leczenia uzależnień nie zawsze wykonuje osoba, której bezpośrednio dotyczy problem.
Czasami dzwoni pacjent i mówi wprost:
„Potrzebuję pomocy”.
Bardzo często jednak wcześniej pojawia się ktoś z rodziny — partner, partnerka, rodzic albo dorosłe dziecko. To bliscy szukają informacji, pytają o możliwość rozpoczęcia terapii i próbują zrozumieć, co mogą zrobić.
W Ośrodku NIWA postanowiliśmy przyjrzeć się temu momentowi dokładniej.
Przeanalizowaliśmy pierwsze kontakty z placówką z okresu od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku. W ciągu tych dwóch miesięcy odnotowaliśmy 146 pierwszych kontaktów, z czego 117 rozmów objęliśmy analizą szczegółową.
Nie chcemy na podstawie tych danych opowiadać o tym, „jak wygląda uzależnienie w Polsce”. Tego nasze dane nie pokazują.
Pokazują coś innego — i naszym zdaniem bardzo istotnego.
Pokazują moment, w którym konkretni ludzie zaczynają szukać pomocy.
I właśnie w tym miejscu widać bardzo wyraźnie, że świadomość problemu w rodzinie nie zawsze oznacza jeszcze gotowość samej osoby uzależnionej do rozpoczęcia leczenia.
Krótka odpowiedź
W analizowanych rozmowach tylko 30% pierwszych kontaktów inicjowała sama osoba uzależniona. Co najmniej 69% rozpoczynał ktoś z jej otoczenia — najczęściej partner, partnerka lub inna osoba bliska.
Najwięcej rozmów dotyczyło alkoholu — 52%. Problemy związane z narkotykami stanowiły 22%, a z lekami 18%.
Dane nie pozwalają jeszcze uczciwie powiedzieć, jaki procent osób odkłada terapię z powodu pracy, wstydu, kosztów czy przekonania „poradzę sobie sam”. Tych powodów w analizowanym okresie nie kodowaliśmy systematycznie. Możemy natomiast powiedzieć coś bardzo konkretnego: w większości pierwszych rozmów inicjatywa szukania pomocy pojawiała się poza samą osobą uzależnioną.
To ważny sygnał dotyczący momentu podejmowania decyzji o leczeniu.
Raport opublikowany:
Spis treści
Toggle
Co pokazują dane z pierwszych kontaktów z Ośrodkiem NIWA?
Jak powstał raport?
Raport został opracowany przez Mateusza Porębskiego, właściciela Ośrodka Terapii Uzależnień NIWA, na podstawie anonimowych, zagregowanych informacji z pierwszych kontaktów z placówką.
Analiza obejmuje okres:
1.07.2026–31.08.2026
W tym czasie zarejestrowaliśmy:
146 pierwszych kontaktów z Ośrodkiem NIWA.
Do analizy szczegółowej wykorzystaliśmy:
117 rozmów.
Pozostałych kontaktów nie uwzględniamy w wyliczeniach przedstawionych poniżej. Nie przypisujemy im również cech ani powodów, których nie mamy zapisanych w materiale wykorzystanym do raportu.
Procenty dotyczące osoby inicjującej kontakt oraz głównego problemu odnoszą się do 117 przeanalizowanych rozmów.
Kto pierwszy szuka pomocy?
To najmocniejszy wynik pierwszej edycji Raportu NIWA.
| Kto rozpoczął pierwszy kontakt? | Udział w analizowanych rozmowach |
|---|---|
| Osoba uzależniona | 30% |
| Partner/partnerka lub inna osoba bliska | 47,1% |
| Rodzic | 9% |
| Dorosłe dziecko | 12% |
| Inny członek rodziny | 0,7% |
| Inna osoba | 0,2% |
Największą pojedynczą grupę stanowiły więc partnerki, partnerzy i inne osoby bliskie — 47,1%.
Sama osoba, której bezpośrednio dotyczył problem uzależnienia, rozpoczęła kontakt tylko w 30% przypadków.
Łącznie co najmniej 69% pierwszych kontaktów inicjowało otoczenie osoby uzależnionej.
Inaczej mówiąc: w analizowanym okresie prawie 7 na 10 pierwszych rozmów zaczynało się od kogoś innego niż sama osoba mająca problem z uzależnieniem.
To nie oznacza automatycznie, że te osoby nie chciały się leczyć.
Nie oznacza też, że każda rodzina rozpoznała uzależnienie prawidłowo.
Pokazuje jednak wyraźną różnicę pomiędzy momentem, w którym otoczenie zaczyna aktywnie szukać pomocy, a momentem, w którym robi to sama osoba uzależniona.
Uwaga metodologiczna: wartości dotyczące osoby inicjującej kontakt zostały pozostawione dokładnie zgodnie z zestawieniem źródłowym przekazanym do raportu i łącznie wynoszą 99%. Nie korygowaliśmy brakującego 1 punktu procentowego sztucznie, ponieważ nie mamy podstaw do przypisania go do którejkolwiek kategorii.
Partner lub partnerka bardzo często wykonują pierwszy krok
Szczególnie zwraca uwagę udział partnerów i partnerek.
47,1% wszystkich analizowanych pierwszych kontaktów pochodziło właśnie z tej kategorii.
To niemal połowa wszystkich rozmów.
W praktyce oznacza to, że pytanie:
„Co zrobić, kiedy bliska osoba ma problem, ale sama jeszcze nie szuka leczenia?”
nie jest marginalnym problemem.
To jedna z najczęstszych sytuacji pojawiających się na samym początku kontaktu z placówką.
Dlatego terapia uzależnień nie powinna być przedstawiana wyłącznie jako decyzja pojedynczej osoby oderwana od jej otoczenia. W wielu przypadkach problem już wcześniej wpływa na partnera, dzieci, rodziców i całą organizację życia rodzinnego.
Rodzice i dorosłe dzieci również szukają pomocy
9% kontaktów inicjowali rodzice.
Kolejne 12% — dorosłe dzieci osoby, której dotyczył problem.
To drugi interesujący element raportu.
Uzależnienie nie jest więc problemem zauważanym wyłącznie przez partnera żyjącego na co dzień z osobą uzależnioną.
Pomocy szukają również rodzice dorosłych osób oraz dzieci, które obserwują problem u własnego ojca lub matki.
W takich rozmowach pytanie często nie dotyczy wyłącznie tego:
„Gdzie jest ośrodek uzależnień?”
Najpierw pojawia się trudniejsze pytanie:
„Co możemy zrobić jako rodzina?”
Jakiego problemu dotyczyły pierwsze rozmowy?
Drugim obszarem analizy był główny problem zgłaszany podczas pierwszego kontaktu.
| Główny problem | Udział |
|---|---|
| Alkohol | 52% |
| Narkotyki | 22% |
| Leki | 18% |
| Hazard | 2% |
| Kilka substancji / brak jednoznacznego przypisania | 6% |
| Inne | 0% |
Największą grupę stanowiły problemy związane z alkoholem.
52% wszystkich analizowanych rozmów dotyczyło właśnie alkoholu.
Jednocześnie prawie połowa kontaktów — 48% — dotyczyła innych problemów niż alkohol.
Narkotyki odpowiadały za ponad jedną piątą kontaktów
Problemy związane z narkotykami stanowiły 22% analizowanych rozmów.
To ważna część wszystkich pierwszych kontaktów, ale również przykład tego, dlaczego pod wspólnym określeniem „leczenie uzależnień” mogą kryć się bardzo różne sytuacje.
Inaczej wygląda rozmowa z osobą, która regularnie pali marihuanę.
Inaczej z rodziną osoby wpadającej w kilkudniowe ciągi na stymulantach.
Jeszcze inaczej przy opioidach, nowych substancjach psychoaktywnych albo używaniu kilku środków jednocześnie.
Dlatego pierwsza rozmowa nie powinna służyć wyłącznie zarezerwowaniu miejsca w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień uzależnień.
Najpierw trzeba zrozumieć, z jakim problemem rzeczywiście mamy do czynienia.
Leki pojawiały się w 18% pierwszych rozmów
Na uwagę zasługuje również udział problemów związanych z lekami.
Stanowiły 18% analizowanych kontaktów.
To prawie jedna piąta rozmów.
Nie możemy na tej podstawie powiedzieć, że problem uzależnienia od leków dotyczy 18% osób uzależnionych w Polsce.
Możemy powiedzieć jedynie — i dokładnie tyle — że w badanym okresie 18% przeanalizowanych pierwszych kontaktów z Ośrodkiem NIWA dotyczyło właśnie leków.
To rozróżnienie jest ważne.
Raport opisuje strukturę zapytań kierowanych do jednej placówki, a nie częstość występowania poszczególnych uzależnień w populacji.
Co te wyniki mówią o momencie podejmowania decyzji o leczeniu?
Najciekawszy wniosek z tego zestawienia nie dotyczy konkretnej substancji.
Dotyczy gotowości do wykonania pierwszego kroku.
Problem może być widoczny dla rodziny wcześniej
Jeżeli tylko 30% pierwszych kontaktów rozpoczyna sama osoba uzależniona, a zdecydowaną większość pozostałych rozmów inicjuje jej otoczenie, możemy ostrożnie powiedzieć, że w dużej części przypadków proces szukania pomocy zaczyna się w rodzinie.
Nie możemy na podstawie tych danych stwierdzić, dlaczego.
Możliwe przyczyny powinny być przedmiotem osobnego pomiaru.
Nie chcemy w tym miejscu tworzyć fikcyjnej statystyki typu:
„X% osób boi się terapii”
albo:
„Y% nie chce jechać do ośrodka z powodu pracy”.
Tego w analizowanym okresie nie mierzyliśmy w ujednolicony sposób.
Dane pokazują jednak coś, co jest mierzalne:
w większości pierwszych kontaktów sama osoba uzależniona nie była osobą rozpoczynającą poszukiwanie pomocy.
Pomiędzy zauważeniem problemu a rozpoczęciem leczenia jest jeszcze jeden etap
W praktyce często myślimy o leczeniu bardzo prosto:
problem → decyzja → terapia.
Rzeczywistość bywa bardziej złożona:
problem → konsekwencje → zauważenie problemu przez bliskich → rozmowy → szukanie informacji → pierwszy kontakt → decyzja → kwalifikacja → rozpoczęcie terapii.
Raport NIWA dotyczy właśnie tego środkowego momentu.
To ważne również z punktu widzenia stron internetowych i informacji przygotowywanych przez ośrodki.
Człowiek wchodzący na stronę jak wygląda zacząć leczenie.
Bardzo często może być jego partnerem, matką, ojcem albo dorosłym dzieckiem.
Informacja powinna więc odpowiadać również na ich pytania.
Pierwszy telefon nie oznacza jeszcze decyzji o pobycie
Kontakt z Ośrodkiem NIWA nie powinien być traktowany automatycznie jako zgoda na terapię stacjonarną.
Pierwsza rozmowa może służyć uporządkowaniu sytuacji:
co się dzieje, czego dotyczy problem, jak długo trwa, jakie były wcześniejsze próby zmiany i jaka forma pomocy może być odpowiednia.
To szczególnie istotne w przypadku osób bliskich.
Partner może zadzwonić, zanim sama osoba uzależniona w ogóle zacznie rozważać terapię.
Rodzic może szukać informacji, nie wiedząc jeszcze, jak przeprowadzić rozmowę z dorosłym dzieckiem.
Dorosłe dziecko może próbować zrozumieć, czy zachowanie rodzica rzeczywiście wymaga profesjonalnej pomocy.
Pierwszy kontakt jest wtedy początkiem procesu, a nie jego finałem.
„Jeszcze pracuje” nie odpowiada na pytanie o potrzebę pomocy
Jednym z powodów, dla których temat odkładania leczenia jest trudny, jest stereotyp dotyczący tego, jak powinna wyglądać osoba uzależniona.
Człowiek może pracować.
Prowadzić firmę.
Mieć rodzinę.
Spłacać kredyt.
Wyglądać dobrze.
I jednocześnie regularnie tracić kontrolę nad alkoholem, narkotykami albo lekami.
Dlatego przy kwalifikacji do leczenia stacjonarnego.
Znaczenie mają również konsekwencje, kontrola używania, wcześniejsze próby zmiany, środowisko i bezpieczeństwo.
Rodzina może być już gotowa na zmianę, kiedy osoba uzależniona jeszcze nie jest
To prawdopodobnie najważniejszy praktyczny wniosek pierwszej edycji raportu.
W co najmniej 69% analizowanych rozmów pierwszego kontaktu nie inicjowała sama osoba uzależniona.
Oznacza to, że bardzo często pytanie kierowane do placówki brzmi nie:
„Jak rozpocząć moje leczenie?”
ale:
„Jak pomóc komuś, kto jeszcze sam tego nie robi?”
To zmienia sposób, w jaki warto prowadzić pierwszą rozmowę.
Rodzina nie potrzebuje wyłącznie cennika i informacji o wolnym terminie.
Potrzebuje również uporządkowania sytuacji.
Jak czytać Raport NIWA i czego te dane nie pokazują?
Własne dane mogą być wartościowe tylko wtedy, gdy jasno określimy ich granice.
Dlatego ta część raportu jest równie ważna jak same procenty.
To nie jest badanie reprezentatywne dla Polski
Raport dotyczy osób kontaktujących się z jednym prywatnym ośrodkiem leczenia uzależnień.
Nie możemy więc powiedzieć:
„30% wszystkich osób uzależnionych samodzielnie szuka pomocy”.
Możemy powiedzieć:
„W 30% analizowanych pierwszych kontaktów z Ośrodkiem NIWA w okresie 1.07–31.08.2026 kontakt inicjowała sama osoba uzależniona.”
To zasadnicza różnica.
Raport nie pokazuje częstości występowania uzależnień
Fakt, że alkohol odpowiadał za 52% kontaktów, a narkotyki za 22%, nie jest informacją o rozpowszechnieniu tych problemów w społeczeństwie.
To struktura zapytań kierowanych do NIWY w konkretnym okresie.
Na nią mogą wpływać między innymi:
- profil placówki,
- sposób, w jaki osoby trafiają na stronę,
- rekomendacje,
- sezonowość,
- oferta,
- lokalizacja,
- wcześniejsza komunikacja ośrodka.
Dlatego unikamy rozszerzania tych wyników na populację Polski.
Nie mierzyliśmy jeszcze powodów odkładania decyzji w sposób ilościowy
To również trzeba powiedzieć wprost.
Tytuł raportu dotyczy momentu odkładania terapii, ale w pierwszej analizie nie prowadziliśmy jednolitego kodowania odpowiedzi typu:
- praca,
- rodzina,
- cena,
- wstyd,
- lęk przed ośrodkiem,
- przekonanie „poradzę sobie sam”,
- obawa przed terapią grupową.
Dlatego nie podajemy żadnych procentów dla tych kategorii.
Byłoby bardzo łatwo stworzyć atrakcyjne liczby.
Nie byłyby jednak naszymi danymi.
Zamiast tego pierwszy raport pokazuje mierzalny element procesu decyzji: kto jako pierwszy zaczyna szukać pomocy oraz czego dotyczy rozmowa.
W kolejnej edycji warto rozszerzyć ewidencję również o główną barierę przed rozpoczęciem terapii.
Czego chcemy dowiedzieć się w kolejnych raportach?
Kolejne zestawienia NIWY mogą mierzyć między innymi:
- kto pierwszy szuka pomocy;
- najważniejszą barierę przed rozpoczęciem leczenia;
- wcześniejsze samodzielne próby przerwania;
- wcześniejsze terapie;
- czas od pierwszego kontaktu do decyzji;
- to, czy ostatecznie rozpoczęto leczenie;
- różnice pomiędzy problemem alkoholowym, narkotykowym i lekowym.
Dzięki temu kolejne raporty będą mogły odpowiedzieć nie tylko:
„Kto zaczyna szukać pomocy?”
ale również:
„Co najczęściej zatrzymuje osobę pomiędzy pierwszym telefonem a rozpoczęciem terapii?”
Co wynika z raportu dla osób szukających ośrodka leczenia uzależnień?
Pierwszy wniosek jest prosty:
nie trzeba czekać, aż osoba uzależniona sama zadzwoni do placówki, żeby bliski mógł zasięgnąć informacji.
Jeżeli rodzina widzi powtarzający się problem, może rozpocząć od konsultacji dotyczącej własnej sytuacji.
Nie jest to równoznaczne z zapisaniem drugiej osoby na terapię.
Pozwala natomiast przygotować się do rozmowy i zrozumieć dostępne możliwości.
Drugi wniosek:
pierwsza rozmowa powinna służyć kwalifikacji, a nie automatycznemu sprzedaniu pobytu.
Nie każdy pacjent potrzebuje tego samego.
Czasem odpowiednia będzie pomoc ambulatoryjna.
Czasem bardziej intensywna terapia.
Czasem pobyt stacjonarny.
W sytuacjach ostrych pierwszeństwo może mieć natomiast pomoc medyczna.
Trzeci wniosek:
nie warto oceniać problemu wyłącznie przez pryzmat tego, czy człowiek całkowicie stracił kontrolę nad swoim życiem.
Moment podjęcia pomocy może pojawić się znacznie wcześniej.
Komentarz autora raportu
„Najbardziej zwróciło moją uwagę to, jak często pierwszy telefon wykonuje nie osoba uzależniona, ale ktoś z jej najbliższego otoczenia. Partner, rodzic czy dorosłe dziecko często są już na etapie aktywnego szukania pomocy, podczas gdy sama osoba mająca problem nie podjęła jeszcze takiej decyzji. To pokazuje, że pierwsza rozmowa z ośrodkiem powinna służyć nie tylko zapisaniu pacjenta na terapię. Bardzo często trzeba najpierw pomóc rodzinie zrozumieć, jakie ma możliwości i jaki może być kolejny krok.”
Mateusz Porębski
właściciel Ośrodka Terapii Uzależnień NIWA
autor Raportu NIWA 2026
FAQ - najczęściej zadawane pytania
W analizie Ośrodka NIWA z okresu od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku największą grupę stanowiły partnerki, partnerzy i inne osoby bliskie — 47,1%. Sama osoba uzależniona inicjowała 30% analizowanych pierwszych kontaktów.
Tak. Bliski może skonsultować sytuację i uzyskać informacje dotyczące możliwych dalszych kroków. Sama konsultacja rodziny nie oznacza jednak rozpoczęcia terapii przez osobę uzależnioną.
W analizowanym okresie 52% rozmów dotyczyło alkoholu, 22% narkotyków, 18% leków, 2% hazardu, a 6% obejmowało kilka substancji lub nie pozwalało na jednoznaczne przypisanie do jednej kategorii.
Nie w sposób ilościowy. W analizowanym okresie nie prowadziliśmy jednolitego pomiaru przyczyn takich jak praca, cena, wstyd czy obawa przed pobytem. Raport pokazuje natomiast, kto rozpoczyna proces szukania pomocy oraz czego dotyczą pierwsze rozmowy.
Nie. To własne dane Ośrodka NIWA dotyczące pierwszych kontaktów z jedną prywatną placówką w konkretnym okresie. Nie powinny być traktowane jako statystyka całej populacji osób uzależnionych w Polsce.
Nie. Pierwszy kontakt może służyć konsultacji i uporządkowaniu sytuacji. Dopiero później można ocenić, jaka forma pomocy odpowiada potrzebom konkretnej osoby.
Podsumowanie
W okresie od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku Ośrodek NIWA odnotował 146 pierwszych kontaktów.
117 rozmów objęto szczegółową analizą.
Najważniejszy wynik pierwszej edycji Raportu NIWA dotyczy tego, kto zaczyna szukać pomocy.
Tylko 30% kontaktów inicjowała sama osoba uzależniona.
Największą grupę stanowiły partnerki, partnerzy i inne osoby bliskie — 47,1%. Rodzice odpowiadali za kolejne 9%, a dorosłe dzieci za 12%.
Oznacza to, że w analizowanym okresie co najmniej 69% pierwszych kontaktów rozpoczynało się od osoby z otoczenia człowieka mającego problem z uzależnieniem.
Najczęściej zgłaszanym problemem był alkohol — 52% rozmów. Narkotyki odpowiadały za 22%, leki za 18%, hazard za 2%, a kilka substancji lub brak jednoznacznego przypisania za 6%.
Pierwsza edycja raportu nie pozwala jeszcze uczciwie policzyć, dlaczego konkretne osoby odkładają terapię.
Pokazuje jednak bardzo ważny element momentu decyzji:
rodzina i osoby bliskie często zaczynają szukać pomocy wcześniej niż sama osoba uzależniona.
I właśnie to chcemy mierzyć dokładniej w kolejnych edycjach Raportu NIWA.
O raporcie
Raport NIWA 2026: Dlaczego osoby odkładają terapię uzależnień?
Autor: Mateusz Porębski, właściciel Ośrodka Terapii Uzależnień NIWA
Okres analizy: 1.07.2026–31.08.2026
Pierwsze kontakty: 146
Rozmowy objęte analizą: 117
Źródło: anonimowe, zagregowane dane własne Ośrodka NIWA.
Raport dotyczy wyłącznie osób kontaktujących się z Ośrodkiem NIWA w analizowanym okresie. Nie jest badaniem reprezentatywnym dla mieszkańców Polski ani wszystkich osób z zaburzeniami związanymi z używaniem substancji.